#589 – bądź jak Mądre Drzewo

Czasem robisz coś i robisz. Wiele miesięcy. Prawie wypruwasz sobie żyły by coś osiągnąć. I nagle bach. Wiele tracisz. Tak jak drzewa tracą liście na jesień. Taka widać jest kolej rzeczy. Dlatego musisz zaufać sobie, naturze i tej energii, która przywołała twoje istnienie do tego świata. Jedni mają wytyczoną ścieżkę po szczytach inni po dolinach. … Czytaj dalej „#589 – bądź jak Mądre Drzewo”

Czasem robisz coś i robisz. Wiele miesięcy. Prawie wypruwasz sobie żyły by coś osiągnąć. I nagle bach. Wiele tracisz. Tak jak drzewa tracą liście na jesień. Taka widać jest kolej rzeczy. Dlatego musisz zaufać sobie, naturze i tej energii, która przywołała twoje istnienie do tego świata. Jedni mają wytyczoną ścieżkę po szczytach inni po dolinach. Jedni muszą znosić trudy bogactwa inni cieszą się wartością biedy. Każdy z nas ma dar, który otrzymał od losu. Na dodatek, duża część z nas ma dar wykorzystywania wolnej woli i możliwości ingerencji w otaczający świat. Nawet Mądre Drzewa mają taką władzę. Potrafią zignorować fakt, że spadają im liście, nadchodzi zima, mróz i niesprzyjające warunki. Potrafią żyć pełnią nieruchomego życia, czerpiąc przyjemność z wody, słońca, ziemi i wiatru. Przez wiele stuleci mogą przetrwać w niesprzyjających okolicznościach i trwać dzięki swej woli przetrwania. Ba drzewa te potrafią wpłynąć na takie gatunki jak np. człowiek, by zaczął je chronić i umożliwiał im dalszy rozwój, gdyż dostrzegł ich niezmierną i niepowtarzalną rolę w tutejszym świecie, pomimo tego, że się nie poruszają i nie komunikują w zrozumiały i otwarty sposób sposób z innymi formami życia.

Pomyśl o tym. Skoro Mądre Drzewo potrafi wpłynąć na zachowanie ludzi, dlaczego ty nie mógłbyś??? Podaj w komentarzu choć 158 powodów…

#588 – Śmiej się z siebie

Śmiej się z siebie, kiedy tylko możesz. Z innych może to być ryzykowne. Z prezesa, proboszcza, szefa, partnera, dzieci, znajomych…. Dlatego jedyna bezpieczna opcja to ty sam. Polecam tę aktywność, bo to doskonała forma budowania samokontroli, dystansu i szukania analogii do innych sfer życia. Jeśli Twoje własne życie będzie dla ciebie źródłem radości i śmiechu, … Czytaj dalej „#588 – Śmiej się z siebie”

Śmiej się z siebie, kiedy tylko możesz. Z innych może to być ryzykowne. Z prezesa, proboszcza, szefa, partnera, dzieci, znajomych…. Dlatego jedyna bezpieczna opcja to ty sam. Polecam tę aktywność, bo to doskonała forma budowania samokontroli, dystansu i szukania analogii do innych sfer życia. Jeśli Twoje własne życie będzie dla ciebie źródłem radości i śmiechu, to pozwoli ci to zbudować akumulator pozytywnej energii, który zasili cię  w trudnych chwilach. Zawsze dobrze mieć niezależny power bank, niż nagle rozpaczliwie szukać pomocy wśród obcych osób. Niby wszyscy mamy bliskich, znajomych, przyjaciół, ale tak naprawdę nigdy nie wiesz czy nie zostaniesz poddany próbie samotnego sprostania sobie z otaczającą rzeczywistością i arcytrudnymi wyzwaniami. Nie znasz dnia ani godziny…. Licho nie śpi!

#586 – Bądź sobą albo nie

Całe życie Cię oszukują, że powinieneś być sobą i spełniać swoje marzenia. A może właśnie nie? Może powinieneś się podporządkować ustalonemu z góry stanowi rzeczy i odnaleźć łatwą ścieżkę uległości i posłuszeństwa w 100% bez wychylania się ze swojej norki? Im mniej pytań zadasz tym lepiej dla ciebie, nie będziesz musiał słuchać niewygodnych odpowiedzi, a … Czytaj dalej „#586 – Bądź sobą albo nie”

Całe życie Cię oszukują, że powinieneś być sobą i spełniać swoje marzenia. A może właśnie nie? Może powinieneś się podporządkować ustalonemu z góry stanowi rzeczy i odnaleźć łatwą ścieżkę uległości i posłuszeństwa w 100% bez wychylania się ze swojej norki? Im mniej pytań zadasz tym lepiej dla ciebie, nie będziesz musiał słuchać niewygodnych odpowiedzi, a zawsze możesz nacisnąć komuś na odcisk, albo co najmniej zachować się jak słoń w składzie porcelany. Dlatego musisz mądrze sobą pokierować. Nie licz na to, że wszyscy będą dla ciebie  kreować ścieżkę życia w dostatku i spokoju. Od życia i od innych dostaniesz tylko możliwości. Co dalej z tym zrobisz to zależy już tylko od ciebie. Pamiętaj tylko o pewnych starych zasadach:

Jeśli wejdziesz miedzy wrony musisz krakać jak i one – przynajmniej na początku.

Darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda – przynajmniej nie wypada…

Od przybytku głowa nie boli, a co równie ważne – co za dużo to niezdrowo.

Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść.

Jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz, a na pochyłe drzewo to i koza wejdzie.

Co nas nie zabije to nas wzmocni – albo i nie.

Pokorne cielę dwie matki ssie.

Osiołkowi w żłoby dano w jeden owies w drugi siano.

Czy skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.

Starych drzew się nie przesadza.

Przy jednej dziurze to i kot zdechnie.

Poszły konie po betonie.

I najważniejsze:

O żesz pan, aleś se pan narobił.

Porażka jest sierotą, ale sukces ma wielu ojców.

#585 – Metoda zmiany kartezjańskiej

Ostatnio byłem na szkoleniu i poznałem, przez przypadek, ciekawą metodę coachingową, zwaną modelem zmiany kartezjańskiej. Zadaniem tej metody jest zaangażowanie i zmotywowanie osoby podejmującej daną decyzję oraz pomoc w określeniu konsekwencji. Najważniejszą rzeczą jest rzetelna analiza 4 przypadków: co się stanie jeśli zmiany nie wprowadzimy co się stanie jeśli zmianę wprowadzimy co się nie stanie … Czytaj dalej „#585 – Metoda zmiany kartezjańskiej”

Ostatnio byłem na szkoleniu i poznałem, przez przypadek, ciekawą metodę coachingową, zwaną modelem zmiany kartezjańskiej.

Zadaniem tej metody jest zaangażowanie i zmotywowanie osoby podejmującej daną decyzję oraz pomoc w określeniu konsekwencji.

Najważniejszą rzeczą jest rzetelna analiza 4 przypadków:

  • co się stanie jeśli zmiany nie wprowadzimy
  • co się stanie jeśli zmianę wprowadzimy
  • co się nie stanie jeśli zmiany nie wprowadzimy
  • co się nie stanie jeśli zmianę wprowadzimy

Dogłębna odpowiedź na te zagadnienia powinna pomóc w podjęciu optymalnych decyzji, umotywować je i zachęcić do wzmożonych działań.

Niby proste i oczywiste, ale jak zwykle – nie do końca.

#584 – przerwa w życiorysie

Nadszedł ten czas, że jakoś nie miałem weny twórczej. A z każdym dniem było jakoś gorzej tu wrócić. Lenistwo powodowało wyrzuty sumienia, a nadmiar pracy i zajęć potęgował wrażenie, że nie warto podsumowywać swoich myśli, wykręcić z nich każdego dnia choćby kilku zdań podsumowania. Kilka zdań dla siebie – by wrócić, odtworzyć stan własnego umysłu … Czytaj dalej „#584 – przerwa w życiorysie”

Nadszedł ten czas, że jakoś nie miałem weny twórczej. A z każdym dniem było jakoś gorzej tu wrócić. Lenistwo powodowało wyrzuty sumienia, a nadmiar pracy i zajęć potęgował wrażenie, że nie warto podsumowywać swoich myśli, wykręcić z nich każdego dnia choćby kilku zdań podsumowania. Kilka zdań dla siebie – by wrócić, odtworzyć stan własnego umysłu i samopoczucia w danym dniu, tygodniu, miesiącu czy roku. Ale w końcu gwiazdy i planety wróciły do odpowiedniego układu i oto znów dzisiaj jestem. Kolejna jesień, kolejny okres w moim życiu. Czasu coraz mniej, a apetyt na nowe wrażenia i przygody rośnie. Na razie plan jest taki by pisać i przelewać na hmmmm… papier??? kolejne przemyślenia, a później pomalutku, uzupełnię wszystkie luki. Sukcesywnie, bez pośpiechu. Tak by delektować się każdym wciśnięciem klawisza, każdym znakiem słowem i myślą. W końcu jestem egoistą i robię to dla siebie, by zapełnić czymś dziurę w mojej duszy i osobowości. Zatem ta przerwa to nie koniec, to dopiero początek, nowego rozdziału w moim życiu. Pamiętajcie tutaj i teraz tworzy się historia i każdy może coś od siebie dorzucić.

#562 – przyczajony tygrys

Pamiętasz odcinek o cierpliwości? Trzeba czekać na to, na tamto. Ale samo czekanie nie wystarczy. Nie chodzi o to aby czekać dla samego czekania, ale żeby znaleźć ten odpowiedni moment. I uderzyć lub zrobić unik. Najważniejsze jest to by rozpoznać, że to właśnie teraz. Już. I nie myśleć, wahać się czy cofać w połowie ruchu. … Czytaj dalej „#562 – przyczajony tygrys”

Pamiętasz odcinek o cierpliwości? Trzeba czekać na to, na tamto.

Ale samo czekanie nie wystarczy. Nie chodzi o to aby czekać dla samego czekania, ale żeby znaleźć ten odpowiedni moment. I uderzyć lub zrobić unik. Najważniejsze jest to by rozpoznać, że to właśnie teraz. Już. I nie myśleć, wahać się czy cofać w połowie ruchu. Lecącego do celu tygrysa już nic nie jest w stanie powstrzymać. To ten jeden niepowtarzalny moment, na który czekałeś. Nie przegap go bo wszystko będzie stracone.

#560 – Jeśli …

Jeśli. Jeśli. Jeśli coś pójdzie nie tak? To pójdzie. Bądź na to przygotowany. Pamiętaj, że masz planować na ciężkie czasy, na tą trudną ścieżkę. Po to są szalupy koła ratunkowe, gaśnice, koła zapasowe, czy zapasowe hamulce i spadochrony. Zazwyczaj pójdzie dobrze, ale raz na jakiś coś się nie powiedzie. Tak jak Titanic. Raz się nie … Czytaj dalej „#560 – Jeśli …”

Jeśli. Jeśli. Jeśli coś pójdzie nie tak? To pójdzie. Bądź na to przygotowany. Pamiętaj, że masz planować na ciężkie czasy, na tą trudną ścieżkę. Po to są szalupy koła ratunkowe, gaśnice, koła zapasowe, czy zapasowe hamulce i spadochrony. Zazwyczaj pójdzie dobrze, ale raz na jakiś coś się nie powiedzie. Tak jak Titanic. Raz się nie powiodło i już. Klops. Kicha. TRAGEDIA dla wielu ludzi. Dlatego zakładaj też gorsze warianty i nie daj się zaskoczyć. Bo licho nie spało i nie śpi. I nie będzie spało. A uderzy właśnie wtedy jeśli nie będziesz przygotowany.

#599 – Dobro wraca

Dzisiaj słuchałem słów księdza. Na mszy. Że dobro wraca. Że dziękuje mojej cioci za pomoc charytatywną, za uśmiech i wsparcie innych za pogodne usposobienie i życzliwość. Za całe jej życie. To był jej pogrzeb. Zginęła tragicznie, na przejściu dla pieszych, bo ktoś cofał samochód i na nią najechał. Dobro wraca. Pewnych rzeczy nie sposób objąć … Czytaj dalej „#599 – Dobro wraca”

Dzisiaj słuchałem słów księdza. Na mszy. Że dobro wraca. Że dziękuje mojej cioci za pomoc charytatywną, za uśmiech i wsparcie innych za pogodne usposobienie i życzliwość. Za całe jej życie. To był jej pogrzeb. Zginęła tragicznie, na przejściu dla pieszych, bo ktoś cofał samochód i na nią najechał. Dobro wraca.

Pewnych rzeczy nie sposób objąć przyziemnym człowieczym rozumem.

Ciociu dziękuję za to kim byłaś i za to wszystko czego można się było od ciebie nauczyć.

#598 – popatrz na siebie

Musisz czasem na siebie popatrzeć obiektywnie, albo subiektywnie – z różnych możliwych punktów widzenia, ale na pewno nie ze swojego własnego. Dlaczego? Bo ty siebie widzisz zupełnie inaczej niż inni. Dlaczego? Bo widzisz w swojej głowie jedynie projekcję tego jak siebie sobie sam wyobrażasz. Dźwięk, obraz, myśli, zachowanie…. To jak cię widzą i słyszą znacznie … Czytaj dalej „#598 – popatrz na siebie”

Musisz czasem na siebie popatrzeć obiektywnie, albo subiektywnie – z różnych możliwych punktów widzenia, ale na pewno nie ze swojego własnego. Dlaczego? Bo ty siebie widzisz zupełnie inaczej niż inni. Dlaczego? Bo widzisz w swojej głowie jedynie projekcję tego jak siebie sobie sam wyobrażasz. Dźwięk, obraz, myśli, zachowanie…. To jak cię widzą i słyszą znacznie odbiega od tego jaki jesteś w swojej głowie.

Wydaje ci się jedno – odbierają cię inaczej. Chcesz dobrze – wychodzi źle. Nie robisz nic – mówią że jesteś zajebisty. Różnie to bywa. Różnie i tyle.

Nie rozpaczaj ani się nie ciesz za bardzo. Wszystko przeminie. To co dobre jak i to co złe. Takie jest życie. Nieuchwytne, wyślizgujące się z ręki – przęślizgujące się pomiędzy palcami jak piasek.

 

#597 – odkrywaj te same rzeczy na nowo

Musisz być jak feniks. Musisz być jak dzień i noc. Musisz być jak pory roku.  Musisz nauczyć się czerpać korzyści i przyjemności z niezbędnych powtarzalnych zadań. NIEZBĘDNYCH – te zbędne odrzuć i się nimi ni kłopocz. MINIMALIZM – jest zbawienny jeśli chcesz mieć czas na wszystko. Ale pewnych rzeczy się nie da odrzucić. Pewne czynności … Czytaj dalej „#597 – odkrywaj te same rzeczy na nowo”

Musisz być jak feniks. Musisz być jak dzień i noc. Musisz być jak pory roku.  Musisz nauczyć się czerpać korzyści i przyjemności z niezbędnych powtarzalnych zadań. NIEZBĘDNYCH – te zbędne odrzuć i się nimi ni kłopocz.

MINIMALIZM – jest zbawienny jeśli chcesz mieć czas na wszystko. Ale pewnych rzeczy się nie da odrzucić. Pewne czynności są niezbędne tu gdzie jesteś akurat. Jeśli więc postanowiłeś tak się spełniać w danej chwili, to przyłóż się do tych żmudnych, czasem prostych, zadań jak by od tego miały zależeć dalsze losy galaktyki – bo tak na prawdę to zależą w mniejszym czy większym stopniu.