Kiedy wszystko idzie dobrze, jest fajnie. To zrozumiałe, dopamina rozpływa się po krwiobiegu, jesteś zadowolony, cieszysz się i czujesz euforię. Najgorsze jest to, ze to minie, niezależnie od wszystkiego. Pewnego dnia okaże się, że nie możesz więcej biegać, wspinać się, jeździć motocyklem, ba może nawet chodzić….. I co wtedy? czy to koniec? czy nie warto dlatego nic robić już teraz? Nieeeee. Po prostu rób swoje, to co lubisz robić. Znajdź swój rytm i nieustannie staraj się zwiększać jego częstotliwość. Szukaj też nowych rzeczy – pasji, bodźców, ciesz się tym co cię otacza. Tylko w ten sposób możesz w pełni docenić to co masz, to co możesz przeżyć. Dla mnie osobiście, to co masz materialnie, jest rzeczą drugoplanową, jest to myślenie bardzo egoistyczne – nie staram się budować spuścizny materialnej, a bardziej metafizyczne i psychologiczne struktury, które dzięki obecnej i przyszłej technologii będą mogły przetrwać i rozwijać się kiedy już mnie na tym świecie nie będzie. Nie sztuką jest wydać to co się ma, czy rozdać to co mają inni – jak robi nasz rząd. Sztuką jest sprawić by ludzie z chęcią i przekonaniem tworzyli nowe wartości w życiu i dzielili się nimi z innymi istotami na ziemi. Zatem, istnienie materialne przestaje mieć takie znaczenie, jeśli mówimy o spełnieniu się i realizacji wyższych celów. Sztuką jest zaprogramować siebie i zainspirować innych by byli w stanie wspinać się dalej na wyżyny własnych możliwości.
#633 – uuuuuuu, bolało ….
Kiedy wszystko idzie dobrze, jest fajnie. To zrozumiałe, dopamina rozpływa się po krwiobiegu, jesteś zadowolony, cieszysz się i czujesz euforię. Najgorsze jest to, ze to minie, niezależnie od wszystkiego. Pewnego dnia okaże się, że nie możesz więcej biegać, wspinać się, jeździć motocyklem, ba może nawet chodzić….. I co wtedy? czy to koniec? czy nie warto … Czytaj dalej „#633 – uuuuuuu, bolało ….”
