#144 – sto lat, sto lat

Niedługo moje urodziny, dokładnie za 9 dni. Ogarnęła mnie więc chwila nostalgii. „Sto lat, sto lat … ” może ktoś powie, „w zdrowiu, w szczęściu, pieniędzy”…. A ja się pytam teraz. Co dalej? Czy na pewno trzeba żyć 100 lat, żeby zrozumieć na czym polega życie? Żeby przeżyć to co trzeba? To co można? Żeby … Czytaj dalej „#144 – sto lat, sto lat”

Niedługo moje urodziny, dokładnie za 9 dni. Ogarnęła mnie więc chwila nostalgii. „Sto lat, sto lat … ” może ktoś powie, „w zdrowiu, w szczęściu, pieniędzy”…. A ja się pytam teraz. Co dalej? Czy na pewno trzeba żyć 100 lat, żeby zrozumieć na czym polega życie? Żeby przeżyć to co trzeba? To co można? Żeby być szczęśliwym? Teraz wydaje mi się, że liczy się bardziej jakość tego co robisz i co czujesz. Sposób w jaki jesteś w stanie dostrzec pozytywy tego co masz. Żeby odważnie i odpowiedzialnie wykorzystywać swój potencjał, w taki sposób, żeby z jednej strony nie lecieć na oślep niszcząc po drodze wszystko co popadnie, ale z drugiej, tak, żeby nie zatrzymać się w miejscu patrząc na leżący głaz i zastanawiając się kiedy się w końcu ruszy. Trzeba  odróżnić w życiu zboże od plew, rzeczy wartościowe od śmieci, siebie od innych, innych od siebie, przyjaciół od statystów, aktywności od akcji, rzeczy dobre dla ciebie, od zbędnych. Nie wszystko się da zrobić czy wymyśleć za twojego życia, na niektóre rzeczy czy sprawy ludzkość czekała tysiące lat. Niektóre są dostępne gdzie indziej, inne tutaj. Ważne jest jednak rozróżnienie tego na co masz wpływ od tego na co wpływu nie masz jeszcze oraz takich na które wpływu nie będziesz mieć nigdy. TYLKO nie pomyl tych trzech rzeczy – możesz się na tym niepotrzebnie przejechać….

Bądź skromny i cierpliwy. Nie potrzebujesz w życiu wielu rzeczy by być szczęśliwym. Reszta to jedynie dodatek, który możesz mieć jeśli chcesz, ale pamiętaj, że nie możesz przykładać do niego zbyt wielkiej wagi, bo im bardziej ci zależy na jakichś zbędnych przedmiotach tym łatwiej cię zranić czy wyprowadzić z równowagi.

#143 – wykorzystaj moment

Liczy się „timing”. Jeśli ćwiczysz sztuki walki – już wiesz o czym mówię. Musisz być gotowy spiąć pośladki w każdej chwili, by podjąć natychmiastowe działanie. By odrzucić negatywne myśli, zagłuszyć głos wewnętrzny, odrzucić strach i spojrzeć z odwagą na teraźniejszość. Najłatwiej jest nie zrobić niczego i czekać  co się stanie. Później, o ile to przeżyjesz … Czytaj dalej „#143 – wykorzystaj moment”

Liczy się „timing”. Jeśli ćwiczysz sztuki walki – już wiesz o czym mówię.

Musisz być gotowy spiąć pośladki w każdej chwili, by podjąć natychmiastowe działanie. By odrzucić negatywne myśli, zagłuszyć głos wewnętrzny, odrzucić strach i spojrzeć z odwagą na teraźniejszość.

Najłatwiej jest nie zrobić niczego i czekać  co się stanie. Później, o ile to przeżyjesz – można zgonić, że coś nie wyszło, na wszystko i na każdego … A życie jest trochę jak gra komputerowa, ale tym się od większości gier różni – że w dużej części przypadków – nie ma możliwości „SAVE” i poprawienia danego fragmentu bez żadnych konsekwencji. Reszta w zasadzie jest jak w grach. Tylko nie zapominaj, że to Ty jesteś bohaterem tej gry, nikt inny. Nikt w Twoim życiu nie jest ważniejszy od Ciebie i tylko Ty powinieneś być swoim scenarzystą, reżyserem, trenerem a co najważniejsze głównym graczem – 24h dziennie, 7 dni w tygodniu, 365 lub nawet 366dni w roku ….. Od początku do końca.

Nie jest tak źle – jest mnóstwo podpowiedzi jak żyć. Dookoła. Wszędzie. Teraz to widzę. Są tysiące ludzi, ba miliony ludzi – którzy odkryli szczęście i co więcej opisali to nawet w książkach. Wystarczy sięgnąć po nie, przeczytać, pomyśleć.. dotąd było łatwo (ha ha – histeryczny chichot, przyp. autora), zaplanować, być gotowym do działania i DZIAŁAĆ. Działać w odpowiednim momencie. TERAZ.

Pamiętaj – musisz być gotowy na działanie w każdym momencie. Musisz robić właściwe rzeczy, nawet pomimo przeciwności, strachu, wątpliwości.

Sens tego trudno mi w tej chwili opisać. Nie chodzi o to, że zawsze się uda, nie chodzi o to, że sukcesy będą spektakularne, widoczne od razu, czy wszyscy będą ci nagle gratulować. O nie. Chodzi o to, żebyś ty sam zauważył ten sens, potrafił się zmobilizować, żebyś mógł się ruszyć i zerwać trzymające Cię więzy i zrzucić betonowe buty. Twoja reakcja, podjęcie odpowiedzialności i podjęcie działania są kluczowe.

I nie żałuj niczego. łatwo popaść w jakąś taką melancholię i gdybać o przeszłości – co by było gdybym wtedy zrobił to czy tamto i by było siamto i owamto. Owszem – retrospekcja jest ważna – poprzez pryzmat przyszłości – ma Cię zmobilizować do działania, do skrócenia czasu reakcji, do mimowolnego podejmowania trafnych i szybkich decyzji – zanim włączy się komplikator – spowalniator.

W życiu są różne tryby – trening, walka, panika, ucieczka, relaks, sjesta i fiesta.

W każdym z nich liczy się trochę co innego. Ważne jest żebyś w trybie trening – mógł się nauczyć wszystkiego co jest potrzebne w innych trybach. I potrafił zmieniać te tryby świadomie – tak by były dostosowane do Twoich aktualnych potrzeb i otaczających Cię okoliczności, żebyś świadomie mógł je przełączać – panować nad nimi i co najważniejsze mógł cieszyć się tym co masz teraz. Tutaj. Światem, ludźmi a przede wszystkim sobą. Jesteś najwspanialszą istotą na Ziemi, ale nie zapominaj że takich istot są miliardy – i one też są równie wspaniałe. Czy to nie jest piękne? Czy to nie jest wystarczające potwierdzenie na to, że świat jest wspaniały? Pomóż sobie kreować swoją rzeczywistość, a pomożesz i sobie i innym. Podziękuj sobie za odwagę, że możesz kierować swoim życiem, pomimo wszystko. Zauważ moment, podejmij działanie. Sama myśl nie wystarczy – od myśli się zaczyna, ale nie można na niej poprzestać.

I działaj kiedy poczujesz taką potrzebę – obudziłem się właśnie i poczułem że muszę to wszystko napisać. Sobie, dzieciom, znajomym, nieznajomym. jest 3.30 AM 🙂 Jestem szczęśliwy 🙂   (przepraszam za emotikonki ale nie mogłem się powstrzymać by je tu wstawić)

 

 

#142 – karma wraca

Jest śmiesznie, jest ciekawie, jest mega fajnie. Kiedyś wpadły mi w oko, na jakiejś stronie książki Beaty Pawlikowskiej. Te o podświadomości, szczęściu i tak dalej…… ale nie zebrałem się żeby je kupić. To było kilka lat temu. A teraz co? Moja córka wygrała jedną z tych książek w konkursie recytatorskim i dała mi do przeczytania, … Czytaj dalej „#142 – karma wraca”

Jest śmiesznie, jest ciekawie, jest mega fajnie.

Kiedyś wpadły mi w oko, na jakiejś stronie książki Beaty Pawlikowskiej. Te o podświadomości, szczęściu i tak dalej…… ale nie zebrałem się żeby je kupić. To było kilka lat temu. A teraz co? Moja córka wygrała jedną z tych książek w konkursie recytatorskim i dała mi do przeczytania, bo to książka w „moim stylu” podobno:

20170516_073203I wiecie co? Przeczytałem ją w dwa wieczory, może za szybko na razie, ale na pewno teraz przeczytam pozostałe. I będę robił te ćwiczenia, ba niektóre z nich już robiłem do tej pory, nie wiedząc o tym nawet.

