#1002 – gdyby mi się chciało

Tak klikam i czytam różne artykuły na różnych stronach, portalach, blogach, grupach i im więcej czytam tym mniej mi się chce.

Wszystko jest proste, aby osiągnąć „sukces” trzeba tylko zap…alać, a marzenia się spełnią bo możesz wszystko.

Niestety nie. Musisz pracować, nie marudzić i zakasać rękawy oraz podwinąć nogawki. Brodząc w wywalonym szambie i szukając rozwiązań nie swoich problemów a także sprawiając wrażenie, że to wszystko jest tak zajebiste jak wycieczka szkolna do skansenu pod Kielcami. Odbijanie spraw, generowanie kolejnych zapytań o rzeczy nieistotne i nie mające przelożenia na realne życie.

Tylko czym jest realne życie? Pracą w korpo? Pasją? Spaniem? Jedzeniem i wydalaniem? A może czytaniem książek czy oglądaniem seriali?

Sukcesem jest płacenie kredytu przez 30 lat? Czy sukcesem jest ładowanie innych w ciula?

A może sukcesem jest to, że jeszcze żyję i w miarę się taczam?

To zależy – jedni lubią mieć drogie auta i jeździć nimi po pijaku, inni wolą stać pod sklepem i pić wino czy piwo, a jeszcze inni mają na wszystko wywalone.

Gdybym tylko wiedział czego chcę i żeby mi się chciało, tak jak mi się nie chce….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.