Uważaj na metodę „Nóż w plecy”. Możesz się jej spodziewać głównie tam, gdzie się jej nie spodziewasz. Niby wszystko jest dobrze, fajnie, robisz co trzeba, może nawet bardziej niż trzeba. wypruwasz sobie flaki, żeby było jak najlepiej…. A tu nagle nóż w plecy. I jeszcze może okazać się, że coś co robiłeś okazuje się złe. Ty jesteś zły i wszystko co zrobiłeś to twoja wina. Opadasz z sił, wykrwawiasz się, a ktoś kto był ci bliskim wspólnikiem, współtowarzyszem życia czy przyjacielem, okazuje się wrogiem i energetycznym wampirem. Cóż, nie jest to komfortowa sytuacja, jest to wręcz straszne, ale pewnych rzeczy nie przeskoczysz. Ciężko będzie się z tych ran wyleczyć, bo dusza i godność długo krwawi, tym bardziej, że możesz zostać postawiony w złym świetle. Zatem zagryź zęby, zepnij się w sobie, wstań, otrząśnij się, zrzuć ciężar z pleców i powstań jak feniks z popiołów. To jedyne co możesz w tej sytuacji rozsądnego zrobić. No chyba że chcesz zostać użalającą się nad sobą ofiarą i pierdołą co wydaje się być łatwiejsze w realizacji i prostsze do ogarnięcia, ale w dłuższej perspektywie będzie ciebie i twoich innych bliskich kosztować jeszcze więcej.
#381 – Nóż w plecy
Uważaj na metodę „Nóż w plecy”. Możesz się jej spodziewać głównie tam, gdzie się jej nie spodziewasz. Niby wszystko jest dobrze, fajnie, robisz co trzeba, może nawet bardziej niż trzeba. wypruwasz sobie flaki, żeby było jak najlepiej…. A tu nagle nóż w plecy. I jeszcze może okazać się, że coś co robiłeś okazuje się złe. … Czytaj dalej „#381 – Nóż w plecy”
