Wszędzie mówią i piszą – „Możesz być kim tylko chcesz. Jesteś panem swojego losu!”
Cóż ma smutną wiadomość – niestety tak do końca nie jest. Jesteś jaki jesteś. Możesz manewrować w pewnym zakresie – to jasne. Co więcej – możesz ten zakres w pewnym stopniu zmieniać, ale nie oszukujmy się – nie wszystko jest dla Ciebie dostępne.
Oczywiście nie przesadzaj – MOŻESZ BYĆ SZCZĘŚLIWY. Możesz robić takie rzeczy o jakich się filozofom nie śniło i możesz dużo więcej niż Ci się wydaje. Ale nie możesz wszystkiego. Grunt, to znaleźć granicę Twoich możliwości – wszelkich możliwości – fizycznych, psychicznych, moralnych, mentalnych – wyznaczyć ją i przemyśleć.
Później wystarczy tylko w wyobraźni tę granicę przesunąć delikatnie, myśląc o korzyściach, jakie Ci to przyniesie……. Przesunąć odrobinę. To pierwsze zadanie – wyobraź to sobie jak będziesz wtedy wyglądać – co robić…. To ważne – musisz to sobie wyobrazić. Później musisz to zapisać – to jest już trudniejsza rzecz. Większość z nas nie lubi zapisywać takich rzeczy. Uważa to za zbyteczne, niepotrzebne, bez sensu. A podobno jest w tym jakaś moc – pisanie (odręczne) podobno sprawia, ze bardziej skupiamy się na wykonaniu zadania – wykonania poprzedzonego planem działania. Później działaj jakoś – lepiej, gorzej, ale działaj…. Rozszerzaj granice, jak już osiągniesz jedną rzecz – przechodź do kolejnej kompetencji. – i tak w kółko. Po troszku, po kroczku.
Zaraz powiesz – a Ty co? A Ty jak? A gdzie Twój sukces? Dlaczego tak piszesz i sam tak nie robisz?
Właśnie, że robię. Dużo różnych rzeczy. Jedne wychodzą lepiej, inne gorzej. Jeszcze inne walą się w gruzach. Ale jedno jest pewne -pomimo tego, że nie mogę wszystkiego – mogę dużo więcej niż mi się wydaje….
Dlatego jestem tutaj. Dlatego piszę te słowa. Dlatego cieszę się ze swojego nieskończonego szczęścia. A jeśli myślisz, że jest Ci źle – to cóż…. Najwyższa pora to zmienić. Nikt za Ciebie tego nie zrobi. WYBÓR i DZIAŁANIE są po Twojej stronie.
