#1001 – zawodność pamięci

Pamięć może zawieść. Zarówno ta hardware’owa jak dyski czy kości RAM w przeróżnych systemach, jak i ta najważniejsza – nasza ludzka.

Dzięki technologii i przypadkowi, przypomniałem sobie, że jeden z corocznych (poza 2020, gdzie była pandemiA przez duże A i wtedy się nie odbył) biegów nad naszym Jeziorem Zemborzyckim zwanym Zalewem Zemborzyckim, nie był dookoła, ale jedynie wokół pewnej części – tzn. tam-i-z-powrotem, niczym podróż znanego Hobbita.

Gdyby mnie ktoś zapytał, czy któryś z 23 (chyba) biegów (z 44), w których brałem udział był jedynie na wycinku, a nie dookoła zalewu, to bym go wyśmiał i zmieszał z błotem. Ale technologia, dane pieczołowicie gromadzone w „cHmurze” [sic!]) i przypadek, że akurat chciało mi się do nich sięgnąć sprawił, że przypomniałem sobie ten fakt i odgrzebałem go w swej pamięci. A co gorsza był to przedostatni bieg, który miał miejsce niecały rok temu… Pytanie – ile z faktów sobie przeinaczamy? O ilu szczegółach zapominamy, a mogą mieć kluczowe znaczenie? I czy jest to po prostu niedoskonałość naszego organizmu czy defekt spowodowany zmianami związanymi z wiekem czy chorobami – np. możliwymi powikłaniami po Covid?

Nie to, żebym się martwił, bo zdaję sobie sprawę z ułomności i tak doskonałego tworu jakim jest mózg i organizm ludzki, ale z drugiej strony przeraża to jak podatni jesteśmy na rutynę, pewność codziennego praktycznego procesowania informacji oraz podatność na sugestie. Wszak Bieg Kwinącej Wiśni był Zawsze [sic!] dookoła zalewu 😉 …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.