#568 – nie fiksuj

Czasem można sfiksować na tym świecie. Bo cię nie słuchają, bo cię nie rozumieją, bo ci robią na złość, bo nie masz szczęścia czy rozumu. Na spokojnie wtedy przeanalizuj co i jak. Na chłodno, bez emocji i samonakręcania. Może mają trochę racji? a może chcą pomóc? …. A może jest tak, że musisz dotrzeć do … Czytaj dalej „#568 – nie fiksuj”

Czasem można sfiksować na tym świecie. Bo cię nie słuchają, bo cię nie rozumieją, bo ci robią na złość, bo nie masz szczęścia czy rozumu.

Na spokojnie wtedy przeanalizuj co i jak. Na chłodno, bez emocji i samonakręcania. Może mają trochę racji? a może chcą pomóc?

…. A może jest tak, że musisz dotrzeć do nich trochę inaczej? albo trzeba po prostu zaangażować kogoś innego do pomocy? Supermena, Batmana czy innego negocjatora z bloku obok. Najważniejsze, żeby w nerwach nie palnąć czegoś tak głupiego, czego będziesz później żałować i pluć sobie w brodę.

Nerwy trzymaj na wodzy, patrzaj w przyszłość z odwagą i nadzieją i ufaj ludziom. W dużej większości są uczciwi i chętni do pomocy. Gnidy zdarzają się rzadko, na szczęście, ale niestety czasem się pojawią i już.

#567 – Wspomnienia

Podobno człowiek z czasem zapomnia złe rzeczy i pamięta tylko dobre. Czas podobno też leczy rany….. Różnie z tym bywa i tak jest jak będziesz chcieć. Czas może działać na twoją korzyść, ale, jeśli na to pozwolisz, z twojej głowy uciekną dobre wspomnienia. Nasz mózg działa trochę dziwnie – jak chcesz sobie coś odświeżyć – … Czytaj dalej „#567 – Wspomnienia”

Podobno człowiek z czasem zapomnia złe rzeczy i pamięta tylko dobre. Czas podobno też leczy rany….. Różnie z tym bywa i tak jest jak będziesz chcieć. Czas może działać na twoją korzyść, ale, jeśli na to pozwolisz, z twojej głowy uciekną dobre wspomnienia. Nasz mózg działa trochę dziwnie – jak chcesz sobie coś odświeżyć – sięgasz do tych informacji, wspomnień, przetwarzasz je i później zapisujesz. Do poprzedniego zapisu już nie sięgasz. Zatem jeśli chcesz wymazywać pewne rzeczy  – musisz wracać często do wspomnień i przypominać sobie tylko to co chcesz zapamiętać. Z czasem, to czego nie przypominasz sobie na bieżąco, będzie słabsze i słabsze. A to o czym chcesz pamiętać, będzie wyraźniejsze i bardziej kolorowe. Może być też tak, że myśląc o czymś wtedy intensywnie, modyfikujesz obraz i przebieg zdarzeń w twojej głowie….. Może tego nigdy nie było naprawdę?

#565 – Wejść w czyjeś buty

Bardzo popularne są teraz twierdzenia o empatii, inteligencji emocjonalnej. Mówi się też o tym, ze aby kogoś zrozumieć, to trzeba przejść się w jego butach. Pamiętaj tylko o jednym – tu nie chodzi o to aby wejść komuś z butami do życia 🙂 . To dwie różne kwestie…. A o to łatwo – dużo lepiej … Czytaj dalej „#565 – Wejść w czyjeś buty”

Bardzo popularne są teraz twierdzenia o empatii, inteligencji emocjonalnej.

Mówi się też o tym, ze aby kogoś zrozumieć, to trzeba przejść się w jego butach. Pamiętaj tylko o jednym – tu nie chodzi o to aby wejść komuś z butami do życia 🙂 . To dwie różne kwestie…. A o to łatwo – dużo lepiej wiemy jak kto i co powinien zrobić coś w danej sytuacji. Co będzie lepsze, co powiedzą ludzie. Co będzie bardziej poprawne. A może ta osoba myśli i czuje jednak troszkę inaczej? Czy na pewno jest sens tak to wszystko komplikować? Tylko dlatego żebyś ty się poczuł na chwilę dobrze? Różnie to jest i bywa. Doświadczenie i wiedza w wielu przypadkach pomagają, ale czasem mogą być zbyt wielkim balastem, który uniemożliwia nam się przecisnąć w dobre, drobne przejście – optymalne wyjście z danej sytuacji.

 

#564 – na co komu dziś wczorajsze piwo?

Nooooo. To już Lady Pank śpiewał. Na nic. I już – prosto krótko i na temat. To tak jak z rozlanym mlekiem – posprzątaj co się da, zakasaj rękawy, przeczytaj instrukcję i do roboty. Co się stało to się raczej nie odstanie. Co się zobaczy, to się nie odzobaczy. Move your ass…. Uśmiechnij się z … Czytaj dalej „#564 – na co komu dziś wczorajsze piwo?”

Nooooo. To już Lady Pank śpiewał. Na nic. I już – prosto krótko i na temat. To tak jak z rozlanym mlekiem – posprzątaj co się da, zakasaj rękawy, przeczytaj instrukcję i do roboty. Co się stało to się raczej nie odstanie. Co się zobaczy, to się nie odzobaczy. Move your ass…. Uśmiechnij się z wyższoscią, politowaniem, nadzieją, żałością – z czym chcesz i rób jeszcze lepiej to co robisz. Idealny pewnie nigdy nie będziesz, ale to nie o to chodzi by być idealnym, ale by wykorzystywać to co się ma.

#563 – na kłopoty i złości …

Melisa? Modlitwa? Alkohol? Słodycze? … Nie. Trening. Wszystko jedno jaki – byleby był angażujący.  Spacer, bieganie, sporty walki, rower, siłownia… Cokolwiek. Rusz się, rusz krew w  żyłach. Zmęcz się,  spal negatywne emocje i poczuj miłe zmęczenie. Zmęcz się jeszcze bardziej i poczuj ulgę, że to już koniec i możesz odpocząć. NIe martw się problemami zbyt … Czytaj dalej „#563 – na kłopoty i złości …”

Melisa? Modlitwa? Alkohol? Słodycze?

Nie. Trening. Wszystko jedno jaki – byleby był angażujący.  Spacer, bieganie, sporty walki, rower, siłownia… Cokolwiek. Rusz się, rusz krew w  żyłach. Zmęcz się,  spal negatywne emocje i poczuj miłe zmęczenie. Zmęcz się jeszcze bardziej i poczuj ulgę, że to już koniec i możesz odpocząć.

NIe martw się problemami zbyt wiele, w szcególności nie swoimi.  Popatrz na swoje życie jako dar, los na loterii i kapitał, który możesz pozytywnie spożytkować. Rozwijaj się fizycznie – buduj koordynację, siłę, szybkość, wytrzymałość.

Nie musi być to jakieś działanie olimpijski czy na pozimie mistrza świata!

To ma być coś co jest twoim malutkim sukcesem, krok po kroku masz się roziwijać. To jest twój osobisty sukces. A kłopoty i zmartwienia? Mogą poczekać chwilkę.

 

#562 – małe kroki to klucz do sukcesu

Wymyślaj nieustannie małe kroki do twoich projektów i planów. Staraj się je realizować nieustannie. Czasem na następny krok trzeba poczekać dłużej, a czasem możesz je realizować często – nawet kilka razy w ciągu dnia. Na efekty czasem trzeba poczekać, ale to tak jak ze szklanką, która wypełnia się kapiącą wodą z kranu – nadejdzie ten … Czytaj dalej „#562 – małe kroki to klucz do sukcesu”

Wymyślaj nieustannie małe kroki do twoich projektów i planów. Staraj się je realizować nieustannie. Czasem na następny krok trzeba poczekać dłużej, a czasem możesz je realizować często – nawet kilka razy w ciągu dnia. Na efekty czasem trzeba poczekać, ale to tak jak ze szklanką, która wypełnia się kapiącą wodą z kranu – nadejdzie ten moment, że się napełni 🙂 .

Nie wszystko przyjdzie od razu, czasem trzeba zbiegu pewnych okoliczności czy spotkania na swojej drodze odpowiednich osób, jedni także mają więcej szczęścia i intuicji od innych. Nie zniechęcaj się zbyt szybko. Na dobre rzeczy  czasem trzeba dłużej poczekać i mogą więcej kosztować, ale będzie warto.

 

#561 – czy można się wypisać?

Czasem chciałbyś się wypisać z życia. Jest nudno i ciągle kłody pod nogami. Ruszasz się jak mucha w smole i czujesz się jak grzęźniesz coraz bardziej a z każdej strony atakują cię małe, nieznośne chochliki i kąsają akurat tam gdzie czy się odsłoniłeś. Cóż, takie jest czasem, życie. Aby cię pocieszyć, co oczywiście w tej … Czytaj dalej „#561 – czy można się wypisać?”

Czasem chciałbyś się wypisać z życia. Jest nudno i ciągle kłody pod nogami. Ruszasz się jak mucha w smole i czujesz się jak grzęźniesz coraz bardziej a z każdej strony atakują cię małe, nieznośne chochliki i kąsają akurat tam gdzie czy się odsłoniłeś.

