#949 – pustka do entej

O pustce już było. W odcinku #028 i w #378 i pewnie w jeszcze wielu. I pustka przyszła znowu. W zasadzie nieoczekiwanie, choć jak zwykle łącząc kropki można było taką ewentualność rozważać. Sęk w tym, że życie nie powinno nas przygniatać, pomimo wszystko, pomimo bólu, przeciwności losu i ciągłych kłód pod nogami. Musimy trzymać się pozytywów i mieć zawsze nadzieję.

Czasem jednak nie da się dostrzec jasnej strony tego co się dzieje, bo nawet racjonalizując pewne sprawy nie damy rady zrozumieć tego co tak naprawdę dotyka naszych bliskich.

Wszystko jest dobre, wszystko może być złe. Pustka pozwala odciąć się od tego, żeby nie zwariować, żeby zaakceptować nieodwracalność pewnych rzeczy i działań ….. Czasem jest ten moment, że nie masz wpływu na to co się dzieje i lepiej z tym nie walczyć. Lepiej się temu poddać zgodnie z tym co jest teraz konieczne i możliwe do zrobienia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *