Dziękuj kiedy trzeba. Zawsze. Nawet za, z pozoru, małe rzeczy. To ważne. Bardziej niż nam się zdaje. Dostrzeganie rzeczy normalnych i nienormalnych. Małych i dużych. Czasem musisz „nie dostrzec” potknięć lub raczej dostrzec i zaakceptować je. Wiedzieć co mamy zrobić w przyszłości. Dziękuj za to co było, za to co jest. Dziękuj za możliwość czekania na to co będzie.
Nieraz ludzie mówią, bo kiedyś wszyscy będziemy starzy i niedołężni.Myśl o emeryturze, o tym jak będziesz 80 letnim dziadkiem czy babcią.
Pamiętaj. Nie wszyscy tego dożyją. Są różne sytuacje życiowe, które dotykają normalnych ludzi, takich jak ty czy ja, czy twój kolega czy koleżanka, syn, córka, brat, sąsiad. Nigdy niczego nie wiadomo do końca i żaden jasnowidz czy psychoenergoteraputa tego nie będzie zdolny przewidzieć. Dziękuj za to co jest. To jest coś wyjątkowego i wielkiego, choćby nie wiem jak przyziemne i normalne było.
