Czy warto korzystać z nadarzających się okazji? Cóż to zależy. Od wielu czynników. Korzystając z okazji możesz komuś nadepnąć na odcisk. Możesz spowodować falę hejtu, że tobie się udało, choć nie powinno, że złamałeś 1.000.000 zasad, że to, że tamto, ale być może ta osoba zrobiłaby to samo na twoim miejscu. Wszystko zatem znowu zależy od rodzaju okazji, punktu widzenia, wysokości stołka i „opcji politycznej”. Nie ma jednej dobrej recepty na wszystko. A nie przepraszam, JEST. Oto co jest najważniejsze w życiu:
Uwaga!!!
Zaczynamy:
Najważniejsze w życiu to nie denerwować* się.
*) Czyt. Wku***wiać
I tyle. Proste. Możesz korzystać z takich okazji z jakich masz ochotę i na jakie pozwala Ci Twoje sumienie. To czy innym się to spodoba czy nie – to już inna długa i skomplikowana historia. Są różne normy, społeczne, prawne, religijne i kulturowe. Co się mieści w jednych, niekoniecznie mieści się w innych. Musisz być tego świadomy. Jeśli jesteś i dobrze ci z tym, to poza normalnymi konsekwencjami (boskimi, ludzkimi i innymi) nic ci nie grozi.
