#174 – Sztuka zarządzania

Propozyja na zarządzanie wszystkim – Handle Everything Immediatelly Handle – Obsłuż Everything – Wszystko Immediatelly – Natychmiastowo Jedna z wielu metod, żeby nie odkładać rzeczy na kiedyśtam-jutro-a-może-nigdy…. Wymaga dyscypliny, ale w zamian oferuje całkiem duże możliwości oszczędności czasu. Bardzo dobra przy obsłudze  skrzynki pocztowej (emailowej). Staraj się nie wracać do spraw, które zacząłeś – tzn. … Czytaj dalej „#174 – Sztuka zarządzania”

Propozyja na zarządzanie wszystkim – Handle Everything Immediatelly

Handle – Obsłuż

Everything – Wszystko

Immediatelly – Natychmiastowo

Jedna z wielu metod, żeby nie odkładać rzeczy na kiedyśtam-jutro-a-może-nigdy…. Wymaga dyscypliny, ale w zamian oferuje całkiem duże możliwości oszczędności czasu. Bardzo dobra przy obsłudze  skrzynki pocztowej (emailowej).

  1. Staraj się nie wracać do spraw, które zacząłeś – tzn. jak coś zacząłeś – to doprowadź to do określonego punktu.
  2. Staraj się używać jak najmniejszą ilość narzędzi – w szczególności do obsługi podobnych zadań – tzn. jeden kalendarz, jeden notatnik, jedno miejsce gdzie przechowujesz pliki danego typu.
  3. Jak już otworzysz maila, zadanie masz następujące możliwości:
    • Zajmie ci wykonanie tego mniej niż 3 minuty? Zrób to teraz, odpisz, zamknij, zabezpiecz. TEMAT ZAMKNIĘTY
    • Zajmie ci to więcej niż 3 minuty? Może to zrobić ktoś inny (zgodnie z umowami, kompetencjami, klauzulą sumienia itp. itd.)? Zdeleguj – wyślij, nie zwlekaj. Jeśli musisz to zrobić sam  – Określ czas i miejsce – ustaw przypomnienie w kalendarzu. Zapisz. Do tego czasu masz z tym wolne, ale jak ustaliłeś – dotrzymaj terminu.
    • Jeśli sprawa Cię zupełnie nie dotyczy – albo odpisz z informacją (o ile odpisanie na tego maila jest bezpieczne), jeśli nie jest bezpieczne – skasuj email (zarchiwizuj)
    • Trzymaj skrzynkę przychodzącą w „czystości” – nie będzie cię tak denerwować i niczego nie przegapisz.
    • Staraj się nie wracać do spraw, które otworzyłeś z nadzieją że coś tam coś tam…. To strata czasu. Albo teraz, albo ustal kiedy.
    • Pamiętaj o Priorytetach i zasadzie Pareto – niektóre sprawy rozwiążą się same – pytanie czy wiesz które.

No i tyle na razie. Działaj, nie odkładaj i rób tylko jedną rzecz na raz. SKUP SIĘ!!!

 

#173 – teoria i praktyka

Uczysz się wielu rzeczy, chłoniesz wiedzę jak gąbka. To bardzo dobrze. Teraz największa sztuka życia – przetworzyć zdobytą wiedzę teoretyczną w praktykę. Musisz ćwiczyć, wszystko czego się nauczyłeś wprowadzaj powoli w życie. To jedyna droga żeby żyć. Duża jest pokusa w czytaniu, w zdobywaniu wiedzy, w oglądaniu filmów szkoleniowych, robienia kursów. Tylko teoria bez praktyki … Czytaj dalej „#173 – teoria i praktyka”

Uczysz się wielu rzeczy, chłoniesz wiedzę jak gąbka. To bardzo dobrze. Teraz największa sztuka życia – przetworzyć zdobytą wiedzę teoretyczną w praktykę. Musisz ćwiczyć, wszystko czego się nauczyłeś wprowadzaj powoli w życie. To jedyna droga żeby żyć. Duża jest pokusa w czytaniu, w zdobywaniu wiedzy, w oglądaniu filmów szkoleniowych, robienia kursów. Tylko teoria bez praktyki pozostaje tylko sferą nierzeczywistych marzeń. Jeśli więc już posiadłeś jakąś umiejętność teoretycznie – koniecznie, w miarę możliwości, oczywiście zgodnie z rozsądkiem, bezpieczeństwem i najlepiej pod okiem KOGOŚ KTO SIĘ NA TYM ZNA – wdrażaj wiedzę do życia. Wtedy jest szansa, że to się do czegoś przyda i jest szansa, że zdobyta wiedza nie wyparuje nagle gdzieś w przestworza.

#172 – bądź jak gąbka…..

SPONGE?????   🙂 OK dobra, jesteś ekspertem i co dalej? Pamiętaj, że ekspert wie coraz więcej w coraz węższym zakresie, więc w końcu wie wszystko o niczym… Miej tę anegdotę w głowie, myśl. Wiedza, którą zdobyłeś w szkole, na uczelni, gdzieś kiedyś ulega dezaktualizacji. Im bardziej jest to wiedza specjalistyczna i nowoczesna, duże prawdopodobieństwo, że … Czytaj dalej „#172 – bądź jak gąbka…..”

SPONGE?????   🙂

OK dobra, jesteś ekspertem i co dalej? Pamiętaj, że ekspert wie coraz więcej w coraz węższym zakresie, więc w końcu wie wszystko o niczym… Miej tę anegdotę w głowie, myśl. Wiedza, którą zdobyłeś w szkole, na uczelni, gdzieś kiedyś ulega dezaktualizacji. Im bardziej jest to wiedza specjalistyczna i nowoczesna, duże prawdopodobieństwo, że zmieni się jeszcze szybciej. Jeśli zatem chcesz być na topie, aktualizuj się, często, mocno, zawsze. Żeby życie ci nie zbrzydło – szukaj inspiracji, hobby, szukaj kontaktów z ludźmi – teraz to dużo łatwiejsze – mamy do dyspozycji Internet, miliony stron z wiedzą, informacjami, szkoleniami. Nasz dzisiejszy problem to jak tę informację odpowiednio przesiać, skompresować, przyswoić, przetworzyć do osobistych potrzeb, zmagazynować, posortować tak by do niej łatwo sięgnąć i aktualizować.

Jak widzisz życie jest proste, jesteś człowiekiem, korzystaj z tego. Spotykaj się z ludźmi, rozmawiaj, wymieniaj poglądy, nie zgadzaj się z nimi, ucz się od nich, edukuj, nauczaj, działaj z szacunkiem do innych i do siebie.

#171 – uspokój się

Możesz chcieć reagować impulsywnie. Taka nasza natura. Ktoś cię zaczepia – to najbezpieczniej się wydaje dać mu w dziób (realnie czy w przenośni). Sęk w tym, że w większości przypadków to może być błąd, bo albo ten ktoś, albo ty nie macie pełnego obrazu sytuacji lub obraz ten może być bardzo subiektywny. W życiu zachodzi … Czytaj dalej „#171 – uspokój się”

Możesz chcieć reagować impulsywnie. Taka nasza natura. Ktoś cię zaczepia – to najbezpieczniej się wydaje dać mu w dziób (realnie czy w przenośni). Sęk w tym, że w większości przypadków to może być błąd, bo albo ten ktoś, albo ty nie macie pełnego obrazu sytuacji lub obraz ten może być bardzo subiektywny. W życiu zachodzi mnóstwo sytuacji, gdzie gromadzą się pomału nawarstwiające się zdarzenia. Przelewa się miarka goryczy i następuje eskalacja…. Pytanie tylko gdzie leży przyczyna, jak zminimalizować straty i jak się uchronić przed podobnymi zdarzeniami w przyszłości.

Oddychaj zatem powoli i dokładnie. Uśmiechnij się wewnętrznie i ogarnij temat. Nie wszystko złoto co się świeci, nie wszystko jest także tak do końca złe jak się może wydawać. Stereotypy były ważne gdy walczyliśmy z dzikimi zwierzętami. Teraz mamy żyć z ludźmi.

#170 – daruj sobie???

Dzisiaj – odpoczynek po Biegu Rzeźnika – w drodze na szkolenie do Paryża. Czytam sobie przypadkowo wypożyczoną książkę z biblioteki…. „Daruj sobie. Przewodnik dla tych, którzy nie potrafią przestać” P. Streep, A.B. Bernstein Polecam – jeśli chcesz się dowiedzieć czy na pewno kierujesz swoim życiem, dlaczego żałujemy pewnych działań lub zaniechań. O co chodzi z … Czytaj dalej „#170 – daruj sobie???”

daruj_sobie

Dzisiaj – odpoczynek po Biegu Rzeźnika – w drodze na szkolenie do Paryża. Czytam sobie przypadkowo wypożyczoną książkę z biblioteki….

„Daruj sobie. Przewodnik dla tych, którzy nie potrafią przestać”

P. Streep, A.B. Bernstein

Polecam – jeśli chcesz się dowiedzieć czy na pewno kierujesz swoim życiem, dlaczego żałujemy pewnych działań lub zaniechań. O co chodzi z niewidzialnym gorylem oraz dlaczego gumowa kaczuszka przeszkadza grać na saksofonie – to jest książka dla ciebie. Autorzy naukowo wyjaśniają poruszane już przeze mnie tematy – dlaczego warto czasem odpuścić, choć to trudne, jak można zauważyć własne błędy i czemu trzymamy się obranych już raz dróg. Dlaczego warto mieć spójne cele i jak zbliżyć się do szczęścia….. Tego i wielu innych tematów doświadczysz czytając tę przyjemną lekturę.

Jak trzymać się ważnych rzeczy i działań, jak zbliżyć się do odnalezienia dobrej drogi w życiu. Jak planować, jak myśleć i jak czasem przestać myśleć o przeszkadzających rzeczach.

#169 – Rzeźnik po raz 4

No i już po Rzeźniku. Czwarty raz zmierzyłem się z tym biegiem, 3 raz w towarzystwie mojego kolegi Roberta. Plan był prosty – przebiec 80km po Bieszczadach w czasie około 12-12.45h i później polecieć kolejne 20km aby ukończyć Rzeźnika Hardcore…. No cóż…. Nie do końca się udało 80km ukończyliśmy w czasie 13h 11 minut i … Czytaj dalej „#169 – Rzeźnik po raz 4”

rzeznik2017

No i już po Rzeźniku. Czwarty raz zmierzyłem się z tym biegiem, 3 raz w towarzystwie mojego kolegi Roberta. Plan był prosty – przebiec 80km po Bieszczadach w czasie około 12-12.45h i później polecieć kolejne 20km aby ukończyć Rzeźnika Hardcore…. No cóż…. Nie do końca się udało 80km ukończyliśmy w czasie 13h 11 minut i nie puścili nas by zakończyć to co sobie zaplanowaliśmy -zatem w tym roku musimy się zadowolić zwykłym Rzeźnikiem na 80km. W sumie jesteśmy zadowoleni – obyło się bez kontuzji pomimo licznych przewrotek w drodze, było bardzo ślisko i ulewnym popołudniu na trasie biegu pojawiły się znikąd tony błota. Niestety nie doszły do mnie zamówione na UTMB super buty, które na pewno przebiegłyby za mnie Rzeźnika i musiałem męczyć się z moimi dobrymi-na-wszystko-poza-błotem amatorsko-rekreacyjnymi Kalenji. No cóż, łatwiej byłoby chyba biec w łyżwach, ale w sumie do mety dotarliśmy. Przygotowanie fizyczne oceniam na odpowiednim poziomie – dotarliśmy do mety bez zbędnych przestojów, większych kryzysów, byliśmy zmęczeni – ale na pewno gotowi jeszcze na 20km dobicie.Obyło się bez kontuzji, chociaż ja kostki powykręcałem we wszystkie strony już przed 30km, ale nic nie boli zatem uważam, że kontuzje skręconej kostki mam wyleczoną. Kolano również jakoś dało radę, choć były chwile, że informowało mnie delikatnie: „Kolego uważaj, bo zaraz skończysz tu ten swój bezsensowny bieg…”.

Na trasie trochę bolała dusza, wiedzieliśmy pod koniec, ze już nie zdążymy na Hardcore i że pokonała nas bieszczadzka aura i zmieniona (oczywiście trudniejsza) trasa biegu…. No cóż pewnych rzeczy się nie przeskoczy i tak poprawiliśmy nasz czas z zeszłego roku o 45minut, jesteśmy zdrowi, więc nie ma co narzekać. Rzeźniku Hardcore – jeszcze się z Tobą nie policzyliśmy!!! Biegliśmy równo, przygotowanie fizyczne było podobne. Nasze drobne kryzysy niwelowały się w trakcie drogi – wspieraliśmy się cały czas. Zatem nie pozostaje nam nic innego jak się cieszyć i trenować dalej.

