#547 – Kolejne okrążenie

Lecisz i lecisz i wpadasz na kolejne okrążenie. Nie wiesz już sam, czy to gorzej czy lepiej? Niby trasa już znana i powinno być łatwiej bo bliżej do mety, to w zasadzie, w głębi duszy czujesz, że jest ciężej. Ciężej i trudniej. Czujesz jak opadasz z sił, jak twój wewnętrzny głos prosi cię i rozkazuje … Czytaj dalej „#547 – Kolejne okrążenie”

Lecisz i lecisz i wpadasz na kolejne okrążenie. Nie wiesz już sam, czy to gorzej czy lepiej?

Niby trasa już znana i powinno być łatwiej bo bliżej do mety, to w zasadzie, w głębi duszy czujesz, że jest ciężej.

Ciężej i trudniej. Czujesz jak opadasz z sił, jak twój wewnętrzny głos prosi cię i rozkazuje byś przestał. Przypominasz sobie wszystkie fakty i opinie na temat przemęczenia, zdrowia psychcznego i fizycznego i masz już po prostu dosyć.

A to dopiero początek. To dopiero przygrywka do tego co cię czeka. Ale ból jest względny, tak samo jak zmęczenie i kiedy je pokonasz to będzie także  wstęp do tego co możesz pokazać światu.

Przypominasz sobie po co to robisz i wydaje ci się to błache i niepotrzebne nikomu. Chcesz stanąć, zatrzymać się  i zapomnieć o świecie. Możesz już umrzeć…..

Ale to jeszcze nie pora. A może i pora? Nie ma to teraz znaczenia. Zasadź sobie wewnętrznego kopa. Przypomnij sobie najcudowniejsze chwile życia, pomnóż je przez marzenia, dodaj możliwości i podnieś do potęgi swojej praktyki oraz zaangażowania. Kolejne okrążenie mówi ci tylko tyle, że idziesz tam gdzie chcesz i to ty kontrolujesz swoje ciało i umysł. Ból jest względy, tak jak i zmęczenie oraz wewnętrzne samopoczucie.

Tylko ty musisz być bezwzględny, wytrwały i pamiętać, że jesteś na tym świecie tylko na chwilę.

#546 – To najlepszy czas

Pamiętasz co robiłeś 10 lat temu? Jak się wtedy czułeś? O czym myślałeś? O czym marzyłeś? Jaki był twój chytry plan na życie? Pomyśl teraz ile można było przez te lata zrobić by być tam gdzie chciałeś? Czy jesteś tu gdzie chciałeś być? Czy czujesz niedosyt? Co czujesz? Odetchnij i zastanów się chwilę…. Przez 10 … Czytaj dalej „#546 – To najlepszy czas”

Pamiętasz co robiłeś 10 lat temu? Jak się wtedy czułeś? O czym myślałeś? O czym marzyłeś? Jaki był twój chytry plan na życie?

Pomyśl teraz ile można było przez te lata zrobić by być tam gdzie chciałeś?

Czy jesteś tu gdzie chciałeś być? Czy czujesz niedosyt? Co czujesz?

Odetchnij i zastanów się chwilę…. Przez 10 lat można się nauczyć języka, gry na instrumencie, jazdy motocyklem, sztuki walki, pływania, można rozkręcić własny biznes lub znaleźć lepszą pracę…

Odrzuć teraz negatywne emocje, spojrzyj na siebie za 10 lat, niezależnie od Twojego nastawienia psychicznego, stanu zdrowia, czy możliwości finansowych. Wyobraź sobie najlepszy możliwy scenariusz, taki, który uwzględnia wszystkie realne sploty rzeczywistości. Opracuj plan – ogólny i na najbliższe dni i tygodnie i ruszaj z tematem. Od zaraz. Nieważne, że jest 3 w nocy a tobie się nagle zachciało czegoś – zrób jeden krok i drugi. Poszukaj odpowiednich ludzi – mamy XXI wiek – mamy nieograniczony dostęp do kontaktów i wiedzy – jedyne co nas ogranicza, to nasze chęci i fizyczne bariery, które sobie często wyolbrzymiamy. Zrzuć kajdany własnych słabości – kreuj swoją rzeczywistość – to twój czas.

