#536 – elastyczność i zwinność

Flexibility and Agility – modne pojęcia w dzisiejszym świecie. Bardzo modne. Pytanie czy potrafisz im sprostać? Z jednej strony chęć rozwoju i nadążania za wzorcami z książek, filmów czy portali społecznościowych, z drugiej tradycja, polityka i obawa przed krytyką innych. Spójrz na to z innej strony.  Czy pamiętasz ze szkoły, że Aleksander Wielki, który podbił … Czytaj dalej „#536 – elastyczność i zwinność”

Flexibility and Agility – modne pojęcia w dzisiejszym świecie. Bardzo modne. Pytanie czy potrafisz im sprostać? Z jednej strony chęć rozwoju i nadążania za wzorcami z książek, filmów czy portali społecznościowych, z drugiej tradycja, polityka i obawa przed krytyką innych.

Spójrz na to z innej strony.  Czy pamiętasz ze szkoły, że Aleksander Wielki, który podbił praktycznie cały ówczesny świat, zmarł w wieku 33 lat? Czy takie informacje dotarły kiedykolwiek do ciebie? Czy wiesz, że teraz jest najlepszy moment by zacząć żyć naprawdę? Żeby zając się tym co kochasz?

Nie jest błędem, że urodziłeś się tu czy tam. W biednej czy bogatej rodzinie. Ważne, że w odpowiednim momencie obudziłeś w sobie duszę i pragnienia. Że potrafisz wyjść poza sferę marzeń wewnętrznych i je zmaterializować. Co z tego, że chcesz to czy tamto, jeśli niczego nie robisz w danym kierunku?

Teraz, zaraz. Mały krok. Jeden po drugim.

Ludzie mają różny start i różny koniec. Życie nie było i nie będzie sprawiedliwe.

Życie wymaga od Ciebie tego, żebyś spiął pośladki i zajął się tym co trzeba. Elastycznie i zwinnie. Czasem trzeba się cofnąć, czasem zrobić unik, a czasem rozpędzić by przeskoczyć przepaść. I jest tylko jedna szansa! Wykorzystaj ją!

#535 – Never Say Never

Dzisiaj, krótko, po najmniejszej linii oporu. Piosenka, której słucham, jak opada mi chęć na wszystko: Overkill – Never Say Never „Never Say Never” I climb the mountain for all to see Systematic ascension is a part of me I’ve felt the fire been taken over I’m pushin’ forward and getting closerFrom the fire to the … Czytaj dalej „#535 – Never Say Never”

Dzisiaj, krótko, po najmniejszej linii oporu.

Piosenka, której słucham, jak opada mi chęć na wszystko:

Overkill – Never Say Never

„Never Say Never”

I climb the mountain for all to see
Systematic ascension is a part of me
I’ve felt the fire been taken over
I’m pushin’ forward and getting closerFrom the fire to the streets
I’ve seen it all
I’ve melted in the heat
An’ I heard the call
And then a brand new day
A chance to be reborn
I’ve seen another way
No time to sit and mournThere’s a light that shines at the tunnel’s end
It lights my every step
I came here to win
Never say never

Shadows of things that might have been
Or another sunset simply gone
Ponder questions without answers
Indecision spreads like cancer

Wash the dirt from beneath your nails
One has tried, one has never failed

I’m getting closer, can see the top
And when I started knew I’d never stop
The road was long and hard, the climb was rough
But to a greater end, ya hang tough

Pulled it from inside of me
It drove me forever
Didn’t want to sit and rot
Wanted better
From the fire to the streets
You never never
Never say never

Never say never
No! Never! Hey!

#534 – przygotuj zestaw pytań

No i już stało się. Nagle dostałem kolejną szansę od życia. Mogę współpracować z kimś kto odniósł sukces – Był CEO różnych przedsiębiorstw, współpracował z różnymi ludźmi, przejmował różne firmy – otwierał różne spółki. I ma czas tylko dla mnie…. I może mi powiedzieć różne rzeczy, opowiedzieć o swoim życiu, problemach, spostrzeżeniach. Odpowiedzieć na moje … Czytaj dalej „#534 – przygotuj zestaw pytań”

No i już stało się.

Nagle dostałem kolejną szansę od życia.

Mogę współpracować z kimś kto odniósł sukces – Był CEO różnych przedsiębiorstw, współpracował z różnymi ludźmi, przejmował różne firmy – otwierał różne spółki. I ma czas tylko dla mnie….

I może mi powiedzieć różne rzeczy, opowiedzieć o swoim życiu, problemach, spostrzeżeniach. Odpowiedzieć na moje pytania. Wesprzeć w rozwiązaniu moich problemów.

