
Już późno dzisiaj. Prawie zapomniałem, ze trzeba coś napisać, ale jeszcze zdążyłem.
Dzisiaj parę zdań o cyklach dobra i złą w życiu. W życiu wszystko jest cykliczne, szczęście radości, smutki, tragedie. Bardzo trudno pogodzić się szczególnie z tymi mniej wesołymi i przyjemnymi jego częściami. Wiem coś o tym z autopsji i jak tylko nabiorę trochę ogłady literackiej, nie omieszkam podzielić się z wami moją historią w większych szczegółach i opiszę jak sobie z tym poradziłem – jeśli jesteście zainteresowani -oczywiście piszcie – komentarze – będę wiedział co z tym zrobić.
C.S. Lewis świetnie opisuje to w swojej książce „Listy młodego diabła do starego”. Jeśli macie wolny wieczór to polecam tę pozycję.
Generalnie w życiu tak jest – raz jest dobrze a raz źle. Wiem, czasem pewne sytuacje wydają się bez wyjścia, czasem jest tak ciężko jak nigdy dotąd, ale naprawdę – zaufaj mi – wiele osób przed nami przeżyło swoje życie od początku do końca. Zatem niezależnie jak jest źle – pamiętaj – może być zawsze gorzej, ale może być też lepiej.
Wiem, wiem, nie przeżyłem wszystkiego, nie doświadczyłem tylu tragedii co inni. Tak to prawda, ale z drugiej strony, także Ci którzy doświadczyli zła, przemocy, chorób, wojen i innych trudnych spraw – potrafili w tym swoim cierpieniu odnaleźć siebie, swój cel oraz człowieczeństwo – swoje i innych. Z tym jest trochę tak jak z błędami – uczymy się na tym czegoś nowego. Przecież zawsze coś możesz zmienić, coś możesz zrobić. A może wystarczy tylko zmienić trochę punkt widzenia? A może wystarczy najpierw zaakceptować potrzebę zmian? To jest wyzwanie – to jest trud, który musisz się nauczać przezwyciężać każdego dnia – a wtedy będziesz mógł dostrzec te dobre chwile w życiu, dla których przecież żyjemy.
