La la la…. Czasem chcę śpiewać. Głośno, radośnie, melodyjnie i rytmicznie.
Wtedy kiedy czuję, że to co robię ma jakiś sens dla mnie. Czasem objawia się to bezpośrednio i wiem, kto, co, dlaczego i po co, a czasem muszę sobie to przetłumaczyć. Kiedyś było jakoś inaczej, wszystko było białe albo czarne i można to było sobie jakoś poukładać na szybko. Teraz, kiedy przetarło się parę szlaków, przerzuciło trochę ciężarów i przerobiło wiele zadań, które nie raz okazały się zbyteczne, pytań może pojawiać się więcej. Naturalnie pojawia się zwątpienie, podejrzliwość i czasem chęć odpuszczenia.
Kuszące jest to, że można nie robić nic, a czas upłynie, świat się nie zawali, a inni jakoś sobie poradzą, lepiej czy gorzej…..
Pytanie, które sobie często wtedy stawiam, jest takie:
Czy Ty gościu, naprawdę chcesz pozwolić by Cię to ominęło?
I na takie pytanie sam sobie muszę odpowiedzieć… Kiedyś było prościej, nagroda była bardziej kusząca – „to pierwsze coś” co było Ci dane. Teraz tych pierwszych, nieznanych odczuć jest pozornie mniej, bo mam odniesienie do przeszłości, organizm wie, że każda premia wymaga wysiłku i poświęcenia, ale pomimo tego, że może wydawać się podobne, to okazuje się na później, że jest inaczej. Trudniej, ale lepiej, widać zupełnie inne szczegóły i wrażenia są jakby pełniejsze, uzupełniają raczej poprzednie niż je powielają.
Nie sztuką jest wygrywać ze słabszymi, sztuką jest ciągle się mobilizować i znajdować nowe punkty zaczepienia na codziennej ścieżce prowadzącej do pokonania własnego „niechciejstwa”, pomimo swoich własnych wad i wrażenia, że wszystko już było.
Widziałem do tej pory dokładnie tyle ile było mi dane zaznać i zobaczyć. Śmiem twierdzić, że to jeszcze za mało by spocząć na laurach, wszystko wydaje się dopiero zaczynać a za zakrętem pojawia się kolejna prosta….
I właśnie wtedy trzeba śpiewać i się cieszyć. Bo oznacza to tyle, że to jeszcze nie koniec…. i wszystko właśnie się dzieje. Tu i teraz. Im dalej w las, tym więcej drzew i to bardzo dobrze się składa, bo oznacza to tyle, że jeszcze jest po co to wszystko robić.