Teraz muszę przygotować listę pytań dla takiej osoby – pytań, które wyzwolą proces myślowy w moim umyśle – chcę na tym skorzystać jak najwięcej, dla siebie i dla ludzi, którzy mnie otaczają – chcę wiedzieć jak mówić do ludzi aby mnie słuchali, chcę umieć słuchać ludzi aby pomagać im się rozwijać i móc dostrzegać to co niedostrzegalne.

Dziś godzina spędzona z tym człowiekiem, zniwelowała skutki wczorajszego „trzynastego” – pomimo tego, że bałem się tej rozmowy, pomimo tego, że go nie znam w ogóle – poczułem, że to jest gra warta świeczki – obcowanie z odpowiednimi ludźmi – czerpanie z ich doświadczeń i możliwość zadawania pytań.

A ty już masz listę swoich pytań?

Ja dopiero nad swoimi myślę…

I jak coś wymyślę, to wy się o nich dowiecie. I o wszystkim co wymóżdżę – niezależnie od tego czy to będzie przydatne bardziej czy mniej.

#533 – kolejny trzynasty…

Pamiętaj trzynasty, czarny kot, przechodzenie pod drabiną i te inne gusła to brednie , bzdury i  takie tam śmieszki. Dopóki nie przyjdzie trzynasty. Okazuje się, że plan nie wykonany, procedury nie spełnione, projekty się nie spinają biznesowo i wypada ci wyjazd, którego nie planowałeś, a wkurzy tobie bliskie osoby. I w ogóle nagle wszystko straci … Czytaj dalej „#533 – kolejny trzynasty…”

Pamiętaj trzynasty, czarny kot, przechodzenie pod drabiną i te inne gusła to brednie , bzdury i  takie tam śmieszki.

Dopóki nie przyjdzie trzynasty. Okazuje się, że plan nie wykonany, procedury nie spełnione, projekty się nie spinają biznesowo i wypada ci wyjazd, którego nie planowałeś, a wkurzy tobie bliskie osoby. I w ogóle nagle wszystko straci sens i „purpose”.  Wpadasz w melancholię i marazm i pomimo tego, ze wiesz, że to bez sensu – masz na wszystko wyjebane.  Później jest gorzej i gorzej.

Wtedy pora powiedzieć stanowcze STOP. I przeczekać do czternastego.

Czasem lepiej się ugryźć w język niż wyrzygać wszystkie bieżące myśli i bolączki. Przez pryzmat krótkotrwałego doła mogą być zanieczyszczone i zniekształcone twoim wewnętrznym jadem. Wróć na chwilę do momentów kiedy było naprawdę źle. Do takich momentów – kiedy było NAPRAWDĘ ŹLE – beznadziejnych. W końcu to uczucie zmalało – przyzwyczaiłeś się, może coś się poprawiło, zmieniło, dostosowałeś się. Będzie dobrze, no dobra, nie będzie dobrze – przyzwyczaisz się, obędziesz, przywykniesz.

Byle do czternastego.

#532 – Lustereczko powiedz przecie

Popatrz na siebie krytycznie, ale z użyciem krzywego zwierciadła… Po co? Bo czasem, żeby dalej się zmusić do wytężonej i ciągłej pracy musisz zobaczyć dokładnie, nawet male sukcesy. Szczególnie wtedy, kiedy jest ci źle, wydaje ci się,  że zostałeś na ty, świecie sam i nikt ci nie chce pomóc. Pamiętaj, są wokół ciebie ludzie, którzy … Czytaj dalej „#532 – Lustereczko powiedz przecie”

Popatrz na siebie krytycznie, ale z użyciem krzywego zwierciadła…

Po co? Bo czasem, żeby dalej się zmusić do wytężonej i ciągłej pracy musisz zobaczyć dokładnie, nawet male sukcesy. Szczególnie wtedy, kiedy jest ci źle, wydaje ci się,  że zostałeś na ty, świecie sam i nikt ci nie chce pomóc.

Pamiętaj, są wokół ciebie ludzie, którzy chętnie ci pomogą, znajomi, nieznajomi, bliscy, dalecy. Jest ich całe stado. Twoje zadanie tylko to nie poddawać się i odpowiednio wyartykułowąc potrzeby i oczekiwania.

Pamiętaj,  że ka zdy mały sukces to coś co powoduje, że masz prawo poczuć się lepiej. Tylko nie przeginaj. Nie obrastaj w piórka i pamiętaj,  że życie jest krótkie, chytre i piękne. PIĘKNE. Cokolwiek złego by się nie działo. Jesteś tego wart!

#531 – nie bój się przegrywać

To jest to co wpajamy naszym dzieciom i podopiecznym: Uważaj bo jak przegrasz to będzie koniec świata…. A to przecież kompletna bzdura. Nie bójmy się przegrywać, bo jak będziemy się bali przegranej, to będziemy się bali walki jako takiej, a idąc dalej tą drogą – będziemy się bali życia. Pisaliśmy już o tym w trochę … Czytaj dalej „#531 – nie bój się przegrywać”

To jest to co wpajamy naszym dzieciom i podopiecznym:

Uważaj bo jak przegrasz to będzie koniec świata….

