#266 – Trudne powroty

Powroty są czasem ciężkie. Po urlopie do pracy, do treningów po przerwie. Łatwe są tylko powroty do przyjemności, nałogów i rzeczy, które są lekkie łatwe i przyjemne. Twoja w tym głowa, żeby ten trudniejszy powrót był łatwiejszy i możliwy do zniesienia. Będą cię nachodzić złe myśli, ogarniać cię rozproszenie, znużenie i uczucie beznadziejności. Myśl o … Czytaj dalej „#266 – Trudne powroty”

Powroty są czasem ciężkie. Po urlopie do pracy, do treningów po przerwie. Łatwe są tylko powroty do przyjemności, nałogów i rzeczy, które są lekkie łatwe i przyjemne. Twoja w tym głowa, żeby ten trudniejszy powrót był łatwiejszy i możliwy do zniesienia. Będą cię nachodzić złe myśli, ogarniać cię rozproszenie, znużenie i uczucie beznadziejności. Myśl o teraźniejszości, myśl o krótkiej przyszłości. Znajdź też czas na odrobinę wspomnień, dobrych czasów, które miałeś. Nigdy nic nie będzie takie samo. Będzie podobne, inne. Ludzie przyjdą, odejdą, zmienią się. Będą cię lubić, kochać, nienawidzić. Ty zaś będziesz sobą, niezależnie od tego jak bardzo się zmieniłeś i kim jesteś aktualnie. Bądź czujny, pełen nadziei i wiary, że wszystko się ułoży. A ułoży się wtedy, jak się do tego przyłożysz odpowiednio i należycie. Na cudach nie ma co polegać.

#265 – Niezmienność

Czasem gadam różne rzeczy. A później zmieniam zdanie. Czy to znaczy, że kłamałem wcześniej? To jest czasem trudne do wytłumaczenia inny,. Tak mam i już. Nagle dostaję olśnienia (jap. satori), nie wiadomo czemu i skąd. Nagle powstaje jakaś myśl czy stanowisko albo postawa, która zastępuje poprzednie. Mam z tym czasem problem, bo mam wyrzuty sumienia, … Czytaj dalej „#265 – Niezmienność”

Czasem gadam różne rzeczy. A później zmieniam zdanie. Czy to znaczy, że kłamałem wcześniej? To jest czasem trudne do wytłumaczenia inny,. Tak mam i już. Nagle dostaję olśnienia (jap. satori), nie wiadomo czemu i skąd. Nagle powstaje jakaś myśl czy stanowisko albo postawa, która zastępuje poprzednie. Mam z tym czasem problem, bo mam wyrzuty sumienia, że zmieniłem zdanie, ze jest to objaw mojej niedojrzałości, dziecinności czy czegoś tam. A z drugiej strony mam być zgodny ze sobą, wierzyć w to co wierzę i robić to co trzeba. I to jest rzecz nadrzędna. Bądź sobą, co ci w sumie zostało? Stawiaj siebie na równi z innymi  – ani wyżej, ani niżej. To czy robisz dobrze czy źle – ocenią Twoi potomkowie, przyjaciele, znajomi, wrogowie. Zastanów się co osiągniesz, jak, po co i jak się na koniec z tym będziesz czuć. Ty decydujesz o tym koniec końców. A tak BaiDeŁej – Co ma być to będzie a tylko krowa nie zmienia zdania. A świat zmienia się cały czas. Dokoła i wewnątrz. Daleko i tu, blisko. Teraz. Ciągle.

 

#264 – 13

Wierzysz w gusła i przesądy? Pewnie nie, ale…. coś tam zawsze niby w głębi ducha zadrży, kiedy czarny kot przebiegnie ci drogę 🙂 . Albo jak masz przejść pod drabiną, to „ze względów bezpieczeństwa” tego nie zrobisz. A 13 to jakoś tak inaczej, jak o tym głębiej pomyślisz. Itd. itp. Lepiej dmuchać na zimne i … Czytaj dalej „#264 – 13”

Wierzysz w gusła i przesądy? Pewnie nie, ale…. coś tam zawsze niby w głębi ducha zadrży, kiedy czarny kot przebiegnie ci drogę 🙂 . Albo jak masz przejść pod drabiną, to „ze względów bezpieczeństwa” tego nie zrobisz. A 13 to jakoś tak inaczej, jak o tym głębiej pomyślisz. Itd. itp. Lepiej dmuchać na zimne i nie ryzykować, chociaż niby wiesz  że i tak to bez sensu.

