#607 – Punkt zwrotny

I już był w ogródku i witał się z gąską…. I znowu łup. W potylicę. No nic. Nie da się wszystkiego zaplanować. Wiatr może nagle zmienić kierunek lub przestać wiać w ogóle. Wtedy nie ma co się załamywać, tylko robić dalej, zgodnie z planem kryzysowym, na każdą niezaplanowaną okazję. Pierwsza zasada – ufaj ludziom, ale … Czytaj dalej „#607 – Punkt zwrotny”

I już był w ogródku i witał się z gąską….

I znowu łup. W potylicę.

No nic. Nie da się wszystkiego zaplanować. Wiatr może nagle zmienić kierunek lub przestać wiać w ogóle. Wtedy nie ma co się załamywać, tylko robić dalej, zgodnie z planem kryzysowym, na każdą niezaplanowaną okazję.

Pierwsza zasada – ufaj ludziom, ale jednocześnie nie ufaj nikomu. Śmieszne ale prawdziwe.

Bo tylko wtedy dasz się zaskoczyć gdy tracisz czujność.

Dlatego najwyższa pora by o tym pamietać. Musisz zachować wyostrzone zmysły. Zawsze, a na pewno wtedy gdy spokój jest największy.

Spokój przed burzą jest złudny, ale tak to się właśnie w naturze odbywa. Musisz być jak rekin, nieustannie zmieniać swoje położenie, perspektywę, oczekiwania i zakreś działań.

#604 – Marsz równości

Był sobie marsz równości w Lublinie. Wyszli na ulicę różni ludzie, hetero, homo, bi. Niepełnosprawni, chorzy, ich rodziny, sympatycy, ludzie z empatią. Co więcej, na ulicę wyszli też inni Lublinianie, żądni krwi, igrzysk, zemsty (za co?), prawdziwi chrześcijanie i patrioci. Rzucający w tłum wyzwiska, obelgi, petardy, kamienie i pomidory. Na usta cisną się różne słowa, … Czytaj dalej „#604 – Marsz równości”

Był sobie marsz równości w Lublinie. Wyszli na ulicę różni ludzie, hetero, homo, bi. Niepełnosprawni, chorzy, ich rodziny, sympatycy, ludzie z empatią. Co więcej, na ulicę wyszli też inni Lublinianie, żądni krwi, igrzysk, zemsty (za co?), prawdziwi chrześcijanie i patrioci. Rzucający w tłum wyzwiska, obelgi, petardy, kamienie i pomidory.

Na usta cisną się różne słowa, miłe, niemiłe. Różne.

Skoro jesteśmy chrześcijanami – powinniśmy sobie pomagać i się wzajemnie miłować, a na pewno tolerować.

Ale nie, w większości jesteśmy katolikami i patriotami – a to już inna historia. Czy tak na pewno powinno być?

Kto jest bez winy rzuca kamieniem pierwszy i ryczy najgłośniej…. A krowa, która ryczy, mało mleka daje…..

#601 – Refleksja

Ciągle słyszymy o priorytetach. Że to nie czas jest najważniejszy. Że priorytety. Że chęci i odpowiednio ukierunkowana energia. Tak jak światło lasera – energetyczna wiązka skierowana w odpowiednie miejsce. I z odpowiedniej odległości… :-0. Planowanie, piramida Maslowa, techniki perswazji, negocjacje, otaczanie się odpowiednimi ludźmi, wizualizacja, cele, plany, doskonalenie….. Marzenia. Pieniądze. Miłość. Rodzina. Efekty. Nagrody. Szacunek. … Czytaj dalej „#601 – Refleksja”

Ciągle słyszymy o priorytetach. Że to nie czas jest najważniejszy. Że priorytety. Że chęci i odpowiednio ukierunkowana energia. Tak jak światło lasera – energetyczna wiązka skierowana w odpowiednie miejsce. I z odpowiedniej odległości… :-0.

Planowanie, piramida Maslowa, techniki perswazji, negocjacje, otaczanie się odpowiednimi ludźmi, wizualizacja, cele, plany, doskonalenie…..

Marzenia. Pieniądze. Miłość. Rodzina. Efekty. Nagrody. Szacunek. Pokora. Mądrość. Sprawiedliwość. Władza….

Spójrz w lustro. Kogo tam widzisz dzisiaj? Czy jest to ktoś z kim chciałbyś spędzić resztę życia? Maszerować krok w krok? Słuchać jego historii? A może opowiadać mu jego własne? Kto to jest? I czy można mu zaufać? Czy po tym jak mu powiesz kilka mądrych albo właśnie głupich rzeczy, nagle cię wyśmieje przy innych i poniży? A może wprost przeciwnie? Pokaże swoją normalność, czasem słabość, oraz sposób w jaki można nad nią zapanować?

