Czasem się mówi – nie czyń drugiemu co tobie niemiłe. Zrobiłeś coś złego temu, zrobiłeś tamtemu. To prawda i święta prawda. Pomyśl tylko jeszcze o jednym – może jednak nie zrobiłeś czegoś komuś? I to jest jeszcze większa krzywda? O grzechu zaniechania mało się mówi. A jest przypadków takich wiele dookoła nas. Znieczulica, udawanie, że nic się nie dzieje. Ciche przyzwolenie na rzeczy, których nie powinno nigdy być. Pomyśl o tym zanim nie zrobisz czegoś co może przynieść ze sobą więcej szkody niż pożytku. Może cisza i milczenie jest złotem, ale zauważ, że nie wszystko złoto co się świeci. Być czy mieć? Może lepiej czasem zagryźć zęby i zrobić coś co może nie jest najprzyjemniejsze dla ciebie? Tylko po to by kogoś uratować? Może w ten sposób też będziesz mógł uratować siebie?
Nie zawsze to co wygodniejsze i łatwiejsze dla Ciebie teraz jest lepsze. Może czasem musisz coś zrobić. A jeśli tego nie zrobisz – cóż – wybór należy do ciebie. Nie miej jednak pretensji, że czegoś nie zrobiłeś i nie ma efektów których byś oczekiwał.
