#759 – wiedza

Konieczna jest pamięć o tym, że wiedza się dezaktualizuje a oczekiwania ludzi zmieniają się coraz bardziej dynamicznie. Młodzi chcą zupełnie innych rzeczy materialnych i tych mniej materialnych, jeśli więc chcę pozostać młody i czuć się tak chociaż przez jakiś czas, muszę korzystać ze zdobyczy techniki oraz ogólnie dostępnej wiedzy….

I tu jest problem, bowiem wokół dostępne są informacje moderowane przez ludzi takich jak ja, którzy twierdzą, co jest dobre dla młodych poprzez pryzmat swoich doświadczeń i wiedzy…… Tak działało to kiedyś, ponieważ ludzkość szła do przodu wolniej, wielopokoleniowe wartości były stabilne i dobrze ugruntowane, a teraz z każdym rokiem oczekiwania, chęci, możliwości i sposobności pojawiają się i znikają w zastraszającym tempie.

Jeśli zatem chcę być na topie muszę szybciej się samo aktualizować i szukać nisz bo moja przewaga nie jest związana z dostępem do wiedzy, a w sprawnym kojarzeniu faktów, łączeniu kropek oraz ogólnemu doświadczeniu w komunikacji międzyludzkiej.

Człowiek jest kluczem. Wiedza jest potrzebna i ważna, ale nie gwarantuje niczego. Zatem, ucz się cały czas i szukaj tego co nie jest nigdzie napisane, a znajduje się w rozumie. Twoim i Twoich najbliższych.

Słuchaj i mów, ale bardziej słuchaj, wtedy pomyśl, przeanalizuj i podziel się swoimi spostrzeżeniami. Możesz mieć rację, ale wcale nie musisz. I to jest właśnie piękne, tu i teraz.

#758 – gdybanie

Często pojawia się pokusa gdybania. Co by było jakbym zrobił inaczej, lepiej, mądrzej… rozpamiętywanie prowadzi donikąd. Owszem, nauka, analiza, wnioski – to wszystko jest ważne, ale nie żałowanie czegoś czego nie da się zmienić. chcę być tu i teraz, bo tu i teraz jest scena mojego życia, w którym tak czy inaczej gram główną rolę, zatem nie ma czasu na smutek I chorą zazdrość. Jeśli ktoś ma coś co ci się podoba, spróbuj opracować plan aby mieć podobnie. Być może do tego celubwiedzie inna ścieżka niż Twoja obecna? Może jest konieczność zmian, akurat teraz? Może żeby dążyć do lepszego ja, innego miejsca, trzeba trochę się sprężyć?

Pewnie tak, tylko trzeba pamiętać o najważniejszych ludziach w Twoim życiu I o tym co jest tu i teraz, bo to jest najważniejszy powód do radości I uwagi.

Nie gdybaj. Myśl, czuj i działaj!!!

#757 – jak traktować ludzi?

Często zadaję sobie pytanie – jak traktować ludzi? Tak jak oni mnie? Tak jak ja bym chciał być traktowany? Tak jak chciałby ktoś, kto ma na mnie wpływ? (przełożony, partner, rodzic, dziecko, współpracownik)….

I tak sobie myślę, że powinienem tak traktować ludzi, żebyś po pierwsze żyć w zgodzie z sobą, po drugie z szacunkiem, pojętym jako ogół powszechnie znanych norm w określonym społeczeństwie, z uwzględnieniem uwarunkowań osobniczych traktowanej osoby, a na końcu należy mieć jeszcze wizję celu, w jakim ta osoba jest traktowana.

Generalnie i tak na końcu wyjdzie jakoś tam, inaczej trochę od założeń, gdyż po pierwsze nie znamy wszystkich aspektów warunków wejścia, rzeczywistość zmienia się w sposób dynamiczny, a odbiór końcowej komunikacji będzie zaburzony przez percepcję naszą i drugiej strony.

Na koniec staram się pamiętać, że nie zawsze mam rację, ale druga strona też tej racji może nie mieć, więc nie jest tak do końca źle.

Staram się bardzo brać do siebie informację zwrotną i nie żałować się za bardzo, jeśli nie jest do końca po mojej myśli. Cóż, nie zadowolę wszystkich, ale wiem i jestem pewien w tym co chcę osiągnąć i na kim i na czym mi zależy.

Najważniejsza jest komunikacja, zarządzanie informacją i synergia. Reszta przyjdzie z ciężką i przyjemną pracą.

#756 – walka

Ciągła walka. Życie to ciągła walka? Dlaczego? Może dlatego, że tak na nie patrzymy – przez pryzmat tego czego uczą nas w szkołach, co pokazują nam w mediach, na filmach , w dużej części książek…..

A może to nie tak? Może nie chodzi o to, żeby walczyć, a żeby budować? Żeby się umacniać i kochać, szanować wzajemnie i wspierać?

