Nie szukaj sobie problemów na siłę. Szukaj rozwiązań tych problemów, które już masz. Przełam stres. Pomyśl. Znajdź chwilę tylko na to by zająć się tylko tym. Zapisz pomysły. WSZYSTKIE. Te głupie i nierealne też. Zawsze możesz je później wyrzucić czy coś. Ważne żeby zaangażować do tego podświadomość. Myśl pozytywnie, niweluj zagrożenia, szacuj wagę ryzyka oraz prawdopodobieństwo jego wystąpienia. Może czasem nie jest tak źle jak ci się wydaje, a stres po prostu blokuje te pokłady energii, które umożliwią zrealizowanie celu? Nie skupiaj się za bardzo tym czego nie zrobiłeś a powinieneś był, a raczej na tym co realnie jeszcze możesz zrobić, jak jest coraz mniej czasu, ale tak by polepszyć, a nie pogorszyć.
Odetchnij, rozejrzyj się, wokół też są ludzie. Tacy jak ty. Fajni. Mili.
A jeśli tacy ludzie cię nie otaczają i źle ci z tym – to zmień towarzystwo.
Prawda jest taka, że to nie problem cię przytłacza tylko to, jak ty ten problem odbierasz i jak o nim myślisz. Więc głowa do góry. Skup się i rób jedną rzecz na raz. Niektóre sprawy muszą poczekać na swoją kolej.
