#026 – STREFA KOMFORTU

STREFA KOMFORTU I SATYSFAKCJA Mądre zdanie, które utkwiło mi w pamięci. Strefa komfortu jest miejscem, gdzie powinieneś odpocząć. To nie jest miejsce do życia. Widzę, że mam mało czasu na pozostałą część życia i to co zostało jest coraz cenniejsze. Widzę także, że można wykorzystać to co się wie przy analizie zewnętrznych źródeł danych które … Czytaj dalej „#026 – STREFA KOMFORTU”

STREFA KOMFORTU I SATYSFAKCJA

Mądre zdanie, które utkwiło mi w pamięci.

Strefa komfortu jest miejscem, gdzie powinieneś odpocząć. To nie jest miejsce do życia.

Widzę, że mam mało czasu na pozostałą część życia i to co zostało jest coraz cenniejsze. Widzę także, że można wykorzystać to co się wie przy analizie zewnętrznych źródeł danych które nas otaczają.

Musisz wychodzić poza tę strefę często i na chwilę. A ona szybko będzie się zwiększać. Będziesz mieć większe pole do działania i więcej miejsca na odpoczynek bez znudzenia. Uważaj tylko bo wchodzenie poza Strefę Komfortu wciąga (przynajmniej mnie) – możesz coraz więcej, ale tak samo coraz więcej wysiłku kosztuje wychodzenie poza nią, bo poprzeczka rośnie, a wiadomo jak spadasz z wysoka to bardziej boli. J Pamiętaj też, żeby nie wychodzić poza tę strefę za daleko bo wpadniesz w Strefę Paniki – a to już nie jest przyjemne, tylko bolesne i uciążliwe. Oczywiście im bliżej strefy paniki tym zabawa bardziej przednia J, ale dbaj o siebie – wracaj też do strefy komfortu, żeby odpocząć.

Ja na razie zapoznałem się ze Strefą Komfortu całkiem dobrze. Jest co prawda już dosyć duża, ale i tak zamierzam ją poszerzyć. W tym roku działałem dosyć zachowawczo (ha ha), ale zamierzam jeszcze bardziej udzielać się w kontaktach międzyludzkich i prowadzeniu zajęć sportowych. Z jednej strony nie lubię tego bo wymaga to ode mnie ciągłego wysiłku umysłowego i fizycznego, ale daje kopa i satysfakcję.

W tym roku planuję też zwieńczyć karierę „biegacza” długodystansowego. Dwa duże biegi przede mną – Rzeźnik Hardcore 105km w czerwcu i Ultra Trail de Mont Blanc 170km we wrześniu. I tyle. Wystarczy mi już tego biegania na jakiś czas….

W dalszej kolejności będzie jeszcze rozwój na polu zawodowym – tu dużo się dzieje w ostatnich miesiącach. Stres i stres i … Satysfakcja.

W każdym, razie im trudniejsze wyzwanie – tym łatwiej o potknięcia, tym trudniej się pozbierać po tych potknięciach, ale SATYSFAKCJA jest przeogromna.

Im trudniejsza walka, tym lepiej smakuje zwycięstwo

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *