#719 – pod prąd?

aCzęsto zachęcają nas – „Idź pod prąd! Obalaj reguły i stan obecny. Kreuj nowe tory, wzory i kolory. Bądź panem sytuacji!” Czy warto? Pewnie, że warto, czasem pójść pod prąd, tylko należy to robić z głową i nie za często! Jak na mój gust, to gdzieś tak, zgodnie z regułą Pareto 20/80. Jeśli za często … Czytaj dalej „#719 – pod prąd?”

aCzęsto zachęcają nas – „Idź pod prąd! Obalaj reguły i stan obecny. Kreuj nowe tory, wzory i kolory. Bądź panem sytuacji!”

Czy warto?

Pewnie, że warto, czasem pójść pod prąd, tylko należy to robić z głową i nie za często! Jak na mój gust, to gdzieś tak, zgodnie z regułą Pareto 20/80.

Jeśli za często będziesz się przeciwstawiał, zmęczysz się i wypalisz szybciej niż ci się wydaje. A w życiu nie chodzi o to by cały czas walczyć ze wszytskim, a raczej złapać taki prąd, zgodny z Tobą, Twoimi przekonaniami, oczekiwaniami, marzeniami i wtedy dać się mu unosić do tego momentu, kiedy jesteście w zgodzie. Gdy kierunek się zmieni – wtedy pora na sprzeciwienie się prądowi i przeskoczenie na kolejny – zgodny z Twoją wizją.

Ważne też byś otaczał się ludżmi mądrymi, najlepiej mądrzejszymi od Ciebie w jakichś aspektach, tak byś mógł się od nich uczyć różnych rzeczy, rozmawiał, wymieniał opinie, śmiał się i świętował. Wtedy Twoje życie będzie w końcu takie jak powinno być, a Ty będziesz mógł swoją energię pomnażać i rozsiewać na innych.

Radość, spełnienie, miłość i otwartość to podstawa. Więc jeśli czegoś Ci brak, to pora zakasać rękawy, odnaleźć bratnie dusze i ruszyć na chwilę gdzieś w bok, w poszukiwaniu swojego prądu. Zmęczysz się, endorfiny się wydzielą, a ty będziesz się czuł świetnie, doskonale, tak jak to właśnie powinno być!

#718 – zbiegi

Tytuł jest poprawny – nie zbiegowie a zbiegi. Chodzi o to jak odnieść to jak się zbiega z góry do życia codziennego. A mianowicie chodzi o to, że musisz się rozlzuźnić i przebierać nogami tak szybko jak na to pozwala sytuacja. Bez spięcia zbędnych mięśni. Bardzo delikatnie i musisz również stawiać stopy, tak by praktycznie … Czytaj dalej „#718 – zbiegi”

Tytuł jest poprawny – nie zbiegowie a zbiegi. Chodzi o to jak odnieść to jak się zbiega z góry do życia codziennego. A mianowicie chodzi o to, że musisz się rozlzuźnić i przebierać nogami tak szybko jak na to pozwala sytuacja. Bez spięcia zbędnych mięśni. Bardzo delikatnie i musisz również stawiać stopy, tak by praktycznie muskały podłoże, unikając poślizgów i przesuwania się kamieni. ręce lekko na zewnątrz, tak by łapać równowagę i balans wewnętrzny, wzrok skierowany na drogę, na 10 sekund naprzód. Nie możesz patrzeć pod nogi!!! Musisz automatycznie obliczać trajektorię swojego ruchu, o czym pisaliśmy już kilka odcinków temu.

Żeby to wszystko osiągnąć musisz trenować, ćwiczyć mięśnie, wzmacniać stawy, uodparniać układ nerwowy i koncentrację. I musisz praktykować zbiegi i podejścia. koniecznie. W różnych warunkach by nic Cię nie mogło zaskoczyć. I ostatnia rzecz – Musisz Mieć Z Tego Radochę!!! Jeśli się w to nie wkręcisz, to będzie ci o wiele trudniej osiągnąć zadowalające efekty.

A jak to odnieść do życia codziennego i do tego jak masz działać w wielu sytuacjach?

A to już sam sobie pomyśl i odpowiedz

#717 – ying – yang

Dziś bajkowo i nostalgicznie, można rzec, odrobinę filozoficznie i satyrycznie. Śmiejemy się z Chińczyków, że to co robią jest słabe, że kultura zachodnia jest lepsza, a oni skazani na biedę i nicość. Nie daj się zwieść temu wszytkiemu. Jeśli chodzi o byt jednostki, na pierwszy rzut oka wydaje się, że mamy lepiej – mamy prawo … Czytaj dalej „#717 – ying – yang”

Dziś bajkowo i nostalgicznie, można rzec, odrobinę filozoficznie i satyrycznie.

Śmiejemy się z Chińczyków, że to co robią jest słabe, że kultura zachodnia jest lepsza, a oni skazani na biedę i nicość. Nie daj się zwieść temu wszytkiemu. Jeśli chodzi o byt jednostki, na pierwszy rzut oka wydaje się, że mamy lepiej – mamy prawo i sprawiedliwość, ogólnie dostępne wartości chrześcijańskie, takie jak miłość, równość, braterstwo, zrozumienie i chęć pomocy innym…. Tylko czy tak aby jest naprawdę? Czy nasza, zachodnia cywilizacja, kóra i tak przywędrowała z bliskiego wschodu, ma coś z tymi wartościami wspólnego? Śmiem twierdzić, że jako pojedyncze osoby, czy małe społeczności, moze tak być, w wielu aspektach, ale patrząc z lotu ptaka widać u nas, jako społeczeństwa, zawiść, zazdrość, brak tolerancji, zrozumienia i akceptacji ludzi, nawet bliskich. Jak mówi japońskie przysłowie – gwóźdź, który wystaje, musi zostać wbity, tak i u nas, każdy przejaw inności i odstępstwa od „jakichśtam” norm jest tępiony tuż po zauważeniu, nawet u najbliższych, z jedynym wyjątkiem – jeśli dotyczy osób wysoko postawionych, zamożnych, itp. itd.

Wróćmy więc do Chińczyków, buddyzmu, cywilizacji dalekigo wschodu – mamy symbol ying-yang, który pozwala na to spojrzeć z innej perspektywy – nic nie jest dobre ani złe, niezależnie do jakiego poziomu zejdziemy w dół, czy wzniesiemy się w kosmiczną otchłań. W dobru jest pierwiastek zła, w źle – cząstka dobra. Byty się uzupełniają, przenikają, harmonicznie modyfikuja swoją strukturę funkcję i przekaz.

W każdym z nas drzemią te byty – dobry i zły – wilk, według mitologii indian. To, którego wilka będziesz karmić, tego oczami będziesz widzieć świat. Drugi będzie drzemał w pogotowiu, jesli zdecydujesz, lub któś sprowokuje, by się obudził.

To czy mamy wolną wolę, czy możemy świadomie podejmować decyzje – to kwestia sporna, podobnie jak nieuchronność naszego przenaczenia, jednak możesz dostroić się do fal kosmicznych, które nadają różne programy w tym samym czasie, to co odbierzesz i jak będziesz działać, doprowadzi cię do kolejnych punktów na linii czasu w otaczającej Cię rzeczywistości, a właściwie w obrazie rzeczywistosći, który tkwi w Twojej głowie.

Jeśli więc jest Ci źle, pokręć swoją gałką ying – yang, obudź drzemiącego wilka lub wprost przeciwnie, uśpij go na jakiś czas i dostrój się do optymalnego kanału, który ponownie pozwoli Ci cieszyć się życiem, z bliskimi osobami, które na pewno gdzieś są, blisko lub jeszcze daleko i wasze drogi niedługo się spotkają. Złap wiatr w żagle, posłuchaj swoich potrzeb, odśwież filtry w swojej głowie i użyj zapasowych akumulatorów, tkwiących w Twojej duszy.

Życie naprawdę jest piękne, trudno tylko, to piękno dostrzec i dzielić z innymi, ale jest to jak najbardziej wykonalne!

I żyli długo i szczęśliwie.

Howgh!


#716 – słabe strony

Pamiętasz wpis #060 – mocne strony ? Bazowaliśmy w tedy na bazowaniu na mocnych stronach, rozwijaniu ich i podążaniu pod górę, przeciw wszelkim przeciwnościom. I to jest dobre podejście. Tylko zauważ sytuację, kiedy chceesz zdobyć czyjeś zaufanie, poprosić o radę, zbudować związek, koalicję, zapleść nic porozumienia, co wtedy? Czy bazowanie na mocnych stronach i trzymanie … Czytaj dalej „#716 – słabe strony”

Pamiętasz wpis #060 – mocne strony ? Bazowaliśmy w tedy na bazowaniu na mocnych stronach, rozwijaniu ich i podążaniu pod górę, przeciw wszelkim przeciwnościom. I to jest dobre podejście.

