Podobno mówią, na mieście, ze parę osób czyta tego bloga.
Bardzo się z tego cieszę i daje mi to motywację, do tego żeby coś tu czasem napisać. Nie jest to łatwe, bo łatwo się powtarzać, łatwo też napisać sprzeczne informacje, ale może to dobrze, bo nasz rozum zawsze szuka czegoś na potwierdzenie swojej tezy, więc skoro tutaj będą rozbieżne wpisy to każdy, zawsze znajdzie coś dla siebie. Nie wiem też czy spełniam normy – gdzieś, na jakimś blogu wyczytałem, że artykuł powinien mieć 300 słów co najmniej, jakaś musi bzdura. Ja staram się na odwrót. Dla mnie Sztuką jest napisanie SMS czy krótkiego zdania – które oddaje sens czegoś, daje odpowiedzi na różne pytania, nie rodząc przy tym – niepotrzebnych, zbędnych wątpliwości. Owszem wpisie blog to już coś innego. Po każdym powinny rodzić się pytania, powinny się rodzić wątpliwości, czy to na pewno tak? Czy na pewno autor ma do końca rację? Ma być niedosyt, oczekiwanie, chęć poznania i głód wiedzy.
Jeśli rodzą się te pytania – to dobrze. To znak, że warto. Trzeba coś robić żeby nie dać się zwariować. Ot tak, żeby było fajnie i żeby było co powspominać.
