#444 – back to the roots

Idziemy do przodu, często szybko, lecimy, czasem prawie po trupach. Za szybko czasem. Od wyzwania do wyzwania. Nawet czasem świętujemy.  Mało, ale świętujemy. Ale łatwo zatracić to gdzie byliśmy. Gdzie byliśmy 10 lat temu, 5 lat temu – taki powrót do korzeni. Spojrzeć na coś świeżym okiem, spojrzeniem.  Czasem na pewne rzeczy trzeba spojrzeć dwa … Czytaj dalej „#444 – back to the roots”

Idziemy do przodu, często szybko, lecimy, czasem prawie po trupach. Za szybko czasem. Od wyzwania do wyzwania. Nawet czasem świętujemy.  Mało, ale świętujemy. Ale łatwo zatracić to gdzie byliśmy. Gdzie byliśmy 10 lat temu, 5 lat temu – taki powrót do korzeni. Spojrzeć na coś świeżym okiem, spojrzeniem.  Czasem na pewne rzeczy trzeba spojrzeć dwa razy, pięć dziesięć razy. Czasem musi spojrzeć ktoś inny, kto jest świeży i nie pojęcia o co w tym chodzi. Czasem zapominasz gdzie byłeś, bo już teraz, tu gdzie jesteś wszytko jest normalne, a kiedyś to był jakiś kosmos. Kiedyś to gdzie jesteś teraz było dla ciebie tak bardzo odległe, że dzisiejsze cele są w porównaniu do tego na wyciągniecie ręki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *