Tak właśnie myślę. Czasem. Dzisiaj. Teraz. Jak pobudzić zaangażowanie. W sobie, w innych. Jesteś przecież w stanie robić bezużyteczne rzeczy przez długi i powtarzalny czas, a nieraz nie chce ci się wykonać niezbędnych czynności, które mają na celu poprawę twojego życia. Musisz być czasem ponad to wszystko. Realnie i na chłodno przekalkulować korzyści i możliwe … Czytaj dalej „#676 – zaangażowanie”
Tak właśnie myślę. Czasem. Dzisiaj. Teraz. Jak pobudzić zaangażowanie. W sobie, w innych.
Jesteś przecież w stanie robić bezużyteczne rzeczy przez długi i powtarzalny czas, a nieraz nie chce ci się wykonać niezbędnych czynności, które mają na celu poprawę twojego życia.
Musisz być czasem ponad to wszystko. Realnie i na chłodno przekalkulować korzyści i możliwe straty. Ważne byś racjonalnie oceniał czas i możliwości. Ale z drugiej strony musisz pamiętać, że nie wsystko jest wieczne. Popatrz ile żyli Aleksander Wielki czy Jezus – 33 lata i tyle….
Zastanawiające, prawda?
Dlatego, pomimo nudy, niesprzyjających warunków, przeciwności i musisz w sobie sam budować potrzebę przynależności i zaangażowania.
Robisz różne rzeczy, mniejsze lub większe, ale wszystko jest częścią większej całości. Szef może ci tłumaczyć różne rzeczy, ale musisz poczuć w sobie takie coś, co ci mówi że jesteś własnym szefem. Że masz wpływ na rzeczywistość, że możesz, chociaż częściowo kierować własnym losem.
Nie zawsze masz wpływ na 100% tego co się dzieje, nie zawsze możesz realnie coś zmienić, ale szukaj możliwości, szukaj zrozumienia i wierz w siebie, nawet wtedy gdy inni nie wierzą w Ciebie.
W końcu żyjesz dla siebie. Tak. Spójrzmy na to egoistycznie i prawdziwie – żyjesz dla siebie. To, że możesz pomagać innym, że możesz ich uczyć, pokazywać drogę, dawać wskazówki – robisz to dla siebie. By być lepszym człowiekiem, by realizować swoje cele. By osiągnąć spokój. Być może nawet nikt ci się nie odwdzięczy, różnie to może być, ale za twoje zaangażowanie będzie wielka nagroda, twoja osobista, własna satysfakcja.