A to przecież kompletna bzdura. Nie bójmy się przegrywać, bo jak będziemy się bali przegranej, to będziemy się bali walki jako takiej, a idąc dalej tą drogą – będziemy się bali życia.

Pisaliśmy już o tym w trochę innej formie i pod innym kątem. Generalnie – popatrzmy na ludzkość jako taką – tylu przegranych, tyle porażek, tyle błędnych decyzji, a ludzkość nadal trwa, liczba ludności ciągle rośnie. Także niezależnie od tego kto, kiedy wygra czy przegra, część ludzkości pójdzie do przodu. A jeśli dodamy do tego, że nad wszystkim czuwa opatrzność i niewidzialna siła, a do tego robimy wszystko jak należy z należytą starannością i wiarą – to przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby myśleć jedynie o wygranej i kolejnych, małych krokach do jej uzyskania.

Przewiduj przeszkody, minimalizuj i omijaj je, i bądź najlepszą wersją siebie wraz ze wsparciem swojego zespołu.

I wszystko pójdzie jak trzeba.

#530 – Gdzie jest słonko kiedy śpi?

I co już wiesz? Słonko nie śpi. Licho nie śpi. Uśpiono naszą czujność. Śpiący rycerze. Śpiąca królewna. Złotowłosa i misie. Zatem jeśli chcesz spać – musisz mieć odpowiednie zaplecze i bezpieczne posłanie – takie żeby cię podczas snu nie załatwili jacyś wrogowie. Nie wpadajmy w panikę czy paranoję, ale pomyśl i le rzeczy możesz zrobić, … Czytaj dalej „#530 – Gdzie jest słonko kiedy śpi?”

I co już wiesz?

Słonko nie śpi.

Licho nie śpi.

Uśpiono naszą czujność.

Śpiący rycerze.

Śpiąca królewna.

Złotowłosa i misie.

Zatem jeśli chcesz spać – musisz mieć odpowiednie zaplecze i bezpieczne posłanie – takie żeby cię podczas snu nie załatwili jacyś wrogowie.

Nie wpadajmy w panikę czy paranoję, ale pomyśl i le rzeczy możesz zrobić, zamiast tego, że śpisz? Nauka nowej umiejętności w stopniu podstawowym to 20h – więc ograniczając sen o 15 minut dziennie – możesz to zrealizować w 3 miesiące…

Nie mówiąc już o tysiącu innych rzeczy…. A może przestać drzemać? A może pójść krok dalej i usunąć niepotrzebne czynności ze swojego życia?

Możesz szybko zostać supermanem albo innym Twoim bohaterem.

#529 – Marzenie

Czy spełniać swoje marzenia? Takie, na które czekałeś 5, 10, 15, 20 lat? To jest pytanie, na które próbuję sobie właśnie odpowiedzieć…. Z jednej strony odpowiedź ciśnie się wprost na usta, a z drugiej, jak to zwykle w moim przypadku czai się poczucie winy, wahanie, strach i HGW co jeszcze. Waham się jak trzcina na … Czytaj dalej „#529 – Marzenie”

Czy spełniać swoje marzenia? Takie, na które czekałeś 5, 10, 15, 20 lat?

To jest pytanie, na które próbuję sobie właśnie odpowiedzieć…. Z jednej strony odpowiedź ciśnie się wprost na usta, a z drugiej, jak to zwykle w moim przypadku czai się poczucie winy, wahanie, strach i HGW co jeszcze.

Waham się jak trzcina na wietrze czy powiedzieć tak swoim snom, czy puścić je w niepamięć i późniejsze żałości i żale przekuć na karb koniunktury, partii rządzącej czy innych wymyślonych czynników, czy może wziąć marzenia na klatę, zweryfikować je i ocenić czy były trafne, błędne czy po prostu głupie…

Zadanie banalne, choć będzie kosztować trochę pracy, wyrzeczeń, poświęcenia tego czy owego i oczywiście zaangażowania z mojej strony. Czy jestem na to gotowy?

Myślę, że w obecnie – jak najbardziej tak. Jeśli teraz nie podejmę się tych wyzwań, to prawdopodobnie już nigdy nie będę się mógł z nimi zmierzyć. A jak będę już starszy i mądrzejszy to będę spełniał te, które będą mi przystały, ze względu na wiek (ha ha) mądrość i inne cechy.

