#290 – Rehabilitacja

Czasem się coś nie uda, nie wyjdzie, wywali do góry kołami. Upuść trochę pary z siebie. Może być źle czasem, może być naprawdę źle. Czasem będzie gorzej niż mogłeś sobie wyobrazić. Ale to nic. Trudne słowa, które łatwo powiedzieć czy napisać komuś kto nie jest Tobą. Zatem wyjdź z siebie i popatrz z boku. To … Czytaj dalej „#290 – Rehabilitacja”

Czasem się coś nie uda, nie wyjdzie, wywali do góry kołami.

Upuść trochę pary z siebie. Może być źle czasem, może być naprawdę źle. Czasem będzie gorzej niż mogłeś sobie wyobrazić. Ale to nic. Trudne słowa, które łatwo powiedzieć czy napisać komuś kto nie jest Tobą. Zatem wyjdź z siebie i popatrz z boku. To jeszcze nie koniec świata. Może to koniec czegoś ważnego. Może to koniec kogoś ważnego. Może to koniec Ciebie,  w takiej czy innej płaszczyźnie, ale postawmy sprawę jasno – to jeszcze nie koniec świata.

Pamiętaj, kiedy możesz i jest o co  czy o kogo – walcz do upadłego. Kiedy jest realna szansa, cień nadziei i wierzysz, że warto – próbuj, rób, działaj i myśl.

Kiedy trzeba – zrehabilituj się, popraw, wzmocnij, nawet wtedy gdy jest ciężko i nie bardzo jest jak znaleźć kogoś, kto w Ciebie jeszcze uwierzy. Wierz w siebie Ty sam. Dla siebie też warto żyć. A Twoja historia, na pewno będzie zauważona. Wierz w to. To jedyne co tak naprawdę się liczy w życiu. Samozadowolenie, bycie sobą, spełnianie marzeń, które są na wyciągnięcie ręki. Bo nieważne jak jesteś słaby, ważne jak potrafisz ze swoimi słabościami żyć. Wtedy będziesz silniejszy niż myślisz. Gratulacje!!!! Znowu wygrałeś!!!!

#289 – Sen

Czasem szkoda tracić czasu na sen. Czasem sen jest lekiem, zbawieniem, ucieczką od zapomnienia. Różnie to z nim bywa. W każdym razie miałem okazję przebiec z Krakowa do Częstochowy, bieg szlakiem orlich gniazd. Prawie 36h, ponad 160km. I wiecie co było najgorsze? Nie deszcz i chłód. Nie odciski i bąble, nie zmęczenie i ból mięśni … Czytaj dalej „#289 – Sen”

Czasem szkoda tracić czasu na sen. Czasem sen jest lekiem, zbawieniem, ucieczką od zapomnienia. Różnie to z nim bywa. W każdym razie miałem okazję przebiec z Krakowa do Częstochowy, bieg szlakiem orlich gniazd. Prawie 36h, ponad 160km. I wiecie co było najgorsze? Nie deszcz i chłód. Nie odciski i bąble, nie zmęczenie i ból mięśni czy stawów. Najgorszy był brak snu. Masakryczny, przytłaczający brak snu. Nierealność sytuacji, majaki, abstrakcyjne myśli, zamykanie się oczu, zataczanie, dezorientacja i zdziwienie były masakryczno makabryczne. Widziałem rzeczy, osoby i stworzenia, których nie było. Słyszałem dźwięki, których nie było. Czułem też obecność osób, których nie powinno być. To było bardzo trudne, wyczerpujące i równocześnie, bardzo ciekawe doświadczenie. Będzie mi bardzo trudno coś takiego powtórzyć – boję się tego. Ale coś czuję, że jeszcze do tego powrócę.

Dobranoc

 

#288 – woda sodowa

Czasem trafi się taki ktoś, kto ma trochę talentu. Dołoży do tego troszkę pracy i nagle boooom. Staje się pępkiem świata. Przestaje szanować tych, którzy mu pomogli. Zapomina skąd się wywiódł i wydaje mu się, że jest najważniejszy. Wiesz, tak myślę, że trochę to słabe jest. Spotkałem się już z takimi ludźmi, którzy wyszli trochę … Czytaj dalej „#288 – woda sodowa”

Czasem trafi się taki ktoś, kto ma trochę talentu. Dołoży do tego troszkę pracy i nagle boooom. Staje się pępkiem świata. Przestaje szanować tych, którzy mu pomogli. Zapomina skąd się wywiódł i wydaje mu się, że jest najważniejszy. Wiesz, tak myślę, że trochę to słabe jest. Spotkałem się już z takimi ludźmi, którzy wyszli trochę ponad przeciętność i nagle poczuli się jak „niewiadomokto”. Owszem, każdy jest wyjątkowy, każdy ma swoją wartość, każdy ma swoje prawa. Są także obowiązki, zdrowy rozsądek, szacunek i to coś co ciężko mi teraz opisać. Lojalność. Dlatego jeśli nagle stajesz się w czymś dobry, to nie pal za sobą mostów, pamiętaj kto do tego się przyczynił. Uważaj żeby woda sodowa ci nie uderzyła do głowy.

Oczywiście sukces ma wielu ojców a porażka jest sierotą, ale może twój teraźniejszy sukces nie jest jeszcze sukcesem? A może nie jest tylko twoim sukcesem? Nie działaj pochopnie, CZASEM warto poczekać, CZASEM warto zrobić krok w tył, żeby nagle zrobić trzy kroki w przód. Oczywiście to co tu piszę, może w pewnych sytuacjach się nie sprawdzić. Może to ten czas, żeby otworzyć szampana? Żeby świętować Twój sukces. Tylko Twój sukces, na który sam sobie zapracowałeś i nikt nigdy nie dołożył do niego sowich trzech groszy….. Cóż to Ty rządzisz swoim życiem i to ty decydujesz. Ty podejmujesz decyzje.

#282 – Doprowadź się czasem do granic

Musisz poznać swoje granice. W różnych płaszczyznach – bólu, zmęczenia, odporności nerwowej, braku snu, jedzenia itp. Oczywiście takie testy należy wykonywać z głową, planować je i przeprowadzać pod odpowiednią kontrolą. Wtedy możesz z nich czerpać wiele informacji na swój temat  – swojej odporności psychofizycznej oraz możliwości rozwoju własnej osobowości. Wszelkie takie testy budują cię i … Czytaj dalej „#282 – Doprowadź się czasem do granic”

Musisz poznać swoje granice. W różnych płaszczyznach – bólu, zmęczenia, odporności nerwowej, braku snu, jedzenia itp. Oczywiście takie testy należy wykonywać z głową, planować je i przeprowadzać pod odpowiednią kontrolą.

Wtedy możesz z nich czerpać wiele informacji na swój temat  – swojej odporności psychofizycznej oraz możliwości rozwoju własnej osobowości. Wszelkie takie testy budują cię i wzmacniają. Pozwalają dotrzeć do ukrytych w tobie pokładów energii i mądrości. Nie bój się tego. Baw się tym. I kontroluj sytuację.

#281 – zrozumieć zrozumienie

Pamiętacie pewnie taką książkę o kółku wędkarzy i rybaków.  Ich szef namawiał, by rzucili wszystko, dołączyli do niego i cieszyli się życiem. Kochali siebie i innych, wybaczali sobie, pomagali, rozumieli się wzajemnie i kiedy trzeba, nadstawili drugi policzek. Pili wino, jedli nieskończone ilości chleba, mogli wyleczyć choroby i generalnie czeka ich przyszłość wiekuista. I wiecie … Czytaj dalej „#281 – zrozumieć zrozumienie”

Pamiętacie pewnie taką książkę o kółku wędkarzy i rybaków.  Ich szef namawiał, by rzucili wszystko, dołączyli do niego i cieszyli się życiem. Kochali siebie i innych, wybaczali sobie, pomagali, rozumieli się wzajemnie i kiedy trzeba, nadstawili drugi policzek. Pili wino, jedli nieskończone ilości chleba, mogli wyleczyć choroby i generalnie czeka ich przyszłość wiekuista.

I wiecie co? Ludzie nawet na tym kasę kręcą. Zamiast przyjąć te prawdy i postępować jak trzeba, rozkręcili wiele firm, które się na tym bogacą od wieków. A ludzie dalej się mordują, leje się krew niewinnych, terror krzyczy do nas zewsząd a słowa nienawiści padają  z każdej strony. A wszystko po to byśmy wszyscy mogli bogobojnie pójść do nieba. Czy nie możemy sobie stworzyć takiej namiastki tutaj? Po co mamy sobie utrudniać nasze doczesne życie tutaj?  Dziwne to wszystko i dopiero po dłuższym zastanowieniu, na spokojnie można to wszystko jakoś zrozumieć, tylko nie zawsze, ci którzy mówią – mówią prawdę, natomiast nieufność prowadzi donikąd. Ot i kolejna pętla.

