#271 – Zegar tyka

Zegar tyka. Nikt nie wie po co, ale tyka. Podobno czas to tylko złudzenie, tak jak miejsce i odległość. Co by o tym nie myśleć, wrażenie że czas upływa i zmieniamy się fizycznie czy psychicznie – jest z nami nieustannie. Dlatego powtarzam po raz kolejny – bierz co jest, nie marudź i bądź wdzięczny. Może … Czytaj dalej „#271 – Zegar tyka”

Zegar tyka. Nikt nie wie po co, ale tyka. Podobno czas to tylko złudzenie, tak jak miejsce i odległość. Co by o tym nie myśleć, wrażenie że czas upływa i zmieniamy się fizycznie czy psychicznie – jest z nami nieustannie. Dlatego powtarzam po raz kolejny – bierz co jest, nie marudź i bądź wdzięczny. Może nie do końca jest to to czego oczekujesz, ale na chwilę obecną masz dwa wyjścia – marudzić, psioczyć, załamywać ręce, albo pracować, cieszyć się, bawić i dokładać wszelkich starań żeby było co najmniej tak dobrze jak jest. Jeśli będziesz negatywnie nastawiony do życia, niestety inni też tak będą Cię odbierać i wrażenie upływu czasu  będzie potęgować to wrażenie.  Zatem zrazisz do siebie innych. TAK. Może na początku jeszcze będę mieli siłę Cię wspierać, ale wyssiesz z nich energię i przestaną. Zegar tyka – tik tak, bim-bam….. Weź się w garść, może potrzebujesz troszkę mniej niż ci się wydaje? Może za mało doceniasz to co już masz? Tik-Tak – pomyśl o tym, przeanalizuj. Uśmiechnij się do siebie – jesteś cudowny. Może nie idealny (na pewno nie idealny), ale cudowny. Na swój sposób.

#270 – Osiołkowi w żłoby dano ….

Pamiętasz ten wierszyk Alaksandra Fredry Osiołkowi w żłoby dano ? Jeśli nie, przeczytaj go koniecznie. Jest zagrożenie, że skończysz tak samo, jeśli tak do końca nie wiesz czego chcesz. Niestety nie możesz mieć w życiu wszystkiego na 100%. Nie i już. I nawet jeśli ci mówią, że możesz to nie wszystko się da pogodzić. Niestety. Musisz … Czytaj dalej „#270 – Osiołkowi w żłoby dano ….”

Pamiętasz ten wierszyk Alaksandra Fredry Osiołkowi w żłoby dano ? Jeśli nie, przeczytaj go koniecznie. Jest zagrożenie, że skończysz tak samo, jeśli tak do końca nie wiesz czego chcesz. Niestety nie możesz mieć w życiu wszystkiego na 100%. Nie i już. I nawet jeśli ci mówią, że możesz to nie wszystko się da pogodzić. Niestety. Musisz wybrać i trzymać się swego wyboru. Jeśli zmienisz zdanie i jesteś tego pewny – zmieniaj siebie i rzeczywistość. Trudno o tym pisać. Trudno w to wierzyć, bądź nie, ale takie jest życie. Chyba że będziesz coś mieć na chwilę a później znowu coś drugiego. Na chwilę albo dwie. Bądź czujny. Zaufaj sobie i słuchaj głosu serca, rozumu, wiary i w ogóle.

Powodzenia….

#269 – Uderz w stół ….

Łatwo dostać w pysk. Wystarczy krzywo popatrzeć. Możesz spodziewać się różnych form agresji, tym bardziej im większą agresją emanujesz. Pamiętaj, że dobrymi chęciami jest wytapetowane piekło. Chciałeś dobrze, wyjdzie jak zwykle. Chcesz coś naprawić – wychodzi jeszcze gorzej. Macki opadają na samą myśl. Jak z tym wszystkim żyć? A mówią – myśl o sobie, jesteś … Czytaj dalej „#269 – Uderz w stół ….”

Łatwo dostać w pysk. Wystarczy krzywo popatrzeć. Możesz spodziewać się różnych form agresji, tym bardziej im większą agresją emanujesz. Pamiętaj, że dobrymi chęciami jest wytapetowane piekło. Chciałeś dobrze, wyjdzie jak zwykle. Chcesz coś naprawić – wychodzi jeszcze gorzej. Macki opadają na samą myśl. Jak z tym wszystkim żyć? A mówią – myśl o sobie, jesteś najważniejszy. A czasem jest to dupy. Po prostu. Nie wiadomo czy da się to wszystko po ludzku odkręcić. Może się da, a może wprost przeciwnie. Z drugiej strony patrząc, nie ma co się martwić na zapas. Nie ma co marudzić czy narzekać. Po prostu takie jest  życie. Patrz z radością w przyszłość. Co innego ci zostało? No co? Rób swoje, patrz wokół. Szukaj wsparcia w najbliższym otoczeniu – na pewno twój mózg odkryje tysiące potwierdzeń twojej racji. Czy chcesz czy nie. Zatem myśl tak dobrze jak tylko to możliwe z zachowaniem umiaru. Odpowiedniego umiaru.

#268 – Miej nadzieję, że nie wszystko stracone

Czasem tak jest, że coś się dzieje nie do końca tak jakbyś chciał. Tu trybik nie zaskoczy, tu nie zabangla i o się zepsuło. Czasem, też ci się wydaje wszystko takie proste i oczywiste. Z Twojego punktu widzenia nie ma powodu, żeby nie zadziałało. Wszystko jest takie proste i oczywiste. Nie ma żadnych  przeciwskazań i dupa. … Czytaj dalej „#268 – Miej nadzieję, że nie wszystko stracone”

Czasem tak jest, że coś się dzieje nie do końca tak jakbyś chciał. Tu trybik nie zaskoczy, tu nie zabangla i o się zepsuło. Czasem, też ci się wydaje wszystko takie proste i oczywiste. Z Twojego punktu widzenia nie ma powodu, żeby nie zadziałało. Wszystko jest takie proste i oczywiste. Nie ma żadnych  przeciwskazań i dupa. Trudno to znieść, w szczególności kiedy chodzi o twoją własną osobistą przyszłość i wydaje ci się, że powinno być inaczej, lepiej i bardziej sprawiedliwie.

Pewne rzeczy trudno sobie przetłumaczyć. Pewne rzeczy jeszcze trudniej przetłumaczyć innym. A czasem wystarczy tak niewiele by zmienić rzeczywistość. Na trochę, na długo, na zawsze. Naucz się  z tym żyć. To sytuacja przejściowa. To się zmieni niebawem, szybciej niż myślisz. Obiecuję.

#267 – eskalacje

Każdy by tylko eskalował. Szybciej, lepiej, mocniej. Teraz. Rzucaj wszystko i rób tutaj. Nieważne są inne rzeczy, wszystko musi poczekać, tak żeby było dobrze teraz. Grunt żeby się działo i żeby cała uwaga była skanalizowana i skierowana w odpowiednie tory. Czasem trzeba, czasem nie trzeba. Jest taka kultura teraz, że każdy szuka możliwości by zdobyć … Czytaj dalej „#267 – eskalacje”

Każdy by tylko eskalował. Szybciej, lepiej, mocniej. Teraz. Rzucaj wszystko i rób tutaj. Nieważne są inne rzeczy, wszystko musi poczekać, tak żeby było dobrze teraz. Grunt żeby się działo i żeby cała uwaga była skanalizowana i skierowana w odpowiednie tory. Czasem trzeba, czasem nie trzeba. Jest taka kultura teraz, że każdy szuka możliwości by zdobyć uwagę i chronić własny tyłek. By pokazać swoją ważność, władzę i możliwości oddziaływania na innych.

Władza jest fajna, bo umożliwia różne rzeczy. Pozwala osiągać wiele za nic. Bez zbędnych działań, bez kosztów. Wzbudzić strach i poczucie winy…..

Nie tędy droga, drodzy mili. Nie tędy droga.

#266 – Trudne powroty

Powroty są czasem ciężkie. Po urlopie do pracy, do treningów po przerwie. Łatwe są tylko powroty do przyjemności, nałogów i rzeczy, które są lekkie łatwe i przyjemne. Twoja w tym głowa, żeby ten trudniejszy powrót był łatwiejszy i możliwy do zniesienia. Będą cię nachodzić złe myśli, ogarniać cię rozproszenie, znużenie i uczucie beznadziejności. Myśl o … Czytaj dalej „#266 – Trudne powroty”

Powroty są czasem ciężkie. Po urlopie do pracy, do treningów po przerwie. Łatwe są tylko powroty do przyjemności, nałogów i rzeczy, które są lekkie łatwe i przyjemne. Twoja w tym głowa, żeby ten trudniejszy powrót był łatwiejszy i możliwy do zniesienia. Będą cię nachodzić złe myśli, ogarniać cię rozproszenie, znużenie i uczucie beznadziejności. Myśl o teraźniejszości, myśl o krótkiej przyszłości. Znajdź też czas na odrobinę wspomnień, dobrych czasów, które miałeś. Nigdy nic nie będzie takie samo. Będzie podobne, inne. Ludzie przyjdą, odejdą, zmienią się. Będą cię lubić, kochać, nienawidzić. Ty zaś będziesz sobą, niezależnie od tego jak bardzo się zmieniłeś i kim jesteś aktualnie. Bądź czujny, pełen nadziei i wiary, że wszystko się ułoży. A ułoży się wtedy, jak się do tego przyłożysz odpowiednio i należycie. Na cudach nie ma co polegać.

#265 – Niezmienność

Czasem gadam różne rzeczy. A później zmieniam zdanie. Czy to znaczy, że kłamałem wcześniej? To jest czasem trudne do wytłumaczenia inny,. Tak mam i już. Nagle dostaję olśnienia (jap. satori), nie wiadomo czemu i skąd. Nagle powstaje jakaś myśl czy stanowisko albo postawa, która zastępuje poprzednie. Mam z tym czasem problem, bo mam wyrzuty sumienia, … Czytaj dalej „#265 – Niezmienność”

Czasem gadam różne rzeczy. A później zmieniam zdanie. Czy to znaczy, że kłamałem wcześniej? To jest czasem trudne do wytłumaczenia inny,. Tak mam i już. Nagle dostaję olśnienia (jap. satori), nie wiadomo czemu i skąd. Nagle powstaje jakaś myśl czy stanowisko albo postawa, która zastępuje poprzednie. Mam z tym czasem problem, bo mam wyrzuty sumienia, że zmieniłem zdanie, ze jest to objaw mojej niedojrzałości, dziecinności czy czegoś tam. A z drugiej strony mam być zgodny ze sobą, wierzyć w to co wierzę i robić to co trzeba. I to jest rzecz nadrzędna. Bądź sobą, co ci w sumie zostało? Stawiaj siebie na równi z innymi  – ani wyżej, ani niżej. To czy robisz dobrze czy źle – ocenią Twoi potomkowie, przyjaciele, znajomi, wrogowie. Zastanów się co osiągniesz, jak, po co i jak się na koniec z tym będziesz czuć. Ty decydujesz o tym koniec końców. A tak BaiDeŁej – Co ma być to będzie a tylko krowa nie zmienia zdania. A świat zmienia się cały czas. Dokoła i wewnątrz. Daleko i tu, blisko. Teraz. Ciągle.

 

#264 – 13

Wierzysz w gusła i przesądy? Pewnie nie, ale…. coś tam zawsze niby w głębi ducha zadrży, kiedy czarny kot przebiegnie ci drogę 🙂 . Albo jak masz przejść pod drabiną, to „ze względów bezpieczeństwa” tego nie zrobisz. A 13 to jakoś tak inaczej, jak o tym głębiej pomyślisz. Itd. itp. Lepiej dmuchać na zimne i … Czytaj dalej „#264 – 13”

Wierzysz w gusła i przesądy? Pewnie nie, ale…. coś tam zawsze niby w głębi ducha zadrży, kiedy czarny kot przebiegnie ci drogę 🙂 . Albo jak masz przejść pod drabiną, to „ze względów bezpieczeństwa” tego nie zrobisz. A 13 to jakoś tak inaczej, jak o tym głębiej pomyślisz. Itd. itp. Lepiej dmuchać na zimne i nie ryzykować, chociaż niby wiesz  że i tak to bez sensu.

Także musisz dotrzeć do wnętrza siebie, zmieniać podejście do sprawy. Modyfikować swoje przekonania. Dopiero wtedy będziesz mógł się oczyścić ze zbędnych uprzedzeń i obaw. Nawet jeśli w nie wierzysz w to racjonalnie, to coś w tobie powoduje, że nie jesteś spójny, a wtedy tracisz niepotrzebnie energię, którą mógłbyś spożytkować na coś innego….

#263 – Syndrom Oszusta

Właśnie dowiedziałem się, że coś takiego jest – syndrom oszusta. Jest to brak wiary we własne osiągnięcia, umniejszanie sobie, poczucie braku zasług wrażenia, ze jest się oszustem. I właśnie tak myślę, że ja też tak mam. To dziwne uczucie. Tłumaczysz sobie, że się uczysz i pracujesz na to wszystko co masz i starasz się, ale … Czytaj dalej „#263 – Syndrom Oszusta”

Właśnie dowiedziałem się, że coś takiego jest – syndrom oszusta. Jest to brak wiary we własne osiągnięcia, umniejszanie sobie, poczucie braku zasług wrażenia, ze jest się oszustem. I właśnie tak myślę, że ja też tak mam. To dziwne uczucie. Tłumaczysz sobie, że się uczysz i pracujesz na to wszystko co masz i starasz się, ale gdzieś w głębi siebie, zdaje ci się, że nie zasługujesz na to wszystko, że te pieniądze ci się nie należą. Trudne do wytłumaczenia, ale podobnie jak i inne przypadłości psychiczne – trzeba to sobie jakoś tłumaczyć, a przede wszystkim być tego świadomym.

Dlatego powtarzam sobie i innym. Pomimo tego, że robisz to co robisz, sięgaj tak daleko jak możesz do innych źródeł wiedzy – psychologii, fizjologii, filozofii, socjologii, lingwistyki. Możesz dowiedzieć się różnych ciekawych, nowych  rzeczy o sobie, ludziach świecie. Kto wie, może nawet wymyślisz coś nowego? Coś co ułatwi życie ludziom na całym świecie? Wiem, ze wydaje się to trochę absurdalne i oderwane od rzeczywistości, ale tak to działa. Musisz być otwarty na wszystko – szukać i czerpać nowości, łączyć je z tradycją  i szukać nowych ścieżek.

#262 – Poniedziałek

Czy poniedziałek jest gorszy niż inne dni? Przeglądając „portale społecznościowe” oraz  śledząc tendencyjne informacje pochodzące z różnych niezależnych źródeł, można by sądzić, że tak jest. Szczerze jednak mówiąc, jest to najfajniejszy dzień tygodnia. Jest to początek czegoś nowego, zupełnie świeżego…. Stary tydzień minął, teraz zaczyna się nowy, więc można na nowo zabrać się za rozwalanie … Czytaj dalej „#262 – Poniedziałek”

Czy poniedziałek jest gorszy niż inne dni? Przeglądając „portale społecznościowe” oraz  śledząc tendencyjne informacje pochodzące z różnych niezależnych źródeł, można by sądzić, że tak jest. Szczerze jednak mówiąc, jest to najfajniejszy dzień tygodnia. Jest to początek czegoś nowego, zupełnie świeżego….

Stary tydzień minął, teraz zaczyna się nowy, więc można na nowo zabrać się za rozwalanie kolejnych murów

– autor nieznany

Skup się na tym czego jeszcze nie zrobiłeś, co możesz poprawić, zmienić podejście. Pomyśl co dawało ci do tej pory kopa? Może możesz to jeszcze wykorzystać, a może jakoś wzmocnić? Na spokojnie zastanów się, jak wykorzystać czas i możliwości, które obecnie masz, którymi dysponujesz i jak mieć dalej radość z życia. Pomalutku, powolutku (despacito) ruszaj na nowo zdobywać świat. Niezależnie od tego ile już zdobyłeś i ile już masz.