#524 – Dojo Kun – 3/7

Punkt trzeci przysięgi dojo – w językach – japońskim, angielskim, hiszpańskim i polskim: Hitotsu, ware ware wa, shitsujitsu goken o mot-te, jiko no seishin o kanyo suru koto With true vigor, we will seek to cultivate a spirit of self-denial Con verdadero vigor procuraremos cultivar un espiritu de abnegacion Z głęboki zapałem będziemy starać się … Czytaj dalej „#524 – Dojo Kun – 3/7”

Punkt trzeci przysięgi dojo – w językach – japońskim, angielskim, hiszpańskim i polskim:

Hitotsu, ware ware wa, shitsujitsu goken o mot-te, jiko no seishin o kanyo suru koto

With true vigor, we will seek to cultivate a spirit of self-denial

Con verdadero vigor procuraremos cultivar un espiritu de abnegacion

Z głęboki zapałem będziemy starać się kultywować ducha samowyrzeczenia się

 

W tym punkcie akurat tłumaczenie mnie nie przekonuje w 100%

Patrząc na przekład angielski i hiszpański mamy „samozaparcie”.

Dla mnie ten punkt oznacza tyle, że pomimo pokus życia codziennego – łatwych przyjemności oraz wielu możliwości odpoczynku czy odpuszczenia,  które mogą zastąpić z łatwością trud, ból, pot, łzy, wyrzeczenia i satysfakcję związaną z codziennym, żmudnym, treningiem – idąc ścieżką Kyokushin – możemy wzbogacać swoje wewnętrzne życie, poświęcając ułamek czasu na treningi. Dlaczego ułamek? Ano dlatego, że nawet systematycznie ćwicząc typowo rekreacyjnie – 5 razy w tygodniu po 1,5 godziny – mamy około 9 godzin treningu. Dodając do tego zapas na dojazdy, przejazdy, pranie i rozwieszanie karategi (ubrania do ćwiczeń) – mamy 17 godzin poświęcone tygodniowo na treningi. To ze 168 godzin w tygodniu stanowi zaledwie 10% czasu – czyli ułamek. W pracy spędzamy co najmniej 40h (bez dojazdów) – sen – 50 godzin tygodniowo….. Zastanów się czy to dużo czy mało. Poczatkujący mają 2 razy po 1,5 h w tygodniu – 3h –>   ~3% czasu…..

A co jest do wygrania?

Wewnętrzny spokój, siła, opanowanie, pogodzenie się ze swoimi słabościami i znalezienie sposobów by je pokonać, niezależnie kim jesteś i w jakim stanie psychofizycznym się znajdujesz.

Dlatego znajdź w sobie ten ognik rozpalony z iskierki, który musisz podtrzymywać, by przełamać się i z prawdziwym zapałem zachęcać siebie i innych do codziennego treningu. to tylko 10% a pamiętasz regułę Pareto? Z tych 10% możesz wykrzesać ~40% swoich sukcesów życiowych. Wiesz kogo poznasz na treningach Karate? Sportowców, lekarzy, inżynierów, prokuratorów, policjantów, grabarzy, księży, studentów, rencistów, rodziców, dziadków, babcie, kochanków i kochanki, artystów, nauczycieli, przedsiębiorców …… nawet nie wiesz kogo jeszcze. I oni znajdują z radością czas na to wszystko.

#523 – Dojo Kun 2/7

Punkt drugi przysięgi dojo – w językach – japońskim, angielskim, hiszpańskim i polskim: Hitotsu, ware ware wa,bu no shinzui o kiwame, ki ni hasshi, kan ni bin naru koto. We will pursue the true meaning of the Martial Way, so that in time our senses may be alert Alimentaremos la verdadera significacion del arte marcial … Czytaj dalej „#523 – Dojo Kun 2/7”

Punkt drugi przysięgi dojo – w językach – japońskim, angielskim, hiszpańskim i polskim:

Hitotsu, ware ware wa,bu no shinzui o kiwame, ki ni hasshi, kan ni bin naru koto.

We will pursue the true meaning of the Martial Way, so that in time our senses may be alert

Alimentaremos la verdadera significacion del arte marcial del karate, para que a su debido tiempo nuestros sentidos puedan actuar mejor

Będziemy dążyć do prawdziwego opanowania sztuki karate aby kiedyś nasze ciała i zmysły stały się doskonałe

Jak widać na załączonym tłumaczeniu – zdania uczonych są podzielone – chodzi jednak o to by poprzez nieustanne ćwiczenie i powtarzanie technik karate, poprzez doskonalenie koordynacji w ćwiczeniu z partnerem oraz doskonaleniu elementów walki będziesz mógł osiągnąć stan wzmożonej aktywności i uwagi, niezbędny by zauważyć wszystkie zasadzki i pojawiające się problemy z wymaganym wyprzedzeniem, tak by być w stanie zareagować zawsze w optymalny sposób.