#280 – Decyzja

Ślepy los. Czy na pewno jest ślepy? Cy na pewno przeznaczenie mamy zapisane w gwiazdach? Czy na pewno mamy wpływ na coś i wolną wolę? Czy to co robimy – jest sterowane z zewnątrz? Czy jest możliwość, żeby to sprawdzić? Dlaczego akurat robimy to co robimy i wybieramy to co wybieramy?  Dlaczego pozwalamy krzywdzić innych … Czytaj dalej „#280 – Decyzja”

Ślepy los. Czy na pewno jest ślepy? Cy na pewno przeznaczenie mamy zapisane w gwiazdach? Czy na pewno mamy wpływ na coś i wolną wolę? Czy to co robimy – jest sterowane z zewnątrz? Czy jest możliwość, żeby to sprawdzić? Dlaczego akurat robimy to co robimy i wybieramy to co wybieramy?  Dlaczego pozwalamy krzywdzić innych i krzywdzimy innych innych, a jednocześnie pozwalamy, żeby nas krzywdzili? Każdą decyzję można jakoś wytłumaczyć, z tego czy innego punktu widzenia. Można ją uwznioślić, można jej przypisać znamiona przypadku, niewiedzy, afektu, boskiej pomocy, rozkazu, łutu szczęścia czy tysiąca innych powodów. Czy masz realny wpływ na decyzję, którą podejmiesz? Czy ona jest już podjęta, a ty tylko realizujesz co trzeba? A kto to wie 😉 Czy ten cały wysiłek, który wkładasz, wkładasz bo chcesz? Czy tak po prostu ma być?

Trudne pytania i trudne sprawy. Róbmy swoje. Zaakceptuj pewne niedociągnięcia systemu. Może w następnej wersji będzie lepiej. 🙂

#279 – Spełnienia marzeń

Życzyli ci spełnienia marzeń? I co spełniły się? Mi tak. I nie wiem już co z tym wszystkim robić. Fajnie tak, nie wiadomo czy marzyć jeszcze o czymś więcej, bo nie ma czasu na świętowanie tego wszystkiego co już mam. Bardzo dziękuję wszystkim za to co mi dali w życiu, otrzymałem więcej niż mogłem się … Czytaj dalej „#279 – Spełnienia marzeń”

Życzyli ci spełnienia marzeń? I co spełniły się? Mi tak. I nie wiem już co z tym wszystkim robić. Fajnie tak, nie wiadomo czy marzyć jeszcze o czymś więcej, bo nie ma czasu na świętowanie tego wszystkiego co już mam. Bardzo dziękuję wszystkim za to co mi dali w życiu, otrzymałem więcej niż mogłem się spodziewać, a na pewno więcej niż w ogóle zasługuję. Żyjemy w dziwnych czasach – niby wszystko można, ale nie wypada suma sumarum. Albo po prostu nie ma na to wszystko czasu. Albo cyrograf, który podpisałeś, trzyma cię mocniej za gardło niż myślałeś. Marzenia są na wyciągnięcie ręki. Tylko pamiętaj, ktoś za nie zapłaci, tak czy inaczej. I prawdopodobnie to będziesz ty 😉

 

#278 – Popatrz na to z boku

Popatrz na siebie z boku. Wirtualnie (techniki NLP) z boku, a jeżeli masz możliwość popatrz na kogoś kto robi to co ty – i rozważ jakie błędy popełnia, a wtedy – obiektywnie i realnie odnieś to do siebie. Myślę, że też znajdziesz coś do poprawy – czy ci się to podoba czy nie. Czasem nawet … Czytaj dalej „#278 – Popatrz na to z boku”

Popatrz na siebie z boku. Wirtualnie (techniki NLP) z boku, a jeżeli masz możliwość popatrz na kogoś kto robi to co ty – i rozważ jakie błędy popełnia, a wtedy – obiektywnie i realnie odnieś to do siebie. Myślę, że też znajdziesz coś do poprawy – czy ci się to podoba czy nie. Czasem nawet widzimy własne błędy, ale nie chce nam się ich naprawiać, poprawiać i w ogóle cokolwiek coś z nimi robić.

