Czasem się przyłapuję, ma tym, że myślę negatywnie…. Co zrobić, muszę te myśli odganiać 😉
Czasem łatwo zgonić niepowodzenia na innych – na współpracowników, polityków, środowisko i takie tam wymówki …. Bardzo łatwo znaleźć jakieś słabe wytłumaczenie i zgonić na coś wszystko.
Człowieku – mówię do siebie – po to są przeszkody by je pokonywać. Czasem nawet chce się płakać. Siąść i płakać. I tak najłatwiej. Załamać się usiąść po drodze i patrzeć na wiatr.
Weź się w garść. W końcu to tylko życie. Jest duża szansa, że spotka cię coś miłego – nie musi to być wcale jakaś wielka rzecz. MOże np. unikniesz śmierci, czy poważnych obrażeń…. 🙂 Zawsze może być gorzej, zawsze, zawsze. Pamiętaj o tym. Jesteś twardzielem.