Cóż, takie jest czasem, życie. Aby cię pocieszyć, co oczywiście w tej sytuacji nie jest łatwe, proponuję Ci poczytać biografie różnych ludzi. Zauważysz wtedy, jak oni mieli w życiu. Popatrz na to co robili w wieku 5, 10, 15, 20, 25, 30, 90…. lat STOP. Niektórzy nie dożyli nawet 30 czy 40….. Z jakimi problemami się borykali, co robili by osiągnąć swoje marzenia, co poświęcili,  czy na pewno byli szczęśliwi? Czy postępowali zgodnie z konwenasami? I tak dalej i tym podobne…. Przejrzyj więc wikipedię, poszukaj na YT, popatrz w bibliotece i przestań narzekać…. Masz wszystko co ci potrzebne, by przeżyć swoje życie. Niezależnie od tego co masz i w jakim stanie psychofizycznym jesteś.

To, że ci czasem ciężko – to normalne. To że nie zadowolisz wszystkich – to pewne. To, że masz szansę być szczęśliwy – jest w twoich rękach i jest bliżej niż myślisz.

#560 – Pusta linia

Czasem potrzebna jest pusta linia. Pauza. Miejsce w czasie gdzie trzeba nabrać oddechu, zbudować napięcie i przemyśleć pewne sprawy. Ty możesz je przemyśleć, ale też daj szansę swoim rozmówcom czy audytorium, aby mogli wytężyć własne myśli i wspiąć się na wyższy poziom, nadążyć za twoją logiką. Pauza – stosuj ją częściej i nie bój się … Czytaj dalej „#560 – Pusta linia”

Czasem potrzebna jest pusta linia.

Pauza. Miejsce w czasie gdzie trzeba nabrać oddechu, zbudować napięcie i przemyśleć pewne sprawy.

Ty możesz je przemyśleć, ale też daj szansę swoim rozmówcom czy audytorium, aby mogli wytężyć własne myśli i wspiąć się na wyższy poziom, nadążyć za twoją logiką.

Pauza – stosuj ją częściej i nie bój się niezręcznej ciszy. To jest narzędzie, które powinieneś stosować i wykorzystywać na użytek swój i całego swojego wielkiego planu.

#559 – wsparcie

Czasem można mieć gorszy dzień. Jedni tak mają rzadko, inni częściej, inni prawie zawsze. I tu jest kluczowe pytanie – czy dawać wtedy takim osobom wsparcie? Czasem myślisz, że tak oczywiście – potrzebują tego!!!! Z drugiej strony – myślisz sobie – raz pomogę wesprę i żmija będzie mnie wykorzystywać wiecznie. Albo, ktoś ma gorszy dzień, … Czytaj dalej „#559 – wsparcie”

Czasem można mieć gorszy dzień. Jedni tak mają rzadko, inni częściej, inni prawie zawsze.

I tu jest kluczowe pytanie – czy dawać wtedy takim osobom wsparcie?

Czasem myślisz, że tak oczywiście – potrzebują tego!!!!

Z drugiej strony – myślisz sobie – raz pomogę wesprę i żmija będzie mnie wykorzystywać wiecznie.

Albo, ktoś ma gorszy dzień, bo sam go do tego doprowadziłeś – zaufał Ci, powiedział coś, a ty powiedziałeś co o tym myślisz w negatywny sposób. I booooomba. Masz satysfakcję, bo miałeś rację!  Trafiłeś w punkt. Wykorzystałeś to, że masz swój punkt widzenia i władzę, Więc jeśli wpędziłeś kogoś w taki nastrój to możesz mieć satysfakcję i masz rację – możesz się napawać w swoim pozorny zwycięstwem.

#558 – kasa kasa kasa

Co by nie gadali, jakie bajki by nie były wciskane, to i tak za wszystkim stoi kasa. Niby nie jest ważna, niby można żyć tak, że pieniądze nie rządzą naszym życiem…. Może i tak, ale nie w naszym obecnym systemie i społeczeństwie. Taka jest przykra prawda, a jeśli myślisz, że jest inaczej to daj przykład? … Czytaj dalej „#558 – kasa kasa kasa”

Co by nie gadali, jakie bajki by nie były wciskane, to i tak za wszystkim stoi kasa.

Niby nie jest ważna, niby można żyć tak, że pieniądze nie rządzą naszym życiem…. Może i tak, ale nie w naszym obecnym systemie i społeczeństwie.

Taka jest przykra prawda, a jeśli myślisz, że jest inaczej to daj przykład?

Podatki, składki członkowskie, abonamenty, renty, emerytury, zapomogi, opłaty za usługi, ceny nieruchomości, potrzeba posiadania….

Niby możesz się realizować, niby wszystko ci wolno, marzyć i robić co chcesz, ale dla większości społeczeństwa wyznacznikiem będzie jak to przedstawisz pod kątem materialnym…. Nie? ha ha…. No tak. Masz rację. Po raz kolejny się mylę. Pieniądze nie są potrzebne w naszym świecie – do niczego 🙂