Ciężko jest zachować optymizm, kiedy zewsząd widzisz coś co cię niepokoi. Coś cię martwi i trapi. Coś ci nie wyszło, coś zawaliłeś. Chcesz się podnieść, coś zrobić, a tu nagle cyk w plecy cios. Małpa na plecy ci wskakuje i dusi do ziemi. No cóż, pora przykucnąć i zebrać się w sobie. Wszystko co powiesz i zrobisz – może być użyte przeciwko tobie, zatem musisz dostosować to co robisz, do tego co chcesz osiągnąć. np. jeśli jesteś w bagnie – nie wykonuj zbyt gwałtownych ruchów, jeśli atakuje cię stado os, raczej nie stój w miejscu itp. itd. Nie zawsze mocniej, szybciej znaczy lepiej. Nie zawsze zrobienie porządku załatwi sprawę, czasem musisz się nauczyć żyć w bałaganie i chaosie, choć to ciężkie, trudne i niesamowicie skomplikowane. Czasem po prostu musisz zacząć coś robić i pomału to wyprostować i naprawić. Pytanie tylko jakie są twoje priorytety? Bo tylko na nie znajdziesz czas. Twój czas to twoje priorytety. Optymizm sam przyjdzie. Musisz tylko chcieć.