Tylko zauważ sytuację, kiedy chceesz zdobyć czyjeś zaufanie, poprosić o radę, zbudować związek, koalicję, zapleść nic porozumienia, co wtedy? Czy bazowanie na mocnych stronach i trzymanie zawsze gardy, jak w walce, ma sens?

Czasem powinieneś, ba musisz, odsłoni c swoje słabe strony, pięty achillesowe, po to by dać innym obraz siebie, pokazać, że jesteś człowiekiem i oni do Twojego życia mogą wnieść coś nowego, pozytywnego.

Pamiętaj, każdy ma słabe strony, grunt żeby o nich wiedzieć i umieć się zasłonić w razie potrzeby, ale z drugiej strony, powinieneś pokazać je tym, którym na Tobie zależy i którym ufasz. Wtedy masz też szansę, by w razie ewnetualnego niebezpieczeństwa, kryli i chronili Twoje słabe punkty, oczywiście z wzajemnością.

Teraz pora na analizę i refleksję, pomyśl i popatrz na siebie z dystansu – jakie słabości masz w sobie? Każdy je ma… Nie widzisz ich? A może to jest Twoja słaba strona?

#715 – ukryta logika

Pamiętasz zasadę, że nie wszystko złoto co się świeci? Tak samo w życiu, czasem coś się wydaje oczywiste i pewne, a gdy podejdziesz bliżej okazuje się, że jest troszkę inaczej jakby. Okazuje się, że małym druczkiem było zapisane to czy tamto, coś przegapisz, przeoczysz i zacznie się rysa na szkle. Zatem zanim się do czegoś … Czytaj dalej „#715 – ukryta logika”

Pamiętasz zasadę, że nie wszystko złoto co się świeci?

Tak samo w życiu, czasem coś się wydaje oczywiste i pewne, a gdy podejdziesz bliżej okazuje się, że jest troszkę inaczej jakby. Okazuje się, że małym druczkiem było zapisane to czy tamto, coś przegapisz, przeoczysz i zacznie się rysa na szkle.

Zatem zanim się do czegoś zabierzesz, o ile to możliwe, zapoznaj się z instrukcją obsługi, choćby miała 15 tomów w wersji PRO. Poczytaj, poćwicz, przemyśl, skorzystaj z symulatora o ile to możliwe, poczytaj znowu, popełniaj błędy, tam gdzie to bezpieczne, powtarzaj, trenuj i zapoznaj się z teorią, zanim rzucisz się na głęboką wodę….. Nie wszystko jest jasne na pierwszy i, wydawałoby się, logiczny rzut oka.

Wyobraź sobie jedziesz motocyklem z dużą prędkością i skręcasz w prawo…. Chcesz skręcić jeszcze bardziej w prawo, zacieśnić zakręt, w którą stronę skręcasz kierownicę???

Oczywiście, że w lewo – tak działa przeciwskręt

#714 – dostępność

Mamy XXI wiek. Masz dostęp do wielu źródeł informacji, sposobów zdobywania środków materialnych, nowinek i gadżetów technologicznych, dostępu do miejsc, ludzi, mądrości, szkoleń, poradników …. praktycznie wszystkiego. Co dla Ciebie to oznacza? tak jak pisałem w #617 – odpowiedzialność weź swoje życie we własne ręce, zaraź swoją chęcią i pasją innych i ruszaj do ciągłego … Czytaj dalej „#714 – dostępność”

Mamy XXI wiek. Masz dostęp do wielu źródeł informacji, sposobów zdobywania środków materialnych, nowinek i gadżetów technologicznych, dostępu do miejsc, ludzi, mądrości, szkoleń, poradników …. praktycznie wszystkiego.

Co dla Ciebie to oznacza? tak jak pisałem w #617 – odpowiedzialność weź swoje życie we własne ręce, zaraź swoją chęcią i pasją innych i ruszaj do ciągłego działania. Im wyższy wrzucisz bieg, tym większa prędkość, zakres i zasięg twoich działań, większa dostępność do tego co sobą reprezentujesz. Słuchaj uważnie tego co mówią ludzie, pytaj i jeszcze raz słuchaj, uszami jak i oczami [sic], wszystkimi zmysłami. Nie daj się zwieść, ni dobrym, ni złym opiniom, gdyż różne może być ich podłoże merytoryczne – czasem jak mówią dobrze, to jest źle a czasem jak dobrze, to źle. A czasem jak dobrze to jest naprawdę dobrze.

