#952 – sinusoida

I tak w kółko, te cykle co już o nich pisałem. Raz dobrze, raz źle, raz jeszcze gorzej. Ale to nie o tym dzisiaj. Sęk w tym, że pomimo zmian, część środka jest niezmienna i ma swój rezonans, częśsotliwość. Widzę to np. po wpisach tutaj. Wpada jakaś myśl i okazuje się, że była już w jakimś odcinku i później 300 odcinków dalej i znowu dzisiaj….

Co dziwniejsze, a może bardziej oczywiste, że tę myśl oglądam z innej strony, pod innym kątem, nową mocą. Trochę straszne, trochę fajne, grunt, że jeszcze się chce myśleć, szukać tworzyć i ulepszać siebie. Dobrze też, że jest chęć by dzielić się tym z innymi.

Coraz trudnie, wśród gąszcza materiałów, znaleźć nowe, ciekawe, interesujące i jednocześnie przydatne do praktycznego wykorzystania materiały, takie, które bawiąc uczą, a ucząc pozwalają na wielpoziomowe, wielostrukturalne działania.

Myślę, że podobnie jak w masaży tensegracyjnym, nasza wola, rozum i myśli są polączone we wspólne struktury – działając, na którąś z nich, efekt pojawia się nie tylko tam gdzie w oczywisty sposób się go spowdziewamy, ale również w odległych obszarach.

Proste, naturalne a jednocześnie odkrywcze. Przynajmniej dla mnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *