Żyjemy w stresie, w ciągłym napięciu, w przeświadczeniu, że koniecznie musimy coś zrobić. A czasem, żeby komuś pomóc, wystarczy się zatrzymać, posłuchać i dać do zrozumienia, że szanujemy to co czuje. Tylko tyle i aż tyle. Musimy powstrzymać naszą szczerą chęć do dawania dobrych rad, szukania logicznych i oczywistych rozwiązań i po prostu wysłuchać. Z empatią, szacunkiem i cierpliwością. Bez oceniania. Bez wywyższania się i bez podtekstów. Czasem brak działania jest najlepszym działaniem jakie należy podjąć.
Kategoria: Uncategorized
#870 – po co ten blog
Czasem ludzie pytają, po co ten blog. Dla kogo piszę, po co i czy jest z tego jakaś korzyść. Piszę przede wszystkim dla siebie i do siebie, aby móc w przyszłości popatrzeć na pewne sprawy przez pryzmat konkretnego okresu w moim życiu. Dodatkowo, niektórzy lubią tu zajrzeć i spojrzeć na świat oczami kogoś innego. Mam również nadzieję, że może ktoś kiedyś znajdzie w tym chaosie chodź jeden pomysł, który go do czegoś zainspiruje. Są nawet jednostki, którym się te wpisy podobają (no dobra – nie wszystkie 😉 ). Kolejnym aspektem, na pewno nie ostatnim jest po prostu chęć zgromadzenia pewnych tekstów i myśli mojego autorstwa, aby pewnego dnia AI Sztuczna Inteligencja, na podstawie tych wpisów i zasobów Internetu mogła „produkować” kolejne „moje” wpisy bez mojego udziału, czyli w skrócie – chciałbym sobie zapewnić, kiedyś, cyfrową, rozwijającą się tożsamość. Może śmieszne i głupie, ale z drugiej strony jest to ciekawa wizja, dająca nadzieję na życie wieczne w tym wymiarze rzeczywistości.
A tak w ogóle – to ten blog wywarł większy wpływ na moje życie niż mogłem się spodziewać, zatem nie żałuję żadnej z minut, które poświęciłem na zmóżdżanie się i przelewanie tutaj mojej perspektywy i wizji świata.
#869 – krótko i na temat
Często coś robimy, później to analizujemy, jeszcze później szykujemy akcje naprawcze i przy następnej okazji znowu analizujemy i tak bez końca. Jest to logiczne, mądre, udowodnione i udokumentowane zjawisko i proces. Czasem tylko z tej analizy wyciągamy wnioski nie do końca zmierzające do rozwiązania problemu, a mające jedynie na celu udowodnienie niezbędności usprawniania i generowania akcji, kolejnego opomiarowania, dodania zapisów do procedur i dodania odpowiedzialności. Sęk w tym, że dodając kolejne klocki możemy przekroczyć masę krytyczną i wszystko weźmie w łeb, bo poprawimy mało istotny szczegół a rozwalimy całość. Wdrażając zmiany, nawet te najmniejsze, musimy udokumentować dla potomnych (a najczęściej dla siebie) co i dlaczego wdrażamy i co mieliśmy na uwadze, aby w odpowiednim momencie móc po prostu z danego usprawnienia zrezygnować, jeśli jego przesłanki już znikną i to działanie będzie zwyczajnie nadmiarowe.
#868 – świeżość / jakość / chytrość
Ciężko jest zachować świeżość produktu. W szczególności wtedy, gdy ma wysokie wymagania co do przechowywania i transportu. Z jednej strony to dobrze, jeśli twoi dostawcy i sprzedawcy udokumentują sposób obchodzenia się z twoim skarbem, z drugiej, realnej i ludzkiej strony, w końcu znajdą sposób aby obejść skomplikowane procedury i pomachać ci przed oczami kwitami gwarantującymi zgodność, pomijając skomplikowane procedury… Nie wierzysz? Twój problem – możesz żyć w nieświadomości i ułudzie – ludzie są pomysłowi i oszczędni i na pewno znajdą się tacy, którzy postanowią oszczędzić srebrnika tam gdzie to możliwe, a tym bardziej jeśli chodzi o miliony złotych monet… A że to nie do końca legalne? Są tacy, których kręci to jeszcze bardziej – to co zakazane i poza kolejnością jest przecież lepsze i niedostępne dla ogółu.
#867 – niedonadinterpretacja
W zasadzie wszystko można zinterpretować tak jak się chce. 10 – to może być dziesięć, dwa, czy cokolwiek co sobie ustalisz w definicji. Pytanie jest zasadnicze – Kto pisze (mówi) komunikat, co chce przekazać i kto ma być odbiorcą…. Często w życiu przesyłamy komunikaty niejednoznaczne (często dwuznaczne hyhy), nierzadko chcemy kogoś wprowadzić w błąd, odwracając jego uwagę lub wprowadzając łatwy do wyłapania błąd, a prawdziwa treść, bądź zamierzony efekt leży zupełnie gdzie indziej. Czytanie między wierszami, kodowanie oraz odtwarzanie zaszyfrowanych informacji wiąże się z możliwością błędnego zrozumienia i odczytu zamierzeń autora, bądź redaktora. Czasem jesteśmy zbyt mądrzy lub zbyt głupi by zobaczyć to co naprawdę przyświecało twórcy. A czasem pojawią się zupełnie nowe okoliczności umożliwiające nadinterpretację materiału, w sposób, którego jego ojciec czy matka, nawet nie brali pod uwagę. Ostrożnym trzeba być i tyle, jak zawsze… Ostrożnym, odważnym, otwartym i opanowanym. Cokolwiek powiesz lub napiszesz, może być później wykorzystane przeciw tobie, nawet jeśli działałeś w dobrej wierze.
#866 – manipuacja
Zewsząd otacza nas manipulacja. Każdy chce przeciągnąć na swoją stronę. Religia, politycy, obrońcy życia „nienapoczętego”, obrońcy tradycji, LGBT, spuścizny ojców, weganie, jajcarze, szczepionkowcy, antyszczepionkowcy, płaskoziemcy i zwolennicy zdobywców księżyca, nawet nihiliści …
Najpierw kapłani i warstwy wyższe kłamią i manipulują przez tysiące lat, a teraz oczekują wiary, że coś się zmieniło. Owszem zmieniło się o tyle, że mamy szerszy dostęp do informacji i technologii oraz możemy śledzić sytuację na świecie poprzez pryzmat mediów, które na swoją modłę modyfikują rozgłaszany komunikat. Każdego można złamać, osaczyć, wystarczy znaleźć to na czym mu zależy, nawet wtedy, gdy wydaje mu się, że nie zależy mu już na niczym na tym padole…. Bo co będzie jeśli gdzieś, kiedyś jeszcze coś jest, poza tym światem, z którym mamy obecnie do czynienia?
#865 – trudny rok
Za nami bardzo trudny rok. Podobno. Ja tego tak nie widzę. Ten rok był inny, bogatszy o wydarzenia wewnętrzne i możliwość wejrzenia wgłąb siebie i bliskich. To był jeden z lepszych, patrząc po tym co mnie zastało na jego początku i końcu. Teraz wiem, że wszystko to w co wierzę i robię – ma sens, nawet w obliczu bezsensu i braku logiki otaczającej rzeczywistości. Wiele osób przypłaciło ten czas życiem, wiele straciło pracę jeszcze więcej zostało oszukanych w ten czy inny sposób. Jedni stracili wiarę w swoich polityków inni w swoich idoli, a jeszcze inni zostali pozbawieni swoich hobby. Co poniektórzy znowu narzekali na izolację, którą musieli spędzać w niewygodnym gronie. Cóż, mnie to wszystko dotknęło, ale w gruncie rzeczy, z tego czasu wyciągnąłem mnóstwo dobrych wspomnień, nauki, świetnie spędzonego czasu i sprawdzianu własnej osobowości. Takiego scenariusza nie przewidywałem, i tym bardziej cieszy mnie to, że zdołaliśmy się w tym chaosie odnaleźć.
#864 – trudne sprawy
Czasem trzeba się wziąć i załatwić trudne i niewygodne tematy. Małe, średnie, czasem duże. Jest wiele sposobów aby to zrobić, poświęcono na to całe rozdziały, książki, metodyki.
A sprawa jest jak zwykle prosta (co nie oznacza, ze łatwa !!!). Najważniejszy jest cel, określenie jak to m wyglądać „po”. Co się zadzieje i jak ty się w tym odnajdziesz. Jak już wiesz co ma być osiągnięte, to wtedy należy wiedzieć co ma być zrobione i przez kogo. Jeśli sprawa trudna dotyczy tego co ty masz zrobić, a jest to niewygodne możesz zastosować metodę opisywaną szeroko już przez twórców NLP, a także w wielu pozycjach – musisz wyobrazić sobie kogoś (postać prawdziwa lub fikcyjna), kto może to zrealizować i stworzyć swoje Alter Ego – musisz sobą zagrać rolę wykonującą dane zadanie. Jest to metoda trudna i żmudna. Wymaga wielu ćwiczeń i treningu. Obserwuj swoje wyobrażenia, graj całym sobą, odtwarzaj film ze swoim udziałem, a następnie graj stałe fragmenty gry. Zaczynaj od innych zadań, drobnych, i zbliżaj się do tego co naprawdę chcesz osiągnąć. A możesz dużo więcej niż ci się wydaje. Poszczególne elementy nie zawsze będą łatwe i przyjemne, ale kontynuowanie i polepszanie swojego warsztatu docelowo przyniesie korzyści o wiele większe niż stanie w bezruchu i unikanie kontaktu z trudnościami.