#545 – wal z grubej rury

W życiu często nie ma miejsca na powtórki. Masz jedną jedyna szansę, którą albo wykorzystasz, albo nie. To już nie trening, próby czy wizualizacje. To twój czas i twoja odpowiedzialność. Cokolwiek się wtedy zadzieje może zależeć od wielu czynników zewnętrznych jak i wewnętrznych. Składa się na to 1000 różnych elementów, zależnych od siebie bądź niezależnych. … Czytaj dalej „#545 – wal z grubej rury”

W życiu często nie ma miejsca na powtórki. Masz jedną jedyna szansę, którą albo wykorzystasz, albo nie. To już nie trening, próby czy wizualizacje. To twój czas i twoja odpowiedzialność. Cokolwiek się wtedy zadzieje może zależeć od wielu czynników zewnętrznych jak i wewnętrznych. Składa się na to 1000 różnych elementów, zależnych od siebie bądź niezależnych. Ty musisz to wszystko zdzierżyć, znieść, skierować na odpowiednie tory. Jeśli nie dasz rady…. Hmmm… no cóż – było minęło. Cokolwiek się nie zadzieje, to pamiętaj, że niesmak pozostanie. Może analizy i wspomnienia potomnych pomogą wyjaśnić szczegóły i poprawić się na przyszłość, ale niesmak i tak pozostanie.

Zatem idź na całość, uderz jak umiesz najlepiej, celnie, w odpowiednim czasie i odpowiednią siłą. I miej trochę szczęścia.

#544 – twardość?

Czy konieczne jest to żebyś był najtwardszy na tym świecie? Pewnie czasem przechodzi ci to przez głowę…. Tylko zauważ, że to nie najtwardsze materiały są niezwyciężone – mogą się opierać do pewnego czasu, ale później pękają, trzaskają i się łamią. Trzeba być bardziej elastycznym – i z tą twardością lepiej troszkę odpuścić. Oczywiście z rozwagą … Czytaj dalej „#544 – twardość?”

Czy konieczne jest to żebyś był najtwardszy na tym świecie?

Pewnie czasem przechodzi ci to przez głowę…. Tylko zauważ, że to nie najtwardsze materiały są niezwyciężone – mogą się opierać do pewnego czasu, ale później pękają, trzaskają i się łamią. Trzeba być bardziej elastycznym – i z tą twardością lepiej troszkę odpuścić. Oczywiście z rozwagą i nie zawsze musisz być tak samo miękki czy twardy. Musisz się dostosować, wyhamować opór, zmienić kierunek i uderzyć znienacka. Twardość czasem to wada, a czasem zaleta. Od ciebie zależy kiedy masz zrobić tak, żeby było dobrze. A nawet nie dobrze – najlepiej.

#543 – bloki czy uniki?

Pamiętaj, kiedy się bronisz, często chcesz blokować, fizycznie czy mentalnie. Jeden problem z tym jest taki, że wtedy na pewno poza tym, że się obronisz, to doznasz pewnego, mniejszego czy większego uszczerbku. Dlatego zdecydowanie mniej bolesne są poprawne uniki. Poprawne czyli takie, które pozwalają uzyskać lepszą perspektywę i pozycję na przyszłość. Dlatego jeśli masz możliwość … Czytaj dalej „#543 – bloki czy uniki?”

Pamiętaj, kiedy się bronisz, często chcesz blokować, fizycznie czy mentalnie. Jeden problem z tym jest taki, że wtedy na pewno poza tym, że się obronisz, to doznasz pewnego, mniejszego czy większego uszczerbku. Dlatego zdecydowanie mniej bolesne są poprawne uniki. Poprawne czyli takie, które pozwalają uzyskać lepszą perspektywę i pozycję na przyszłość. Dlatego jeśli masz możliwość – to w pierwszej kolejności unikaj ataku, jesli nie ma takiej opcji – blokuj poprawnie z tendencją do jednoczesnego kontrataku i wykorzystania momentu.