Po prostu tu są opisane rzeczy nieoczywiste, rzeczy do których trzeba dotrzeć i je zrozumieć. Rzeczy banalne i proste – bardzo ludzkie.

Książka trafiła do mnie, może dobrze, że dopiero teraz, bo teraz czuję że jestem gotowy dalej zmieniać moje życie i żyć w zgodzie ze sobą, niezależnie od tego kim tak naprawdę jestem. Jestem sobą i tak prawdopodobnie zostanie….

Polecam ją wam z czystym sumieniem, ale uwaga – tak jak piszę – to Ty musisz nad sobą pracować i zmiany będą kosztować Cię dużo wysiłku. Zmieniaj swoje filtry (tabliczki), wbrew głosowi wewnętrznemu (podświadomości) – TAK to działa!!!! Tak to na prawdę działa. Musisz tylko zobaczyć coś więcej niż własne osobiste podwórko. Musisz działać, odrzucić zbędny balast, robić co dobre dla Ciebie i cieszyć się tym co masz.

#141 – Łącz pasje

Cały czas się czegoś uczysz, coś robisz. Wykorzystuj możliwości wykorzystania czasu, bo nie ma go zbyt wiele. Ja na przykład ćwiczę Karate Kyokushin, lubię biegać i studiowałem swego czasu PR. I proszę na obchodach 40 biegu Kwitnącej Wiśni (z których wziąłem udział myślę – około 19 razy) miałem okazję połączyć te nauki i pasje. Nie … Czytaj dalej „#141 – Łącz pasje”

Cały czas się czegoś uczysz, coś robisz. Wykorzystuj możliwości wykorzystania czasu, bo nie ma go zbyt wiele. Ja na przykład ćwiczę Karate Kyokushin, lubię biegać i studiowałem swego czasu PR.

I proszę na obchodach 40 biegu Kwitnącej Wiśni (z których wziąłem udział myślę – około 19 razy) miałem okazję połączyć te nauki i pasje. Nie mów więc że się nie da, szukaj możliwości, łącz pasje i baw się przednio.

telewizja

xlbieg

 

#140 – świat jest iluzją

Ha Ha – Twój świat jest iluzją. Iluzją wytworzoną dla Ciebie przez Twój mózg. I tylko Ty możesz go sobie zmienić, wykreować. Oczywiście nie jest to proste i  łatwe, przynajmniej na początku – jest wiele warunków wejściowych, wiele zmiennych i wiele stałych, które musisz znać. Nie ma jednego sprawdzonego przepisu na szczęście – przepisu – … Czytaj dalej „#140 – świat jest iluzją”

Ha Ha – Twój świat jest iluzją. Iluzją wytworzoną dla Ciebie przez Twój mózg. I tylko Ty możesz go sobie zmienić, wykreować. Oczywiście nie jest to proste i  łatwe, przynajmniej na początku – jest wiele warunków wejściowych, wiele zmiennych i wiele stałych, które musisz znać. Nie ma jednego sprawdzonego przepisu na szczęście – przepisu – który zadziałałby jednakowo na wszystkich. Wszyscy jesteśmy jednakowi a inni, każdy chce być wyjątkowy, a nie wyróżniać się z tłumu. Mieć coś czego nikt nie ma, mając to co polecają miliony 🙂

Nic nie jest stałe, nic nie jest wieczne i nic nigdy nie powtórzy się dwa razy. To wszystko jest proste – wszystko już zostało opisane przez filozofów, naukowców, wszystko zostało wynalezione, a ciągle odkrywamy coś  nowego……. Czy ktoś się nami bawi? Dokłada nowe zabawki do naszego  świata, byśmy się nie zanudzili? Ludzkość jest próżna, wszyscy chcą się bawić i  żyć w dobrobycie – to dobrze – cieszmy się tym co mamy i odkrywajmy się na nowo – jest tyle zbadanych i niezbadanych wątków – tyle śmiesznych, wesołych, ciekawych i strasznych rzeczy.

Musisz tylko odrzucić strach i zaakceptować konieczność działania w dobrych i potrzebnych sprawach. Zaufaj sobie – zmień filtry i buduj siebie każdego dnia. Tego co czujesz Ty – nie czuje nikt inny – więc ciesz się tym i rób z tym co chcesz. Pewnych rzeczy na zewnątrz nie zmienisz, ale możesz zmienić to co czujesz – to akurat zależy od Ciebie.

#139 – nadzieja i szczęście

Pamiętaj, żeby mieć nadzieję i szczęście. To są dwie rzeczy, o których nie można nie zapominać, ale oczywiście nie należy ich przeceniać. Jednak gdyby nie nadzieja, że to co planujesz, zakładasz i robisz oraz szczęście, że to się, przynajmniej w jakimś zakresie spełniło – dlatego mając nadzieję i szczęście możemy być wdzięczni za to co … Czytaj dalej „#139 – nadzieja i szczęście”

Pamiętaj, żeby mieć nadzieję i szczęście. To są dwie rzeczy, o których nie można nie zapominać, ale oczywiście nie należy ich przeceniać. Jednak gdyby nie nadzieja, że to co planujesz, zakładasz i robisz oraz szczęście, że to się, przynajmniej w jakimś zakresie spełniło – dlatego mając nadzieję i szczęście możemy być wdzięczni za to co już mamy. Oczywiście powinniśmy cały czas zdobywać nowe tereny, obszary w których możemy działać. Bez nadziei i bez szczęścia – nie było by postępu. Co więcej bez szczęścia nie było by Ciebie na tym świecie i nie miałbyś tylu możliwości. Dlatego niezależnie od tego co możesz, jaki jest twój poziom sprawności intelektualnej czy fizycznej masz dar, masz szczęście i masz nadzieję, że możesz coś zrobić. Coś. Dla siebie i innych – różne duże i małe rzeczy.

 

#138 – Narzędzia i święto

Jeśli chcesz coś zrobić dobrze i optymalnie – poznaj swoje narzędzia. To niby oczywiste, ale nie zawsze tak jest, ale czasem o tym zapominamy. Po to jest instrukcja obsługi, dokumentacja, szkolenia (często bezpłatne do zdobycia w Internecie) – aby dowiedzieć się jak wykorzystać to co mamy dostępne i jak tego użyć efektywnie do osiągnięcia naszych … Czytaj dalej „#138 – Narzędzia i święto”

Jeśli chcesz coś zrobić dobrze i optymalnie – poznaj swoje narzędzia. To niby oczywiste, ale nie zawsze tak jest, ale czasem o tym zapominamy. Po to jest instrukcja obsługi, dokumentacja, szkolenia (często bezpłatne do zdobycia w Internecie) – aby dowiedzieć się jak wykorzystać to co mamy dostępne i jak tego użyć efektywnie do osiągnięcia naszych celów.

To jest oczywiście jak zwykle analogia i alegoria i tyczy się praktycznie wszystkiego – od młotka, roweru, piły (ostrzenie piły !!!), samochodu, smartfona (Iphona także 🙂 ), po wykorzystanie pakietów biurowych, innego oprogramowania, procesów i co najważniejsze umysłu oraz ciała człowieka.

Czasem wystarczy tylko pobieżne przejrzenie dokumentacji, czasem konieczne są długotrwałe ćwiczenia praktyczne, czasem konieczne są zmiany nawyków, podejścia, a nawet oczekiwań co do wyników. Niestety nie ma na to szczegółowo opisanej reguły – jednej do wszystkiego, takiej po zastosowaniu dałoby się zrobić wszystko – możemy o tym ogólnie mówić na bardzo wysokim poziomie. Pamiętaj tylko o jednym – masz prawo myśleć, cokolwiek by się nie działo – masz obowiązek myśleć. Czasem też jeszcze masz obowiązek wykonywać polecenia czy rozkazy, być może nawet pod groźbą śmierci czy innych mniejszych nieco kar. Ale za samo myślenie nikt Cię na razie nie ukarze. Pamiętaj za wszystkim jest jakiś sens i kryje się za tym jakaś myśl, kogoś kto to zaproponował. Być może jest w tym racja, a być może wszystko trzeba zrewidować i uprościć (bądź utrudnić  🙂 ).

A więc myśl, poznawaj i utrzymuj w należytym stanie swoje narzędzia i postaraj się wykonywać jak najmniej zbędnej i niepotrzebnej pracy. Pamiętaj każdy kolejny dzień jest dla Ciebie Twoim Osobistym Świętem  i twoim obowiązkiem jest każdy kolejny dzień należycie święcić i powstrzymywać się od zbędnej pracy – czyli takiej, która nie przynosi dla Ciebie zamierzonych korzyści i celów. Tak – Twoich celów. Nie powinieneś się czuć niewolnikiem czegoś lub kogoś, to ty masz decydować co robisz tutaj na tym świecie – i to co robisz ma być ważne i sensowne dla Ciebie.

#137 – pstryczek w nos

Czasami życie da Ci pstryczka w nos. Zauważ to i podziękuj. Poczuj się wtedy jak skarcony dzieciak, napraw swoje błędy i weź się do roboty. Pamiętaj, że to nie musiał być pstryczek w nos, a strzał w tył głowy. Różnie może być na tym świecie. Czasem robisz co możesz, dwoisz się i troisz i nie … Czytaj dalej „#137 – pstryczek w nos”

Czasami życie da Ci pstryczka w nos. Zauważ to i podziękuj. Poczuj się wtedy jak skarcony dzieciak, napraw swoje błędy i weź się do roboty.

Pamiętaj, że to nie musiał być pstryczek w nos, a strzał w tył głowy. Różnie może być na tym świecie. Czasem robisz co możesz, dwoisz się i troisz i nie uda Ci się wszystkich zadowolić, patrzysz obok, a Tu ktoś kto nic nie robi, ma wszystko i wszyscy go podziwiają, celebrują….

Tak to jest – czasem coś Ci się wydaje, może ta osoba wcale nie siedzi  czy leży, ale też uwija się i robi wszystko co niezbędne żeby było tak jak ma być. Popatrz też wstecz, co ta osoba zrobiła wcześniej by swoją pozycję uzyskać. Jest wiele opcji, dróg, sposobów i czasów dojścia do celu. Są różne warunki i różne okoliczności. Dostosuj się do tego, poznaj to wszystko następnie a później zacznij działać i robić co trzeba. Kreuj rzeczywistość i nie akceptuj istniejącego stanu rzeczy. Zmiana jest nieunikniona, a pstryczek w nos? Potraktuj go jako małą nagrodę od życia – coś się będzie zmieniać. Ty musisz zadbać, aby to były zmiany na lepsze.

 

#136 – nie przepraszaj za innych

Jeśli coś zepsułeś – przeproś. Tylko pamiętaj – jeśli czegoś nie zrobiłeś – to nie bierz winy za innych na siebie. Nie warto. Nawet jeśli wyjdzie później, że to nie Twoja wina – to niesmak pozostanie. Podobno nieważne jak o nas mówią, dobrze czy źle, ważne że mówią – takie słuchy chodzą po mieście, ja … Czytaj dalej „#136 – nie przepraszaj za innych”

Jeśli coś zepsułeś – przeproś. Tylko pamiętaj – jeśli czegoś nie zrobiłeś – to nie bierz winy za innych na siebie. Nie warto. Nawet jeśli wyjdzie później, że to nie Twoja wina – to niesmak pozostanie.

Podobno nieważne jak o nas mówią, dobrze czy źle, ważne że mówią – takie słuchy chodzą po mieście, ja jednak, osobiście, wolę jak mówią dobrze, albo nie mówią wcale.

Co pokaże życie i historia – zobaczymy. Na razie robię swoje i zobaczymy co będzie dalej.

#135 – Nie obwiniaj innych

Czasem się przyłapuję, ma tym, że myślę negatywnie…. Co zrobić, muszę te myśli odganiać 😉 Czasem łatwo zgonić niepowodzenia na innych – na współpracowników, polityków, środowisko i takie tam wymówki …. Bardzo łatwo znaleźć jakieś słabe wytłumaczenie i zgonić na coś wszystko. Człowieku – mówię do siebie – po to są przeszkody by je pokonywać. … Czytaj dalej „#135 – Nie obwiniaj innych”

Czasem się przyłapuję, ma tym, że myślę negatywnie…. Co zrobić, muszę te myśli odganiać 😉

Czasem łatwo zgonić niepowodzenia na innych – na współpracowników, polityków, środowisko i takie tam wymówki …. Bardzo łatwo znaleźć jakieś słabe wytłumaczenie i zgonić na coś wszystko.

Człowieku – mówię do siebie – po to są przeszkody by je pokonywać. Czasem nawet chce się płakać. Siąść i płakać. I tak najłatwiej. Załamać się usiąść po drodze i patrzeć na wiatr.

Weź się w garść. W końcu to tylko życie. Jest duża szansa, że spotka cię coś miłego – nie musi to być wcale jakaś wielka rzecz. MOże np. unikniesz śmierci, czy poważnych obrażeń…. 🙂 Zawsze może być gorzej, zawsze, zawsze. Pamiętaj o tym. Jesteś twardzielem.