No brzmi to pięknie i co ważniejsze, jest zbieżne z mądrościami filozoficznymi i religijnymi. Jednak najsłabszym ogniwem jest jak zwykle – człowiek i jego spuścizna, czerpiąca zyski i radość z mordu, gwałtu, rabunku i siania zniszczenia wokół. I wtedy nasza racja jest bardziej ważna niż racje innych. Nasz dobrobyt jest jeszcze ważniejszy od tych niedouczonych i głupich maluczkich, których trzeba zgnoić….

Odrzuć uprzedzenia. Ufaj sobie. Ufaj innym.

Pieniądze nie są najważniejsze!

Najważniejsze jest tu i teraz z tymi, których kochasz.

A walka?

Walcz ze swoimi słabościami i chęcią naprawienia całego świata! Napraw siebie, dawaj dobry przykład i ciesz się życiem, bo minie szybciej niż myślisz.

#755 – sens bezsensu

Każdy bezsens niesie za sobą sens. Sens życia, sens wszechświata, sens przedłużania gatunku, sens głębszy cierpienia jak i sens pracy. Sens tolerancji, sens nietolerancji, sens chęci postawienia na swoim, zwycięstwa, przekonania innych i odnalezienia spokoju.

Każdy sens ma swoje podłoże, drugie dno, inną perspektywę i moment w którym zyskuje na znaczeniu. Pamiętaj o jednym – nie daj się zwariować i zwieść na manowce, bo w głębszym rozrachunku, każdy sens traci na wartości i pokazuje swoje inne znaczenie. Nie ma racji ten, kto twierdzi że akurat ma rację, ani ten, który twierdzi, że racji nie ma, bowiem od kontekstu, budżetu, wsparcia i samozaparcia, może okazać się że jednak ma to sens. Postaraj się zatem odrzucić swoje uprzedzenia i wewnętrzną złość i niechęć. Spójrz na jasną stronę życia! Popatrz na ludzi , których kochasz, porozmawiaj z nimi, dostrzeż niedostrzegalne i podziel się swoimi spostrzeżeniami. Wszystko jest prostsze niż nam się zdaje, co nie znaczy, że jest łatwe. I to jest też piękne w życiu, że w końcu możesz dowiedzieć się kto, co i ile dla Ciebie znaczy w ogólnym rozrachunku i ile Ty znaczysz dla innych.

#754 – nieś płomyk i dbaj o niego

Miej pomysły i zarażaj nimi innych. Pamiętaj tylko o prostej rzeczy, jaką dzieli się z nami ogień. Zarażaj nim tych, którzy są na to podatni w sposób umożliwiający odpowiednie zapalenie się paliwa w kontrolowany i zaplanowany sposób! Dostarczaj i zapewniaj dostęp do odpowiednich zasobów, ale nie przesadź też z niczym, bo Twój zapał może przerodzić się w jakiś przeogromny, rozprzestrzeniający się pożar, bądź jakiś straszny wybuch!

Ale z drugiej strony wszystko zależy tez od Twoich intencji, oczekiwań i dalszych planów. Myśląc o tym wszystkim i działając odpowiednio, pamiętaj też o swoim wewnętrznym płomyku – by nie wygasł gdzieś przez nieuwagę. Albo miej ze sobą chociaż suche zapałki, zapalniczkę i coś do mentalnej podpałki…

#753 – cel czy cela?

Masz cel, czy cele nawet. Dążysz do nich uparcie, nieustępliwie. Docierasz, osiągasz, oceniasz, spisujesz nauki i pomysły na przyszłość, cieszysz się, odpoczywasz i odkładasz cele na półkę? Czy pielęgnujesz je i dbasz o nie? A może jeszcze, okresowo przeglądasz, utrzymujesz, dbasz aby pięknie się prezentowały? Wtedy bierzesz się za nowe cele i patrzysz bokiem na te poprzednie i czerpiesz z nich siłę? A może cele odkładasz w celi i pilnujesz ich przed wykorzystaniem przez innych i przez siebie, bo nie korzystasz z nich pilnując ich dokładnie i nie wystarcza Ci czasu na życie?

Podsumowują – czy Twoje cele i ich realizacja nie stają się Twoją celą?

To zależy Tylko od Ciebie, jedno jest pewne – notuj swoje myśli i czytaj je później i myśl o nich. I rozmawiaj z Twoimi zaufanymi ludźmi!

#752 – punkt

.

Jest to „tajemnica”, którą chętnie się z wami podzielę.

Jeśli oddalisz się dostatecznie daleko od danego obiektu w końcu stanie się jedynie punktem. A wtedy będzie dla Ciebie mało istotny i będziesz mógł sobie z tym poradzić, albo przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie.

Pytanie do Ciebie – czy na pewno o to chodzi, żeby się oddalić? Może to punkt oddala się od Ciebie a Ty go gonisz?

Tak czy inaczej zastanów się -czy warto i ile kosztuje Cię energii przybliżanie i oddalanie się od punktu.

Pamiętaj, że jeśli już jesteś za blisko to może się on okazać wielką morderczą gwiazdą, albo życiodajnym słońcem….

Pamiętaj też o elementach układanki, które są gdzieś obok, oddziaływują na cały ten układ i wcale ich może nie być widać na pierwszy rzut oka.

Zatem, podsumowując, punkt jest z daleka jedynie kropką bez wymiaru, ale przy dalszym studiowaniu, zgłębianiu i modelowaniu otoczenia może okazać się celem, podstawą i sensem istnienia.

Nie myśl więc zbyt wiele i nie stój w bezruchu zbyt długo – jedynie tyle ile potrzeba w danej chwili. Bo nawet gdy ty się nie ruszasz cały wszechświat dokądś dąży – czy ktoś wie dokąd i w jakim celu?

Ktoś, lecz nie wiadomo gdzie…

#751 – doceniaj i zauważaj

Dookoła często pojawia się termin mindfulness , co na język polski sugerują tłumaczyć jako uważność czy świadomość. I wszystko byłoby w porządku, poza tym, że nie jest to nic nowego i tak zadziwiająco odkrywczego, tylko jak w wielu podobnych przypadkach, próba dostosowania ogólnie dostępnej wiedzy do wymagań obecnego rynku i głównie zachodnich odbiorców.

Jeśli chcesz dostrzec życie, być świadomym przemijania i chwili obecnej musisz żyć tu i teraz, doceniając to co aktualnie robisz, to co czujesz i co masz dostępne. Więc cóż prostszego by to robić? Po pierwsze zastanów się kiedy najłatwiej myśleć o tym co robisz? Wtedy gdy się uczysz czegoś nowego, gdy jesteś ciekawy i gdy wychodzisz poza to co jest ci znane.

Zatem w pierwszej kolejności skupiaj się na nowych rzeczach, których uczysz się doświadczać. I chodzi tu przede wszytskim o to co robisz nowego, w jaki sposób wykonujesz te czynności, jak reagujesz i jak je odczuwasz. Zwróć przy tym baczną uwagę, w jaki sposób obserwujesz swoje ciało i umysł, bo będzie Ci to potrzebne do wrócenia z uważnością do czynności, które już znasz i potrafisz wykonywac bez myślenia i zastanawiania się.

Bo to o to w tym chodzi – aby umieć przenieść tę uważność, świadomość i obecność siebie z nowych rzeczy do tych, które już znasz i wykonujesz codziennie, by na samym końcu potrafić się skupić na czynnosciach, które znasz i wykonujesz bezwiednie od urodzenia – patrzenie, słuchanie, oddychanie, połykanie. Kiedy nauczysz się to wszytsko dostrzegać, zobaczysz i zrozumiesz jaką jestę perfekcyjną, złożoną istotą i docenisz świat, który Cię otacza i wszystkie jego elementy, które współpracują ze sobą w perfekcyjny i ustalony sposób

#750 – historia lubi się powtarzać

Historia lubi się powtarzać – to zdanie jest znane i często powtarzane w literaturze jak i w otaczającym nas świecie. Sęk w tym, że w newralgicznych czasach i punktach zwrotnych naszego życia często o tym zapominamy. Grunt to nie dać się zwieść oczywistym znakom i drogowskazom i patrzeć głębiej, czytać między wierszami. W życiu chodzi o to, by o historii pamiętać, znać ją, interpretować na swój, odrębny sposób, korzystać z nauk pozostawionych przez potomnych i kreować rzeczywistość w nowatorski sposób, adekwatny do napotkanych okoliczności. To co było – to minęło i chwała naszym przodkom i poprzednikom za to co usiłowali zrobić i za dobre ich chęci, słowa i czyny…..

Kluczowe w tym wszystkim jest jednak to, by zmieniać i pracować nad sobą, tak, by unikać pułapek wewnętrznych i zewnętrznych i próbować z całych możliwych i danych nam przez naturę sił, tych wytłumaczalnych i tych jeszcze nie zrozumianych przez nas i mocno starać się robić i kreować dobro, pomimo wszystko. Nie sztuką jest rozgrzewać nienawiść i złość, szukać odrębności, bazować na strachu, biedzie i zakłamaniu. Sztuką jest odkrywać harmonię, spokój i wartości tego co zostało nam powierzone przez stale pędzący i rozszerzający się w nicość wszechświat. Myślę o tym każdego dnia i bardzo się cieszę, że jestem gdzie jestem, z tymi z kim chcę być i z możliwościami, które mam. A co będzie dalej – to tylko kwestia czasu i nigdzie mi się nie spieszy bo to co akurat mam jest tym na co zasłużyłem.