Tytuł jest poprawny – nie zbiegowie a zbiegi. Chodzi o to jak odnieść to jak się zbiega z góry do życia codziennego. A mianowicie chodzi o to, że musisz się rozlzuźnić i przebierać nogami tak szybko jak na to pozwala sytuacja. Bez spięcia zbędnych mięśni. Bardzo delikatnie i musisz również stawiać stopy, tak by praktycznie muskały podłoże, unikając poślizgów i przesuwania się kamieni. ręce lekko na zewnątrz, tak by łapać równowagę i balans wewnętrzny, wzrok skierowany na drogę, na 10 sekund naprzód. Nie możesz patrzeć pod nogi!!! Musisz automatycznie obliczać trajektorię swojego ruchu, o czym pisaliśmy już kilka odcinków temu.
Żeby to wszystko osiągnąć musisz trenować, ćwiczyć mięśnie, wzmacniać stawy, uodparniać układ nerwowy i koncentrację. I musisz praktykować zbiegi i podejścia. koniecznie. W różnych warunkach by nic Cię nie mogło zaskoczyć. I ostatnia rzecz – Musisz Mieć Z Tego Radochę!!! Jeśli się w to nie wkręcisz, to będzie ci o wiele trudniej osiągnąć zadowalające efekty.
A jak to odnieść do życia codziennego i do tego jak masz działać w wielu sytuacjach?
A to już sam sobie pomyśl i odpowiedz
