
Każdego dnia – staraj się zrobić coś czego nie do końca lubisz. W moim przypadku są to np.: zmywanie, sprzątanie, zakupy, dodatkowy trening z gramatyki, (ha ha – chodzenie do pracy) itp. itd. ………..
Te zadania, choć czasem ciężkie i nie należące do przyjemności, pozwalają Ci pracować nad sobą. Oczywiście początkowo dawkuj sobie te „przyjemności” w małych porcjach, stopniowo je zwiększając. Staraj się dostrzec w nich odrobinę przyjemności – staraj się je też optymalizować, tak aby następnym razem wykonać tę ciężką pracę lepiej a jeśli się da bez obniżenia wymaganej jakości – także szybciej. Pamiętaj, że nie musisz być perfekcyjny, ale dąż do zachowania zdrowego rozsądku i niezbędnego minimum.
Nie zapomnij też o nagrodzie (oczywiście adekwatnej do włożonej pracy).
Jeśli będziesz to praktykować systematycznie, często i z odpowiednim nastawieniem psychicznym (pamiętaj – to nie kara – to jest dla Ciebie szansa, żeby być lepszym człowiekiem) – zobaczysz, że życiowe przeszkody staną się odrobinę mniejsze i łatwiejsze do pokonania.
Nie czekaj – zmień swoje nastawienie – to nie Kary – to Wyzwania…. Czerp z nich coś dla siebie.