Także musisz dotrzeć do wnętrza siebie, zmieniać podejście do sprawy. Modyfikować swoje przekonania. Dopiero wtedy będziesz mógł się oczyścić ze zbędnych uprzedzeń i obaw. Nawet jeśli w nie wierzysz w to racjonalnie, to coś w tobie powoduje, że nie jesteś spójny, a wtedy tracisz niepotrzebnie energię, którą mógłbyś spożytkować na coś innego….

#263 – Syndrom Oszusta

Właśnie dowiedziałem się, że coś takiego jest – syndrom oszusta. Jest to brak wiary we własne osiągnięcia, umniejszanie sobie, poczucie braku zasług wrażenia, ze jest się oszustem. I właśnie tak myślę, że ja też tak mam. To dziwne uczucie. Tłumaczysz sobie, że się uczysz i pracujesz na to wszystko co masz i starasz się, ale … Czytaj dalej „#263 – Syndrom Oszusta”

Właśnie dowiedziałem się, że coś takiego jest – syndrom oszusta. Jest to brak wiary we własne osiągnięcia, umniejszanie sobie, poczucie braku zasług wrażenia, ze jest się oszustem. I właśnie tak myślę, że ja też tak mam. To dziwne uczucie. Tłumaczysz sobie, że się uczysz i pracujesz na to wszystko co masz i starasz się, ale gdzieś w głębi siebie, zdaje ci się, że nie zasługujesz na to wszystko, że te pieniądze ci się nie należą. Trudne do wytłumaczenia, ale podobnie jak i inne przypadłości psychiczne – trzeba to sobie jakoś tłumaczyć, a przede wszystkim być tego świadomym.

Dlatego powtarzam sobie i innym. Pomimo tego, że robisz to co robisz, sięgaj tak daleko jak możesz do innych źródeł wiedzy – psychologii, fizjologii, filozofii, socjologii, lingwistyki. Możesz dowiedzieć się różnych ciekawych, nowych  rzeczy o sobie, ludziach świecie. Kto wie, może nawet wymyślisz coś nowego? Coś co ułatwi życie ludziom na całym świecie? Wiem, ze wydaje się to trochę absurdalne i oderwane od rzeczywistości, ale tak to działa. Musisz być otwarty na wszystko – szukać i czerpać nowości, łączyć je z tradycją  i szukać nowych ścieżek.

#262 – Poniedziałek

Czy poniedziałek jest gorszy niż inne dni? Przeglądając „portale społecznościowe” oraz  śledząc tendencyjne informacje pochodzące z różnych niezależnych źródeł, można by sądzić, że tak jest. Szczerze jednak mówiąc, jest to najfajniejszy dzień tygodnia. Jest to początek czegoś nowego, zupełnie świeżego…. Stary tydzień minął, teraz zaczyna się nowy, więc można na nowo zabrać się za rozwalanie … Czytaj dalej „#262 – Poniedziałek”

Czy poniedziałek jest gorszy niż inne dni? Przeglądając „portale społecznościowe” oraz  śledząc tendencyjne informacje pochodzące z różnych niezależnych źródeł, można by sądzić, że tak jest. Szczerze jednak mówiąc, jest to najfajniejszy dzień tygodnia. Jest to początek czegoś nowego, zupełnie świeżego….

Stary tydzień minął, teraz zaczyna się nowy, więc można na nowo zabrać się za rozwalanie kolejnych murów

– autor nieznany

Skup się na tym czego jeszcze nie zrobiłeś, co możesz poprawić, zmienić podejście. Pomyśl co dawało ci do tej pory kopa? Może możesz to jeszcze wykorzystać, a może jakoś wzmocnić? Na spokojnie zastanów się, jak wykorzystać czas i możliwości, które obecnie masz, którymi dysponujesz i jak mieć dalej radość z życia. Pomalutku, powolutku (despacito) ruszaj na nowo zdobywać świat. Niezależnie od tego ile już zdobyłeś i ile już masz.

#261 – szukaj w sobie

Ludzie szukają czegoś od zarania dziejów. Ogólnie można to nazwać szczęściem lub spełnieniem. Jest wiele dróg i sposobów by osiągnąć ten krótkotrwały i zmienny stan. Wielu jednak się nie udało, gdyż uważali, że gdy go osiągną poprzez zewnętrzne czynniki – będzie on stały i niezmienny. W każdym razie cały sekret polega na tym, by nie … Czytaj dalej „#261 – szukaj w sobie”

Ludzie szukają czegoś od zarania dziejów. Ogólnie można to nazwać szczęściem lub spełnieniem. Jest wiele dróg i sposobów by osiągnąć ten krótkotrwały i zmienny stan. Wielu jednak się nie udało, gdyż uważali, że gdy go osiągną poprzez zewnętrzne czynniki – będzie on stały i niezmienny. W każdym razie cały sekret polega na tym, by nie szukać utraconych lat, lecz by zrozumieć, że złote lata są tu i teraz, tak jak gra i śpiewa Iron Maiden w kawałku „Wasted Years”. Tu i teraz jest miejsce i pora by docenić szczęście życia i możliwości, którymi obecnie dysponujesz. Doceń to wszystko, nie czuj zawiści i zazdrości. Dotarłeś już dotąd – dotrzesz i dalej, a w nagrodę na końcu poznasz odpowiedź na zagadkę śmierci – czy chcesz czy nie. Zatem nie musisz się nigdzie aż tak spieszyć. Rób rzetelnie, co masz do zrobienia i ciesz się tym co masz. Zaufaj sobie. I tak wszystko czego potrzebujesz jest w tobie.

#260 – Zachęcaj się do działania

Szukaj zachęty do działania. Wiem, że jet trudno ogarnąć myśli czasem. Jesteś zmęczony i masz już serdecznie dość. Bardzo łatwo popaść w apatię i odrętwienie, stracić chęci do dalszych działań. Tym bardziej, kiedy coś co cię do tej pory motywowało i pchało do działania nagle wydaje się takie zwyczajne i obojętne. Musisz sięgnąć wtedy, nawet … Czytaj dalej „#260 – Zachęcaj się do działania”

Szukaj zachęty do działania. Wiem, że jet trudno ogarnąć myśli czasem. Jesteś zmęczony i masz już serdecznie dość. Bardzo łatwo popaść w apatię i odrętwienie, stracić chęci do dalszych działań. Tym bardziej, kiedy coś co cię do tej pory motywowało i pchało do działania nagle wydaje się takie zwyczajne i obojętne. Musisz sięgnąć wtedy, nawet wbrew sobie, do metody NLP zwanej zakotwiczaniem. Tutaj link do jednego z dostępnych artykułów. Pomaga ona wprowadzić się w dobry, optymalny do działania nastrój. Musisz ćwiczyć zakotwiczanie dosyć często (jak zresztą wszystko), tak by w chwili kryzysu użyć kotwicy w sposób automatyczny, przywołać pozytywne stany emocjonalne, które mogą wprowadzić cię w odpowiedni stan fizyczny i psychiczny.

Oprócz kotwiczenia używaj wspomnień, marzeń wizji, wsparcia innych. Pamiętaj, że w chwili zwątpienia nie możesz sam siebie opuścić. Cokolwiek by się nie działo. Staraj się mieć koło ratunkowe, telefon do przyjaciela. I nie szukaj wymówek i usprawiedliwień. Nie tędy droga.

#259 – entliczek mętliczek zielony stoliczek

Czasem się namiesza w życiu. W pracy, w domu, w ogrodzie i w zagrodzie.  Czasem może ci się wydawać, że ktoś Ci kłody rzuca pod nogi, albo, że ktoś się na ciebie zawziął czy coś. Pomyśl, a może to z Tobą coś jest nie tak do końca? Może wymagasz lub oczekujesz czegoś, co Ci się … Czytaj dalej „#259 – entliczek mętliczek zielony stoliczek”

