#1045 – 1045

A co tam, kiedyś trzeba.

Co działo się ciekawego na świecie w 1045r. ?

Tu są informacje według Wikipedii

Z całej populacji ludzkiej (około roku 1000 -> 350 mln) wzmianka o około 35 osobach…. czyli 0,1 promila. Czy to dużo? Wydaje się, że nie i pewnie motywacja do działań może spadać. Czy na pewno jest sens się tym przejmować? Czy to, że ktoś został papieżem czy cesarzem chińskim czy innym jakoś go specjalnie wyróżnia z tłumu? Może bardziej do czyjegoś życia przyczynił się ktoś kto uratował komuś życie, albo kogoś ktoś urodził, albo powiedział coś w czasie gdy ten drugi miał doła.

Jest dobrze tu i teraz. Czytajmy, rozwijajmy się. Możemy nawet popełniać błędy, choć niektóre trudno wybaczyć, jak np. taki w ulotce lekarstwa: „dotyczy kobiet oraz osób w podeszłym wieku”. Pewnych rzeczy nie powinno się tłumaczyć, ale z drugiej strony rodzimy się z ograniczoną wiedzą (pomimo wykształconych funkcji poznawczych, które najtrudniej odtworzyć z użyciem AI, jak ruch, mowa, percepcja, zmysły itp. itd.), a całą resztę musimy „zaciągnąć” od naszych poprzedników. To co przekazujemy naszym pokoleniom to odbiorą ich następcy i nasza planeta, dlatego tym bardziej boli, że wiemy jak to wszystko globalnie wygląda.

Poza tym całym ogromem globalnym, ważne jest by skupić się na jednostce – na sobie, a właściwie na tym co nas otacza – na najbliższych. O nich trzeba dbać, w każdych chwilach, tych dobrych i tych złych, bo jesli o nich zadbamy to oni zadbają o nas, gdy nas przypili życie.

I nie chodzi tu o chytrą zależność – ja dam ci długopis, a ty mi 1000$, tylko o bardziej przyziemną rzecz. Jeśli ty kogoś dzisiaj wyratujesz od czegoś strasznego, to on będzie w stanie wyciągnąć do ciebie dłoń gdy się wywrócisz. Bo będzie po prostu mógł to zrobić.