Ale chodzi o to, żeby się przełamać – kopnąć się w zadek. Czasem musisz zakląć czy krzyknąć na siebie. Jeśli tego nie zrobisz, znajdzie się ktoś kto cię kopnie w d….. I wtedy będzie bolało. I co zrobisz? Będziesz mieć żal? DO innych Do siebie? Weź się teraz za siebie. Już. Wyjdź z siebie, stań z boku i popatrz na to wszystko. Nie ma czasu na głupoty. Jest czas na lepszego Ciebie, lepsze dziś i lepsze jutro (jest nadzieja, ze nadejdzie).

#277 – pętla

Pętla. Jest wszędzie. Życie się zapętla, pisaliśmy już o tym. Historia się powtarza. Czasem to przerażające, że wpadasz w wir i nie możesz wyjść. Najgorzej jeśli chcesz popełnić te same błędy, choć z drugiej strony jeśli możesz je jeszcze popełnić to znaczy że nie jest najgorzej, choć ten sam błąd popełniony drugi raz może mieć … Czytaj dalej „#277 – pętla”

Pętla. Jest wszędzie. Życie się zapętla, pisaliśmy już o tym. Historia się powtarza. Czasem to przerażające, że wpadasz w wir i nie możesz wyjść. Najgorzej jeśli chcesz popełnić te same błędy, choć z drugiej strony jeśli możesz je jeszcze popełnić to znaczy że nie jest najgorzej, choć ten sam błąd popełniony drugi raz może mieć inne konsekwencje. Zazwyczaj gorsze i bardziej znaczące. Pamiętaj o tym, bo zazwyczaj jest tak, że myślimy że konsekwencje będą takie same, albo mniejsze. A później jest płacz, ból i zgrzytanie zębów. I zostaje pętla….. A le to już zupełnie inna historia.

Pamiętaj, że chomik też lubi biegać w kółku i może mu dawać to szczęście. Nie martw się zatem za bardzo – bądź jak chomik. Twoje życie też jest krótkie a gdy  nie osiągniesz tego czego chcesz to będziesz nieszczęśliwy. Traktuj swoją pętlę jak dar od życia – możesz wkraczać na szersze kręgi – zwracać uwagę na coraz ,to inne szczegóły i aspekty, a każdy dzień, choć podobny jak w „Dniu świstaka” może być inny, zaskakujący i wywołać uśmiech na twojej twarzy. I oczywiście na twarzy innych.

#276a – patrzaj w serce

Nie wiem już co mam myśleć. Niby jest wszystko fajnie, ale jakby koni żal. Nic to. Ludzie są jacy są. Albo się zmienią, albo się nie zmienią. Musisz z nimi rozmawiać i dawać im feedback. Jakby nie można było dać informacji zwrotnej, tylko jakiś feedback. Najgorsze jest to, że często ocenia się ludzi po pierwszym … Czytaj dalej „#276a – patrzaj w serce”

Nie wiem już co mam myśleć. Niby jest wszystko fajnie, ale jakby koni żal.

Nic to. Ludzie są jacy są. Albo się zmienią, albo się nie zmienią. Musisz z nimi rozmawiać i dawać im feedback. Jakby nie można było dać informacji zwrotnej, tylko jakiś feedback. Najgorsze jest to, że często ocenia się ludzi po pierwszym wrażeniu i jest to silniejsze od nas samych. Co zrobić 🙂 Lubimy takich jak my, nie lubimy innych. Mniejszości nas wkurzają, a odmieńcy wydają się być zagrożeniem. A tak naprawdę to wszystko jest nic nie warte. Jesteśmy zlepkiem związków węgla, które dzięki nieznanym nam jeszcze siłom, energiom i algorytmom robią różne dziwne rzeczy. Odrzuć uprzedzenia. Poczuj energię w sobie. Energię spływającą ze wszechświata i innych ludzi. Popatrz raz jeszcze na swoje życie. Wyrzuć z siebie złe emocje w sposób nie zagrażający otoczeniu. Twój wysiłek będzie i tak doceniony głównie przez Ciebie, ale inni może też go zauważą. Nie poddawaj się bez różnorakich i przemyślanych prób.