Jest coraz lepiej. Spaceruję każdego dnia po kilka kilometrów.
Noga daje o sobie znać, nie to że nie boli, niestety. O bieganiu czy skakamiu na razie jeszcze nie myślę, staram się biernie zwiększać zakres ruchu w stawie skokowym. Mogę stawać na palcach, kiedy mam obciążone obie stopy. Minął piąty tydzień od złamania. Chłopaki i dziewczyny szykują się do Mistrzostw Polski, a ja uczę się chodzić i się tym jaram, w dodatku – dobre 🙂
