Kolejny tydzień minął.
Jest coraz lepiej, chodzę codziennie i spaceruję.
Czasu niby powinno być więcej na wszystko, a jednak tak się nie dzieje.
Jedyne na co można narzekać to POTĘŻNY ból w lędźwiach, kilka dni mnie trzymało, weekend praktycznie cały przespałem.
Ale na szczęście dzięki zabiegom mojej żony oraz próbom rozciągnięcia i relaksacji – temat jest póki co zażegnany.
Ten rok jest coraz lepszy, a tak niewinnie się rozpoczął …