#863 – szczęście
Wokół otaczają nas mądrości, z których możemy brać to co chcemy. Albo to, co każą nam brać „mądrzejsi” od nas. Bo czymże jest nasza wola i możliwości poznawcze, jeśli nie możemy poddać analizie pewnych różnych, często sprzecznych punktów widzenia, odnieść się do nich, wyciągnąć wnioski i podjąć świadome decyzje i kroki w zakresie własnej egzystencji?
Z jednej strony byłoby to sprawiedliwe, gdyby po jakimś czasie studiów, nauki, praktyki wybrać to co nas interesuje i otaczać się ludźmi o podobnych poglądach, tylko patrząc na świat – jest to niemożliwe – bo po dojściu do władzy grupy (często grupki) ludzi, nagle zmienia się wszystko – czasem wolno, czasem bardzo szybko. Gdy masz inne poglądy, masz prawo zachować je dla siebie, głęboko w swojej głowie, cieszyć się, ze nikt nie próbuje do nich dotrzeć. W innych miejscach świata, jest dużo lepiej – panuje – pseudodemokracja, dzięki której, można pobudzić większość do wyeliminowania mniejszości. Siłą, strachem, karami i oczywiście podatkami. To co niewygodne dla warstwy rządzącej jest złe. Skuteczne zmiany zazwyczaj wymagają czasu i przeminięcia kilku pokoleń. Naprostowania historii, tak by była pasująca do oczekiwań i przekonania nieprzekonanych do prawości i mądrości naszych poglądów. Zdarzą się oczywiście czarne owce, ale te można wyizolować, odseparować i naznaczyć tak by inni od nich się po prostu odwrócili, zapomnieli i zignorowali.
Pamiętasz eksperyment z małpami, drabiną i bananami? To właśnie dlatego świat działa jak działa, a że ludzi oczytanych, otwartych, gotowych naprawdę pomagać innym, nie czerpiąc przy tym nadmiernych korzyści jest stosunkowo niewielu, sytuacja ludzkości nie poprawi się. Kasa to kasa. Władza to władza. Jest jeszcze seks i substancje psychoaktywne. A pozostałym pozostają – praca, podatki i posłuszeństwo. I strach przed karą tutaj i w przyszłym świecie. No i nagroda – po śmierci. Której nikt nie widział. Ani Ci co wierzyli ani ci co nie wierzyli.
#862 – Przed i po
Cud po prostu. Majstersztyk. Dzieło sztuki.
Zazwyczaj zachwycamy się wynikiem. Jego kształtem, smakiem, rezultatem.
I dobrze. Tylko za tym stoi a właściwie leży wiele złożonych czynności, przygotowań, wyrzeczeń, wiedzy, a także – BAŁAGANU.
Wiele przedsięwzięć, gdy popatrzymy na nie od środka wydaje sę być chaosem, który w czasie przygotowań nie przypomina produktu końcowego. Dlatego ważne jest planowanie, odpowiednie (optymalne) przygotowanie teoretyczne i wizja oczekiwanego rezultatu. Pomyśl o czymś prostym – o pierogach. Żeby je przyrządzić potrzebujesz – czasu, pieniędzy na produkty, narzędzi i wiedzy jak to wszystko ogarnąć w trakcie. Dodatkowo konieczne jest posiadanie praktyki – teoretycznej (obserwacji – teraz ułatwionej przez różnego rodzaju szkolenia na YT i innych) oraz własnego wykonania, które w pierwszych modelach może wskazać pewne niedociągnięcia i potrzebę poprawy. W czasie procesu produkcyjnego okaże się, że wystąpią sceny dantejskie, które konsumentowi nie muszą kojarzyć się z odbiorem końcowym produktu. O tym wszystkim i jak nad tym dobrze zapanować, musisz wiedzieć jeśli chcesz się czymś zająć.
Zatem – nie od razu Kraków zbudowano, nie wszystko złoto co się świeci, niejednemu psu na imię Burek.
Wniosek jest taki – jeśli chcesz coś osiagnąć musisz mieć: chęci, czas, pieniądze i włożyć w to odpowiednią ilość pracy, aby przyjąc odpowiednią ilość wiedzy jak to zrobić (zgodnie z zasadą Pareto).
Albo możesz pójść do sklepu i kupić te pierogi 😉 .
W końcu, aby napić się piwa, nie musisz mieć browaru.
