Jest śmiesznie, jest ciekawie, jest mega fajnie.
Kiedyś wpadły mi w oko, na jakiejś stronie książki Beaty Pawlikowskiej. Te o podświadomości, szczęściu i tak dalej…… ale nie zebrałem się żeby je kupić. To było kilka lat temu. A teraz co? Moja córka wygrała jedną z tych książek w konkursie recytatorskim i dała mi do przeczytania, bo to książka w „moim stylu” podobno:
I wiecie co? Przeczytałem ją w dwa wieczory, może za szybko na razie, ale na pewno teraz przeczytam pozostałe. I będę robił te ćwiczenia, ba niektóre z nich już robiłem do tej pory, nie wiedząc o tym nawet.
Po prostu tu są opisane rzeczy nieoczywiste, rzeczy do których trzeba dotrzeć i je zrozumieć. Rzeczy banalne i proste – bardzo ludzkie.
Książka trafiła do mnie, może dobrze, że dopiero teraz, bo teraz czuję że jestem gotowy dalej zmieniać moje życie i żyć w zgodzie ze sobą, niezależnie od tego kim tak naprawdę jestem. Jestem sobą i tak prawdopodobnie zostanie….
Polecam ją wam z czystym sumieniem, ale uwaga – tak jak piszę – to Ty musisz nad sobą pracować i zmiany będą kosztować Cię dużo wysiłku. Zmieniaj swoje filtry (tabliczki), wbrew głosowi wewnętrznemu (podświadomości) – TAK to działa!!!! Tak to na prawdę działa. Musisz tylko zobaczyć coś więcej niż własne osobiste podwórko. Musisz działać, odrzucić zbędny balast, robić co dobre dla Ciebie i cieszyć się tym co masz.