Nie przywiązuj się za bardzo do tego co materialne, skup się na aspekcie duchowym, emocjonalnym, popatrz w siebie i na innych, a na pewno zdołasz zobaczyć więcej niż na początku sądziłeś. Kontakt z innymi i ze sobą tylko, może dać Ci wiele radości, zadowolenia i satysfakcji, bez wspomagania się używkami czy narkotykami – po prostu Twój mózg, może zpewnić ci wiele pozytywnych wrażeń i odczuć.

Jaki z tego morał? Bądź dostępny dla innych, a także korzystaj z dostępności dóbr materialnych i niematerialnych. Później wykorzystaj dźwignię i oparcie, które dzięki temu powstanie i śmiało poruszysz i niebo i Ziemię


#713 – nie czekaj na cuda

Świat jest prosty, aczkolwiek po ingerencji człowieka, stał się chytry i dziwny. Aby te błędy pojawiające się tu i ówdzie jakoś zmitygowąć, czekamy często na cuda. Tak, jesteśmy skłonni uwierzyć, że cuda się zdarzą i w trudnych sytuacjach oczekujemy, że nagle się zadzieją, wtedy w krytycznych momentach kierujemy naszą uwagę i wiarę na to by … Czytaj dalej „#713 – nie czekaj na cuda”

Świat jest prosty, aczkolwiek po ingerencji człowieka, stał się chytry i dziwny. Aby te błędy pojawiające się tu i ówdzie jakoś zmitygowąć, czekamy często na cuda. Tak, jesteśmy skłonni uwierzyć, że cuda się zdarzą i w trudnych sytuacjach oczekujemy, że nagle się zadzieją, wtedy w krytycznych momentach kierujemy naszą uwagę i wiarę na to by nastąpiła niespodziewana i często nieprawdopodobna poprawa – wypieramy z siebie niesprzyjające zdarzenia.

A to jest trochę nie fair z naszej strony, nieprawdaż? Sprawa jest prosta, nie czekaj na złe momenty aby zacząć myśleć o poprawie, tylko pomagaj szczęściu cały czas! Dziękuj za to co masz, snuj plany i wierz w nie mocno i ciesz się chwilą obecną!

Pamietaj, jesli czegoś żałujesz – żyjesz przeszłością, jesli czegoś się obawiasz – żyjesz w przyszłości, a jesli czujesz spokój – jesteś tu i teraz – w terażniejszości, gdzie jest Twoje najlepsze miejsce.

Czasem łatwo odpłynąć w marzenia, na jawie i we śnie (co czasem jest potrzebne i przydatne), ale zbyt częste – może nas doprowadzić do złych stanów lękowych w normalnym życiu! Zatem nie czekaj na złe sytuacje, ciesz się teraźniejszością, szukaj rozwiązań – mów głośno co myślisz i czego oczekujesz od życia, bo może się zdarzyć, że ktoś na Twoje pytania i prośby odpowie i to nie będzie żaden cud, tylko normalny ciąg przyczynowo – skutkowy. Jeśli będziesz negatywne emocje dusić w sobie, wewnętrzny zbiornik goryczy zostanie napełniony, przeleje się i wybuchniesz w końcu, a pokrzywdzonych może być wtedy wiele osób w Twoim otoczeniu oraz Ty sam.

Oczywiście, to że będziesz myśleć i mówić , nie oznacza, że od razu coś się zadzieje, jak na pstryknięcie palcami i zdarzy się że to co komunikujesz nie odpowiada pewnym osobom, ale lepiej mieć jest zachowaną otwartą jasność sytuacji niż wewnętrzny problem emocjonalny.

Nawet będąc sam, silny wewnętrznie i oczyszczony, jesteś w stanie zrobić więcej niż słaby i wyniszczony w towarzystwie osób, zktórymi nie podzielasz opinii, podejścia do życia i podstawowych zasad wspólnej egzystencji.

Będąc sobą, na pewno szybko znajdziesz podobnych sobie – może będzie to tylko jedna osoba, ale wtedy możesz w końcu szczęśliwie żyć, ciesząc się tym co masz, bez potrzeby oczekiwania na cud.

Bo cud już trwa….