Ciekawostką życia, dla mnie jest to, że każdy odbiera świat trochę inaczej. Czasem wydaje się to bardzo fajne, bo jest ciekawie, ale niestety, stąd się rodzą konflikty. Różne konflikty. 

Pamiętaj, że tylko ty się możesz doprowadzić do własnego szczęścia. I szczęście nie oznacza tego, że zawsze będzie lekko i miło. Szczęście oznacza, że akceptujesz to, że masz prawo cieszyć się tym co teraz masz, oraz tym do czego dążysz. Jak to zdobędziesz to i tak będziesz musiało obrać nowy cel, tak zostaliśmy zaprogramowani. Po osiągnięciu celu i zaspokojeniu naszych potrzeb, następuje dosyć szybki proces szukania nowego celu. Dzięki temu ludzkość może oczekiwać dalszego rozwoju. Bez tego nie byłoby postępu. Ale z drugiej strony pędząc do przodu, zapominamy o innych.  I o tym skąd przyszliśmy, dokąd zmierzamy i jaki jest wyższy cel. Dobrze, że ktoś już dał pewną instrukcję….

Chcesz panować nad sobą w każdych okolicznościach?

Chcesz mieć wyostrzone zmysły, będąc jednocześnie zrelaksowanym i spokojnym?

Chcesz być tak grzecznym by nie dać się wytrącić z równowagi w trudnych sytuacjach?

Chcesz pojąć sztukę samokontroli i dozowania sobie różnych przyjemności w ustalonych przez siebie granicach?

Chcesz dotknąć tematu empatii i zrozumienia drugiej strony?

Chcesz pojąć sztukę akceptacji warunków, na które nie masz wpływu?

Chcesz pojąć znaczenie drogi , którą podążasz?

Ja już to znalazłem. I wiem po co jest ten „miś”.  I nie ja jestem pierwszy. I nie ostatni. Chodzi nie o to co masz i do czego dążysz.

Chodzi po prostu o to, co straciłeś, często bezpowrotnie.

Albo zapominasz o tym co masz, a czego chciałeś tak bardzo i ci spowszedniało i należy „jak psu zupa”. 

#600 – jesteś wrogiem?

Czasem chcesz coś zmienić, poprawić, tak żeby było zgodne z oczekiwaniami społecznymi. Chcesz, żeby prawda była prawdziwa, każdy robił swoje, wypełniał swoje obowiązki, a tu nagle dostajesz informację, że jesteś wrogiem wszystkich (w danym środowisku  – przyp. autora) …. I co tu zrobić? Podkulić ogon i uszy położyć po sobie? A może wyszczerzyć kły i … Czytaj dalej „#600 – jesteś wrogiem?”

Czasem chcesz coś zmienić, poprawić, tak żeby było zgodne z oczekiwaniami społecznymi. Chcesz, żeby prawda była prawdziwa, każdy robił swoje, wypełniał swoje obowiązki, a tu nagle dostajesz informację, że jesteś wrogiem wszystkich (w danym środowisku  – przyp. autora) ….

I co tu zrobić? Podkulić ogon i uszy położyć po sobie? A może wyszczerzyć kły i warknąć ostrzegawczo? A może po prostu rzucić się do przodu i rozerwać gardło najsilniejszego oponenta by reszta zobaczyła o co tu chodzi….

A może po prostu wziąć 4 oddechy cofnąć się jeden krok, zrobić lekki unik w lewo lub prawo, markując odwrotny kierunek i ominąć atakujących, kierując się dalej, do przodu, ku kolejnym marzeniom i celom?  W międzyczasie napomknąć, że jeden o drugim coś brzydko mówił, żeby mieli radochę z wzajemnej walki…

Pamiętaj, że tylko walka, której udało się uniknąć jest walką, z której wyjdziesz bez szwanku, chyba że to nie ty osobiście walczysz, tylko twoi ludzie. I tu się zastanów, czy warto poświęcać ich zdrowie i życie? Czy idea jest tego warta?

#598 – Zwycięzcy nie mają wymówek

Tekst niby słaby i oklepany w dobie wszechobecnych trenerów, mówców motywacyjnych i ogólnego pędu do „niby samodoskonalenia się”. Ale zobaczyłem ten tekst na tablicy nad biurkiem mojej 17 letniej córki, która, pomimo przeciwności i braku wielkiej pomocy z zewnątrz, walczy o to by jej życie było w nieodległej przyszłości na oczekiwanym minimalnym przyzwoitym poziomie. Widzę … Czytaj dalej „#598 – Zwycięzcy nie mają wymówek”


Tekst niby słaby i oklepany w dobie wszechobecnych trenerów, mówców motywacyjnych i ogólnego pędu do „niby samodoskonalenia się”.

