#059 – Piwo bezalkoholowe

Piwo bezalkoholowe uratowało mi życie. Wiem – mówią „Picie piwa bezalkoholowego to jak umawianie się z prostytutką na przytulanie”. Może i tak, ale często lepiej się przytulić codziennie bez przykrych konsekwencji :-). A tych z piwem bezalkoholowym raczej nie ma. Z tego co przetestowałem ma same zalety: Ma bardzo mało kalorii – 26kcal / 100ml … Czytaj dalej „#059 – Piwo bezalkoholowe”

piwo_bezalkoholowe

Piwo bezalkoholowe uratowało mi życie.

Wiem – mówią „Picie piwa bezalkoholowego to jak umawianie się z prostytutką na przytulanie”. Może i tak, ale często lepiej się przytulić codziennie bez przykrych konsekwencji :-). A tych z piwem bezalkoholowym raczej nie ma.

Z tego co przetestowałem ma same zalety:

  1. Ma bardzo mało kalorii – 26kcal / 100ml
  2. Jest najlepszym i tanim izotonikiem 🙂 tak czytałem – nie drążę dalej – wierzę w to
  3. Smakuje znośnie – to kwestia przyzwyczajenia
  4. NIE JEST SŁODKIE – po kilku tygodniach picia bezalkoholowego – poczujesz jakie zwykle piwo jest słodkie i gorzkie jednocześnie
  5. Możesz po wypiciu dwóch browarów na legalu prowadzić pojazd
  6. Praktycznie nie ma alkoholu – TAK to jest plus – zapamiętaj to sobie. Nie da się nim upić 🙂

Wiem niektórzy powiedzą – ale po co pić piwo bezalkoholowe – jak się nie można nim upić?

Dla mnie odpowiedź jest prosta – piję piwo bo lubię piwo, jego smak, trzask otwieranej puszki, otwieranie butelki, nalewanie z pianą do szklanki i pierwszy łyk zimnego piwa. Po prostu chwila relaksu oczywiście najlepiej po ciężkim treningu.

A jak chcę się upić to idę na spotkanie ze znajomymi i piję normalne piwo albo coś innego.

W domu, bez okazji – piję piwo bezalkoholowe bo jest zdrowsze od słodkich napojów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *