#696 – odbiorcy

Czasem ciężko dotrzeć do kogoś z przekazem. Próbujesz tak i siak, gimnastykujesz się umysłowo i ciągle nic, jak grochem o ścianę…. I co dalej? Jak z tym żyć? Otóż opcji, jak wskazują najnowsze badania lubelskich nienaukowców, jest kilka, możesz m. in.: próbować dalej, najlepiej zmieniajac metody i sposoby komunikacji odpuścić – i dać sobie spokój, … Czytaj dalej „#696 – odbiorcy”

Czasem ciężko dotrzeć do kogoś z przekazem. Próbujesz tak i siak, gimnastykujesz się umysłowo i ciągle nic, jak grochem o ścianę….

I co dalej? Jak z tym żyć? Otóż opcji, jak wskazują najnowsze badania lubelskich nienaukowców, jest kilka, możesz m. in.:

  • próbować dalej, najlepiej zmieniajac metody i sposoby komunikacji
  • odpuścić – i dać sobie spokój, twój świetny i górnolotny przekaz możesz odłożyć na półkę
  • znaleźć inne audytorium – może kogoś to jednak zainteresuje twoja błyskotliwość
  • pogodzić się z faktem, że nie masz racji, na chwilę obecną, przynajmniej zgodnie z punktem widzenia tego odbiorcy. A może ty też nie wiesz wszystkiego?
  • poczekać, odczekać, przeczekać i wstrzelić się jeszcze raz w zsynchronizowaną czasoprzestrzeń – czasem to nie jest wina nadajnika, że przekaz nie dociera, tylko odbiornik musi być dostrojony odpowiednio

Te opcje (niewykluczjące się), można łączyć i dawkować w różny sposób. Pamiętaj, że to ty jesteś odpowiedzialny za to co mówisz, a słowa jak strzały, raz wypowiedziane, lecą gdzieś, często wyrządzając szkody…

Tak czy inaczej, jak powiedział Dalajlama, mówiąc wyrażasz to co już wiesz, natomiast słuchając możesz dowiedzieć się nowych rzeczy. O świecie, innych i o sobie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *