Liczy się „timing”. Jeśli ćwiczysz sztuki walki – już wiesz o czym mówię.
Musisz być gotowy spiąć pośladki w każdej chwili, by podjąć natychmiastowe działanie. By odrzucić negatywne myśli, zagłuszyć głos wewnętrzny, odrzucić strach i spojrzeć z odwagą na teraźniejszość.
Najłatwiej jest nie zrobić niczego i czekać co się stanie. Później, o ile to przeżyjesz – można zgonić, że coś nie wyszło, na wszystko i na każdego … A życie jest trochę jak gra komputerowa, ale tym się od większości gier różni – że w dużej części przypadków – nie ma możliwości „SAVE” i poprawienia danego fragmentu bez żadnych konsekwencji. Reszta w zasadzie jest jak w grach. Tylko nie zapominaj, że to Ty jesteś bohaterem tej gry, nikt inny. Nikt w Twoim życiu nie jest ważniejszy od Ciebie i tylko Ty powinieneś być swoim scenarzystą, reżyserem, trenerem a co najważniejsze głównym graczem – 24h dziennie, 7 dni w tygodniu, 365 lub nawet 366dni w roku ….. Od początku do końca.
Nie jest tak źle – jest mnóstwo podpowiedzi jak żyć. Dookoła. Wszędzie. Teraz to widzę. Są tysiące ludzi, ba miliony ludzi – którzy odkryli szczęście i co więcej opisali to nawet w książkach. Wystarczy sięgnąć po nie, przeczytać, pomyśleć.. dotąd było łatwo (ha ha – histeryczny chichot, przyp. autora), zaplanować, być gotowym do działania i DZIAŁAĆ. Działać w odpowiednim momencie. TERAZ.
Pamiętaj – musisz być gotowy na działanie w każdym momencie. Musisz robić właściwe rzeczy, nawet pomimo przeciwności, strachu, wątpliwości.
Sens tego trudno mi w tej chwili opisać. Nie chodzi o to, że zawsze się uda, nie chodzi o to, że sukcesy będą spektakularne, widoczne od razu, czy wszyscy będą ci nagle gratulować. O nie. Chodzi o to, żebyś ty sam zauważył ten sens, potrafił się zmobilizować, żebyś mógł się ruszyć i zerwać trzymające Cię więzy i zrzucić betonowe buty. Twoja reakcja, podjęcie odpowiedzialności i podjęcie działania są kluczowe.
I nie żałuj niczego. łatwo popaść w jakąś taką melancholię i gdybać o przeszłości – co by było gdybym wtedy zrobił to czy tamto i by było siamto i owamto. Owszem – retrospekcja jest ważna – poprzez pryzmat przyszłości – ma Cię zmobilizować do działania, do skrócenia czasu reakcji, do mimowolnego podejmowania trafnych i szybkich decyzji – zanim włączy się komplikator – spowalniator.
W życiu są różne tryby – trening, walka, panika, ucieczka, relaks, sjesta i fiesta.
W każdym z nich liczy się trochę co innego. Ważne jest żebyś w trybie trening – mógł się nauczyć wszystkiego co jest potrzebne w innych trybach. I potrafił zmieniać te tryby świadomie – tak by były dostosowane do Twoich aktualnych potrzeb i otaczających Cię okoliczności, żebyś świadomie mógł je przełączać – panować nad nimi i co najważniejsze mógł cieszyć się tym co masz teraz. Tutaj. Światem, ludźmi a przede wszystkim sobą. Jesteś najwspanialszą istotą na Ziemi, ale nie zapominaj że takich istot są miliardy – i one też są równie wspaniałe. Czy to nie jest piękne? Czy to nie jest wystarczające potwierdzenie na to, że świat jest wspaniały? Pomóż sobie kreować swoją rzeczywistość, a pomożesz i sobie i innym. Podziękuj sobie za odwagę, że możesz kierować swoim życiem, pomimo wszystko. Zauważ moment, podejmij działanie. Sama myśl nie wystarczy – od myśli się zaczyna, ale nie można na niej poprzestać.
I działaj kiedy poczujesz taką potrzebę – obudziłem się właśnie i poczułem że muszę to wszystko napisać. Sobie, dzieciom, znajomym, nieznajomym. jest 3.30 AM 🙂 Jestem szczęśliwy 🙂 (przepraszam za emotikonki ale nie mogłem się powstrzymać by je tu wstawić)
