Przewrotne pytanie – i nie da się oczywiście na nie jednoznacznie i bez wahania odpowiedzieć.
Przykład pytania testowego (tylko jedna odpowiedź jest dobra):
Biegniesz i biegniesz, przebiegłeś już 9,5 km. Czujesz w prawym bucie lekko doskwierający kamyczek….. co robisz:
a) biegniesz dalej nie zważając na nic – uwieranie da się przecież przeżyć
b) zatrzymujesz się wyjmujesz kamyczek i niezwłocznie biegniesz dalej
c) zatrzymujesz się wyjmujesz kamyczek, zjadasz batona, uzupełniasz płyny i ruszasz pomału dalej
d) zatrzymujesz się wyjmujesz kamyczek, rozciągasz się trochę, rozglądasz po okolicy i jest w sumie fajny powód do odpoczynku
Wszystko zależy od tego co robisz, gdzie jesteś i co chcesz uzyskać.
Jeśli lecisz na 10 km na życiówkę z extra czasem to jedno, jeśli biegniesz maraton to co innego, jeśli biegniesz bieg górski na 170 km to też coś innego, a jeśli wyszedłeś pobiegać z psem to jeszcze inna historia…
Więc kiedykolwiek, gdziekolwiek, cokolwiek masz zrobić lub znieść coś co Ci nie odpowiada, zadaj sobie pytanie o cel.
NIE MUSISZ SIĘ MĘCZYĆ BEZ POTRZEBY albo MUSISZ SIĘ MĘCZYĆ BY UZYSKAĆ WYMARZONY CEL.