Czasem się namiesza w życiu. W pracy, w domu, w ogrodzie i w zagrodzie.  Czasem może ci się wydawać, że ktoś Ci kłody rzuca pod nogi, albo, że ktoś się na ciebie zawziął czy coś. Pomyśl, a może to z Tobą coś jest nie tak do końca? Może wymagasz lub oczekujesz czegoś, co Ci się właściwie nie należy? Może za to co robisz – zapłata jest akurat adekwatna do tego jak się zachowujesz? Pamiętaj, do dobrego człowiek przyzwyczaja się bardzo szybko – dużo szybciej niż do tego jak czegoś zaczyna brakować. Także uważaj, żebyś nie popadł w paranoję, czy oczekiwanie cudów i nienależnych benefitów. Ogarnij się. Żyjesz gdzie żyjesz. W takim kraju a nie innym. To jest zaszczyt tu żyć, możesz doświadczyć takich rzeczy, których gdzie indziej nie ma lub są trudno dostępne. Jeśli nie wiesz o czym mówię – to znaczy , że jeszcze dużo przed Tobą do odkrycia. Możesz realnie wpływać na to co się dzieje – im szybciej zaczniesz reagować i działać zamiast marudzić tym lepiej. Dla nas wszystkich.

#258 – Twardziele

Pamiętaj – tylko twardziele nie robią backupu. Ludzie dzielą się tę na takich, którzy backup robią lub będą robić. Znam takich osobiście, którzy stracili dane bo im się nie chciało ich skopiować, szkoda im było na to czasu lub pieniędzy. Z drugiej strony każda porcja informacji, którą masz, może być użyta później – w dobrej … Czytaj dalej „#258 – Twardziele”

Pamiętaj – tylko twardziele nie robią backupu. Ludzie dzielą się tę na takich, którzy backup robią lub będą robić. Znam takich osobiście, którzy stracili dane bo im się nie chciało ich skopiować, szkoda im było na to czasu lub pieniędzy.

Z drugiej strony każda porcja informacji, którą masz, może być użyta później – w dobrej lub złej wierze przeciwko tobie lub innym. Tak to już jest, informacja teraz jest ważniejsza i cenniejsza niż dobra materialne, pieniądze, zaszczyty. Do tego dochodzą manipulatorzy wichrzyciele, spekulanci i zboczeńcy. Tak to jest – pędzimy na złamanie karku i wydaje mi się, że zatracamy poczucie rzeczywistości i prawdziwego sensu naszej egzystencji. Im więcej wiesz tym mniej jesteś bezpieczny, ale tym więcej możesz zyskać. Im więcej możesz zyskać tym więcej możesz stracić, ale w tym większym luksusie możesz żyć. możesz cieszyć się przepychem, ale nagle może się okazać, że to już. Koniec. Komuś podpadłeś, komu nie powinieneś. Uważaj zatem i pilnuj się.

#257 – zapchajdziura

Pamiętam, jak w podstawówce nie chciałem chodzić do szkoły. To była masakra. Jakaś kara za grzechy przodków czy coś? Jak grzech pierworodny albo inna dżuma czy cholera. Byłem niby inteligentny… hmmmm… ale naprawdę nie przemawiały do mnie te lekcje, informacje czy inne bzdury. Nie widziałem sensu w tej bezsensownej nauce na pamięć tych rzeczy – … Czytaj dalej „#257 – zapchajdziura”

Pamiętam, jak w podstawówce nie chciałem chodzić do szkoły. To była masakra. Jakaś kara za grzechy przodków czy coś? Jak grzech pierworodny albo inna dżuma czy cholera. Byłem niby inteligentny… hmmmm… ale naprawdę nie przemawiały do mnie te lekcje, informacje czy inne bzdury. Nie widziałem sensu w tej bezsensownej nauce na pamięć tych rzeczy – nie widziałem potrzeby nauki tych wszystkich szczegółów bez podania sensu tej nauki. Co gorsza, w pewnych aspektach, dalej się nie zgadzam z sensem tego wszystkiego. Po co i w jakim celu miałem się uczyć tych wszystkich rzeczy na pamięć? Jak jakiś automat? Kiedy, w razie potrzeby mogłem to sprawdzić tu czy tam? Nikt nie zadbał bym się nauczył uczyć poprawnie, myśleć logicznie, kojarzyć fakty, tylko kucie na pamięć informacji, których nie rozumiałem…. I co gorsza – niewiele się w tym zakresie zmieniło. Co poszło nie tak z ludzkością? I dlaczego nadal jest taki przeskok wiedzy pomiędzy np. liceum a dobrymi studiami? Dlaczego my na to pozwalamy? Dlaczego nasze dzieci mają dale cierpieć i czuć się jak zapchajdziury w tym wyedukowanym, szkolnym, świecie?