Pamiętaj też, ze bardzo skuteczną lecz destrukcyjną metodą obrony jest odpowiednie wyprzedzenie ataku. Pamiętaj tylko o tej destrukcyjności! Pewne rzeczy są nieodwracalne i czasem nie watro. Po prostu nie warto i lepiej jest nadstawić drugi policzek.

#539 – remake

Fascynuje mnie dlaczego teraz tyle remaków, sequeli i prequeli. Czy już nie ma nowych, oryginalnych historii? Tylko poruszanie się w tych samych utartych kanonach? Ale pamiętasz jak byłeś dzieckiem? Jak mogłeś oglądać te same filmy, czytać te same bajki w kółko i w kółko…. A dlaczego jest 5 Ewangelii? Niby mówią o czym innym a … Czytaj dalej „#539 – remake”

Fascynuje mnie dlaczego teraz tyle remaków, sequeli i prequeli.

Czy już nie ma nowych, oryginalnych historii?

Tylko poruszanie się w tych samych utartych kanonach? Ale pamiętasz jak byłeś dzieckiem? Jak mogłeś oglądać te same filmy, czytać te same bajki w kółko i w kółko…. A dlaczego jest 5 Ewangelii? Niby mówią o czym innym a jednak o tym samym z różnych punktów widzenia. A dlaczego się do nich wraca co roku od tysięcy lat?

Bo nasze życie jest cykliczne, bo nasz umysł wymaga stabilizacji, powtarzalnych wzorców, dzięki, którym możemy się zresetować, czuć bezpiecznie i móc przewidywać następstwa, przyszłość. I przez zmiany w tych wzorcach, małymi kroczkami – można przemycać nowe spojrzenie ideologię i punkt widzenia. Tak to działa. Czy ci się to podoba czy nie, potrzebujemy cykliczności by uspokoić się i znaleźć cel w życiu. Ale uważaj by cykliczność nie wpłynęła na ciebie negatywnie – o ile dozwolone jest popełnianie błędów – to niedozwolone jest popełnianie tych samych – to niedopuszczalne!!!

#538 – Średniowiecze

Czy średniowiecze wróci? Miejmy nadzieję, że nie – były choroby, zaraza, bród i wojny. Chociaż z drugiej strony przynajmniej wszystko było podporządkowane prawom boskim, kościołowi i różnym papieżom.  Wszystko było jasne i klarowne – palono na stosie i każdy znał swoje miejsce w hierarchii i brutalną rzeczywistość. Teraz jest inaczej – trochę, chyba. Każdy może … Czytaj dalej „#538 – Średniowiecze”

Czy średniowiecze wróci? Miejmy nadzieję, że nie – były choroby, zaraza, bród i wojny.

Chociaż z drugiej strony przynajmniej wszystko było podporządkowane prawom boskim, kościołowi i różnym papieżom.  Wszystko było jasne i klarowne – palono na stosie i każdy znał swoje miejsce w hierarchii i brutalną rzeczywistość.

Teraz jest inaczej – trochę, chyba. Każdy może się odnaleźć w świecie i społeczeństwie, łatwiej znaleźć sobie podobnych ludzi, przegrupować się, zebrać, manifestować, szerzyć swoje poglądy z poszanowaniem innych.

Oczywiście różnie może być – może niektórzy nie będą chcieli tego zaakceptować, bo choć nie mają racji, albo ich racja nie jest racją dla wszystkich – to chcą innych pozbawić możliwości wyboru. Tak, żeby mieć spokojny umysł – że po ichniemu jest jedynym słusznym wyborem. I tu jest zagrożenie, że wieki średnie nadejdą z powrotem.

#537 – notatki

Dzisiaj krótko i na temat. Rób ze wszystkiego notatki. Z tego co wymyśliłeś, z tego co ci się przyśniło, z tego co ci się spodobało z filmu, sztuki, piosenki, książki, albo ci się nie spodobało. Jak już to zapiszesz…. Najlepiej elektronicznie, żeby nie zginęło i żeby można było do tego wracać, zaglądaj tam czasem. Dowiesz … Czytaj dalej „#537 – notatki”

Dzisiaj krótko i na temat. Rób ze wszystkiego notatki. Z tego co wymyśliłeś, z tego co ci się przyśniło, z tego co ci się spodobało z filmu, sztuki, piosenki, książki, albo ci się nie spodobało.

Jak już to zapiszesz…. Najlepiej elektronicznie, żeby nie zginęło i żeby można było do tego wracać, zaglądaj tam czasem. Dowiesz się na nowo pewnych rzeczy, o których pewnie zapomniałeś lub przetworzyłeś w inny sposób. To kopalnia wiedzy o świecie i o tobie samym. Mały wkład, a zysk – BAAAARDZO DUŻY.

#536 – elastyczność i zwinność

Flexibility and Agility – modne pojęcia w dzisiejszym świecie. Bardzo modne. Pytanie czy potrafisz im sprostać? Z jednej strony chęć rozwoju i nadążania za wzorcami z książek, filmów czy portali społecznościowych, z drugiej tradycja, polityka i obawa przed krytyką innych. Spójrz na to z innej strony.  Czy pamiętasz ze szkoły, że Aleksander Wielki, który podbił … Czytaj dalej „#536 – elastyczność i zwinność”

Flexibility and Agility – modne pojęcia w dzisiejszym świecie. Bardzo modne. Pytanie czy potrafisz im sprostać? Z jednej strony chęć rozwoju i nadążania za wzorcami z książek, filmów czy portali społecznościowych, z drugiej tradycja, polityka i obawa przed krytyką innych.

Spójrz na to z innej strony.  Czy pamiętasz ze szkoły, że Aleksander Wielki, który podbił praktycznie cały ówczesny świat, zmarł w wieku 33 lat? Czy takie informacje dotarły kiedykolwiek do ciebie? Czy wiesz, że teraz jest najlepszy moment by zacząć żyć naprawdę? Żeby zając się tym co kochasz?

Nie jest błędem, że urodziłeś się tu czy tam. W biednej czy bogatej rodzinie. Ważne, że w odpowiednim momencie obudziłeś w sobie duszę i pragnienia. Że potrafisz wyjść poza sferę marzeń wewnętrznych i je zmaterializować. Co z tego, że chcesz to czy tamto, jeśli niczego nie robisz w danym kierunku?

Teraz, zaraz. Mały krok. Jeden po drugim.

Ludzie mają różny start i różny koniec. Życie nie było i nie będzie sprawiedliwe.

Życie wymaga od Ciebie tego, żebyś spiął pośladki i zajął się tym co trzeba. Elastycznie i zwinnie. Czasem trzeba się cofnąć, czasem zrobić unik, a czasem rozpędzić by przeskoczyć przepaść. I jest tylko jedna szansa! Wykorzystaj ją!

#535 – Never Say Never

Dzisiaj, krótko, po najmniejszej linii oporu. Piosenka, której słucham, jak opada mi chęć na wszystko: Overkill – Never Say Never „Never Say Never” I climb the mountain for all to see Systematic ascension is a part of me I’ve felt the fire been taken over I’m pushin’ forward and getting closerFrom the fire to the … Czytaj dalej „#535 – Never Say Never”

Dzisiaj, krótko, po najmniejszej linii oporu.

Piosenka, której słucham, jak opada mi chęć na wszystko:

Overkill – Never Say Never

„Never Say Never”

I climb the mountain for all to see
Systematic ascension is a part of me
I’ve felt the fire been taken over
I’m pushin’ forward and getting closerFrom the fire to the streets
I’ve seen it all
I’ve melted in the heat
An’ I heard the call
And then a brand new day
A chance to be reborn
I’ve seen another way
No time to sit and mournThere’s a light that shines at the tunnel’s end
It lights my every step
I came here to win
Never say never

Shadows of things that might have been
Or another sunset simply gone
Ponder questions without answers
Indecision spreads like cancer

Wash the dirt from beneath your nails
One has tried, one has never failed

I’m getting closer, can see the top
And when I started knew I’d never stop
The road was long and hard, the climb was rough
But to a greater end, ya hang tough

Pulled it from inside of me
It drove me forever
Didn’t want to sit and rot
Wanted better
From the fire to the streets
You never never
Never say never

Never say never
No! Never! Hey!