A co jeśli ktoś ci bliski powie ci, że się do niczego nie nadajesz? Cóż zdarza się to czasem, a co gorsza może się zdarzyć, że inne zdarzenia zdają się potwierdzać to twierdzenie. Może się zdarzyć, nawet, że w danym przypadku coś zrobiłeś, bądź nie zrobiłeś, tak jak trzeba. Pamiętaj wtedy o tym, że czasem ludzie mówią rzeczy w emocjach i do tego przez pryzmat siebie i swojego punktu widzenia. Pamiętaj także, by eliminować ze swojego języka słowa: nigdy, każdy, wszyscy, zawsze, nikt…. Bądź na nie uczulony, bo zazwyczaj wtedy gdy się pojawią, powieje chłodem.
Wracając do tego -czy naprawdę się nie nadajesz? Jesteś dupkiem i w ogóle? Cóż – trudno ocenić – może rzeczywiście w danej chwili coś zchrzaniłeś, może nawet ciągnie się to dłużej niż myślałeś? Pytanie tylko co zrobisz dalej? Będziesz to kontynuować i brnąć w to bagno? Masz w tym cel? A może coś zmienić? A może to prowokacja i coś głębszego, innego niż myślisz? Możliwości są tysiące. Bez spokojnych negocjacji, określenia celów i priorytetów – nie ruszy się dalej w skuteczna podróż. Zatem, nie trać spokoju, skup się i na spokojnie wyjaśnij sytuację. Chyba, że chcesz być dupkiem, ale to już z własnej i nie przymuszonej woli- więc nie miej do nikogo pretensji.
