Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni – tak mówi znana wszystkim sentencja.
Czy aby na pewno? Moim zdaniem nie. Jedyne to co można wywnioskować, z tego, że coś Cię nie zabije – to to, że Cię faktycznie nie zabiło. Czy Cię wzmocni? Raczej to jest wątpliwa sprawa. Zatem podejmuj świadomie takie kroki i ryzyko, które Cię rzeczywiście wzmocnią, albo dadzą jakieś korzyści (nie koniecznie bezpośrednio Tobie) i bądź świadomy konsekwencji. Jeśli Cię coś nie zabije, to w sumie dobrze, pytanie tylko, co i kto na tym skorzysta? Nie można szargać na darmo zdrowiem i życiem, bez konkretnego i uzasadnionego powodu. Nawet swoim. Zatem myśl, myśl, planuj i działaj szybko, jeszcze szybciej.