Wynik naszego biegu – Rzeźnik XIV 2017 13 h 11 minut – 117 pozycja naszej dwuosobowej drużyny – to niezły wyczyn. Przynajmniej dla nas 🙂

#168 – kolejny krok

Dzisiaj dzień oczekiwania. Jutro o 3:00 startujemy w kolejnym Rzeźniku. To już 4 raz. Wszystko jest inne. Inne emocje. Inna trasa. Inny ja. Jestem starszy, bardziej skontuzjowany, ale bardziej spokojny, mam więcej doświadczenia. Ten bieg to kolejny krok do UTMB 1 września (czyli 170km biegu dookoła Mont Blanc). Krok ważny i potrzebny, żeby zbudować pewność … Czytaj dalej „#168 – kolejny krok”

Dzisiaj dzień oczekiwania. Jutro o 3:00 startujemy w kolejnym Rzeźniku. To już 4 raz. Wszystko jest inne. Inne emocje. Inna trasa. Inny ja. Jestem starszy, bardziej skontuzjowany, ale bardziej spokojny, mam więcej doświadczenia. Ten bieg to kolejny krok do UTMB 1 września (czyli 170km biegu dookoła Mont Blanc). Krok ważny i potrzebny, żeby zbudować pewność siebie, zbudować odporność na ból i odporność na negatywne myśli. Będzie ciężko, będzie bolało, będą złe myśli i pytania – „po co to wszystko?” 16h w trasie na własnych nogach. A po co? W zasadzie po nic konkretnego. Ot tak. Dla siebie chyba. Bieganie na takie dystanse, czy nawet na krótsze, ale do osiągnięcia maksimum możliwości, dla mnie osobiście, nie jest żadną przyjemnością, ale daje niesamowitą satysfakcję. Satysfakcję, której nie da się opisać słowami. Wbiegając na metę napływają do oczu łzy. Łzy szczęścia i zadowolenia, że to już koniec, że możesz odpocząć. Wiem, ze to głupie, ale jest to uzależnienie, dla którego warto poświęcić trochę siebie. Trochę treningu, trochę wyrzeczeń, trochę hmmmm….. zdrowia, trochę pieniędzy. Tego nie da ci nic innego. To zupełnie inny rodzaj odczuwania satysfakcji.

Opowiem wam jak było i dowiecie się jak bardzo było warto. Już wkrótce. Do zobaczenia!!!

#167 – Mniejsze zło

Dziś druzgocąca prawda. Świat nie jest doskonały. Nic nie jest doskonałe. Nikt nie jest doskonały. Wydaje się to straszne na pierwszy rzut oka, ale po dłuższym zastanowieniu to bardzo pozytywna wiadomość. Ty też nie jesteś doskonały. Ja też. NIKT. Także to co robisz w życiu nie będzie doskonałe, ale twoim obowiązkiem jest wybierać najlepiej jak … Czytaj dalej „#167 – Mniejsze zło”

Dziś druzgocąca prawda. Świat nie jest doskonały. Nic nie jest doskonałe. Nikt nie jest doskonały.

Wydaje się to straszne na pierwszy rzut oka, ale po dłuższym zastanowieniu to bardzo pozytywna wiadomość. Ty też nie jesteś doskonały. Ja też. NIKT. Także to co robisz w życiu nie będzie doskonałe, ale twoim obowiązkiem jest wybierać najlepiej jak możesz. powinieneś wybierać mniejsze zło. Pytanie tylko z jakiej perspektywy na to patrzysz. Bo być może mniejsze zło dla kogoś oznacza większe zło dla kogoś innego?

Ty decydujesz. Ty poniesiesz konsekwencje. Ale jest nagroda. Nazywa się ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Traktuj ją jako dar. Możesz wybierać, możesz decydować. Możesz mieć władzę nad sobą. A to czy masz władzę nad innymi to już rzecz drugorzędna, nad którą musisz się poważnie zastanowić. Dlatego działaj odpowiedzialnie i koniecznie ciesz się życiem.

#166 – zielona trawa

Pamiętaj, trawa jest zawsze bardziej zielona i soczysta w ogródku sąsiada……. Przynajmniej taka się wydaje. Zatem odwracając kota ogonem – twój ogródek z punktu widzenia innych też wydaje się sielanką. Zatem jest kilka opcji do wyboru: możesz innych z tego przeświadczenia wyprowadzić – wezmą cię wtedy za kogoś kto jest marudny możesz ich w tym … Czytaj dalej „#166 – zielona trawa”

Pamiętaj, trawa jest zawsze bardziej zielona i soczysta w ogródku sąsiada……. Przynajmniej taka się wydaje. Zatem odwracając kota ogonem – twój ogródek z punktu widzenia innych też wydaje się sielanką. Zatem jest kilka opcji do wyboru:

  • możesz innych z tego przeświadczenia wyprowadzić – wezmą cię wtedy za kogoś kto jest marudny
  • możesz ich w tym stanie utrzymywać a nawet go pogłębiać – wtedy będą ci jeszcze bardziej zazdrościć, ze masz lepiej niż inni
  • możesz to wszystko zwyczajnie zignorować – w końcu jest jak jest. Jak ci naprawdę źle, to pora coś zmienić. Coś – zacznij od małych rzeczy, zacznij się cieszyć. Zwyczajnie. Tak po prostu. Ciesz się tym, że możesz wstać, że możesz pospacerować. Że możesz zrobić 100 000 różnych rzeczy bo chcesz. Nikt do niczego nie może cię zmusić jeśli tego w taki czy inny sposób nie zaakceptujesz. A trawa? trawa jest jaka jest. Zielona, żółta, szara…. I tak jeśli się dobrze przypatrzysz, ta w ogródku sąsiada jest taka jaką sobie wyhodował. A ty możesz mieć taką na jaką sobie zasłużysz, zapracujesz i dopilnujesz….. Tylko czy na prawdę w życiu chodzi o właśnie tę trawę…

#165 – Słomiany Zapał

Jestem człowiekiem dziwnym, ale myślę, że jest nas więcej. Zawsze cechował mnie słomiany zapał, podobno. Tak mi mówili rodzice. Sam nie wiem, może mieli rację, a może trochę (trochę) dorosłem (?) i mam wrażenie, że trochę mi przeszło. Czasem trzeba się przemóc, przemęczyć z pewnymi rzeczami – nie wszystko od razu będzie perfekcyjne i zgodne … Czytaj dalej „#165 – Słomiany Zapał”

Jestem człowiekiem dziwnym, ale myślę, że jest nas więcej. Zawsze cechował mnie słomiany zapał, podobno. Tak mi mówili rodzice. Sam nie wiem, może mieli rację, a może trochę (trochę) dorosłem (?) i mam wrażenie, że trochę mi przeszło. Czasem trzeba się przemóc, przemęczyć z pewnymi rzeczami – nie wszystko od razu będzie perfekcyjne i zgodne z oczekiwaniami. Czasem pewne rzeczy się nie zadzieją nawet! Wydaje się, że powinno być coś, a to się nie pojawi. Wtedy musisz podjąć decyzję. Zlewasz, rzucasz i do widzenia, czy może podejmujesz wyzwanie, męczysz się trochę i robisz trochę inaczej, więcej, bardziej, czasem mniej…..

Nie ma przepisu na wszystko, nie ma rzeczy oczywistych. Teoria teorią, wiedza wiedzą nauka nauką, a praktyka, rzeczywistość i doświadczenie mają na ten temat inne zdanie.

Proszę Cię zatem, jeśli się na coś zdecydowałeś, pociągnij to trochę, trochę dłużej niż do pierwszego nieporozumienia, bólu, strachu…. Wiem,  pewnych rzeczy nie warto ciągnąć, pewne rzeczy trzeba odpuścić, porzucić i pójść dalej, ale nie wszystkie i nie od razu.

To Twoje  Życie. Nikt nie da ci dobrego przepisu na nie poza Tobą samym. Ani rodzice, ani przyjaciele, ani wrogowie, ani żadna inna osoba.

Pomyśl jednak czasem……. Czy słoma się już spaliła? Czy ty jesteś cienki Bolek? Czy już na pewno możesz ze spokojem to odpuścić….