Ale zobaczyłem ten tekst na tablicy nad biurkiem mojej 17 letniej córki, która, pomimo przeciwności i braku wielkiej pomocy z zewnątrz, walczy o to by jej życie było w nieodległej przyszłości na oczekiwanym minimalnym przyzwoitym poziomie. Widzę ją każdego dnia, jak uczy się spełniać swoje, nie swoich rodziców, marzenia. Jak idzie krok za krokiem w stronę swoich oczekiwań. Wkłada w to dużo pracy, wysiłku, szuka swoich nowych mocnych stron, nie zaniedbując już tych odkrytych. Dla mnie to niebywałe, jak na osobę w tym wieku. W każdym wieku.

Spotkałem się ostatnio z opinią, że cały ten pęd z samorozwojem i szkoleniami to lipa, i milenialsi nie mają co do roboty w naszym społeczeństwie. 

Otóż moja opinia jest taka, że samorozwój polega na tym, że mamy się sami rozwijać. Szukać. Składać do siebie to co już wiemy z tym co jest nowe. Tu nie wystarczy pójść, czy obejrzeć na szkolenie, tylko wdrożyć je w codzienne życie. Aby iść do przodu, bazując na ciężkiej pracy, małych postępach i patrzeniu w przyszłość. 

Jeśli czekasz na bardzo szybki efekt swych działań, możesz się rzeczywiście zawieść i po prostu zniechęcić. 

Trzymam kciuki! Uwierz w siebie! I dbaj o swój własny rozwój. Żadna szkoła czy szkolenie ci go nie da. Tu trzeba nieustającej praktyki, pomimo trudności i przeciwności!!!



#597 – Trudne rozmowy

Czasem w głowie sytuacje rozwijają się w różny sposób. Mamy różne, dziwne, czarne, szare i białe scenariusze, ale często może być tak, że błędnie zakładamy reakcje ludzi na pewne sprawy. Chodzi o reakcje innych  jak i nasze własne. Czasem, w naszej wyobraźni, jesteśmy „niewiadomokim”, natomiast w rzeczywistości, nasze reakcje są inne w rzeczywistych sytuacjach. To … Czytaj dalej „#597 – Trudne rozmowy”

Czasem w głowie sytuacje rozwijają się w różny sposób. Mamy różne, dziwne, czarne, szare i białe scenariusze, ale często może być tak, że błędnie zakładamy reakcje ludzi na pewne sprawy. Chodzi o reakcje innych  jak i nasze własne. Czasem, w naszej wyobraźni, jesteśmy „niewiadomokim”, natomiast w rzeczywistości, nasze reakcje są inne w rzeczywistych sytuacjach. To samo dotyczy innych, zakładamy dużo, używamy stereotypów, dajemy się ponieść ułańskiej fantazji.

Strach ma wielkie oczy, warto więc czasem przemóc się, zebrać na odwagę i otworzyć usta z odważnym i pewnym siebie głosem. Reakcje mogą być różne, ale w sumie co ma być to będzie, raz kozie śmierć. 

Zatem pierwsze koty za płoty i do dzieła – robimy swoje i idziemy do przodu. Do odważnych świat należy. Nasz świat. Twój świat. Czy jesteś odważny?

#592 – Bądź człowiekiem

Jesteś człowiekiem. Z całym bagażem możliwości i odpowiedzialności, jakie na tobie spoczywają. Pamiętaj o tym w każdej jednej chwili. Przy każdym oddechu. Z każdym krokiem. Tak długo o tym trzeba myśleć, aż wejdzie ci to w krew. Z jednej strony może to wydawać się karą, ale pamiętaj, że jest to niepowtarzalne przeżycie duchowe i materialne. … Czytaj dalej „#592 – Bądź człowiekiem”

Jesteś człowiekiem. Z całym bagażem możliwości i odpowiedzialności, jakie na tobie spoczywają. Pamiętaj o tym w każdej jednej chwili. Przy każdym oddechu. Z każdym krokiem. Tak długo o tym trzeba myśleć, aż wejdzie ci to w krew.

Z jednej strony może to wydawać się karą, ale pamiętaj, że jest to niepowtarzalne przeżycie duchowe i materialne. Możesz, w ramach zewnętrznych i wewnętrznych uwarunkować – robić co tylko chcesz. W zasadzie – jeśli czegoś sobie nie wyobrazisz i nie wyrazisz na to chęci – to się nie stanie.

Problem jest w tym, że wyobrażasz sobie złe rzeczy i mimochodem, do nich dążysz…. Myśl o tym co ma być, kreując wszystkie pozytywne elementy, które muszą się zadziać i wykonuj je po kolei. Milimetr po milimetrze, centymetr, po centymetrze. To, że sobie wyobrazisz coś niemożliwego, nie znaczy, że się tak stanie – musisz wiedzieć jakie są poszczególne etapy, dochodzenia do celu.

Nie jesteś supermenem, nie jesteś duchem, nie jesteś stworem nie wiadomo skąd. JESTEŚ CZŁOWIEKIEM. Dlatego możesz duuuużo osiągnąć i jeszcze więcej stracić.