Mi korba odbija czasem. Wydaje mi się, że to już i że wystarczy, ale gdzie tam. Jeszcze i jeszcze chcę. Więcej i więcej. Ciągle mi mało. Jakbym nie zawsze chciał uczyć się na własnych przeżyciach. Albo jakbym nie pamiętał czego chciałem wcześniej. Hmmmmm….. tak działa nasz mózg – uzależnia się od pewnych rzeczy czy bodźców (nie wiem jeszcze nawet na jakiej zasadzie to działa) i ignoruje inne sygnały. Działa bardzo wybiórczo i często podświadomie i tłumaczy ci to wszystko tak, byś ze spokojem mógł oddać się niecnym czynnościom, z których już chciałeś zrezygnować. Ten głos wewnętrzny jest niezły, pamiętasz? Już o nim pisałem. Czasem jednak musisz mu ulec, a to po to żebyś nie zwariował. Dlatego ja pozwalam sobie na różne korby. Bo wiem, że mi to potrzebne do równowagi wewnętrznej. A korba? Czasem muszę zaszaleć, żeby mieć co wspominać. Może zostało mi już niewiele życia, więc w sumie co mi szkodzi 😉
#273 – korba
Mi korba odbija czasem. Wydaje mi się, że to już i że wystarczy, ale gdzie tam. Jeszcze i jeszcze chcę. Więcej i więcej. Ciągle mi mało. Jakbym nie zawsze chciał uczyć się na własnych przeżyciach. Albo jakbym nie pamiętał czego chciałem wcześniej. Hmmmmm….. tak działa nasz mózg – uzależnia się od pewnych rzeczy czy bodźców … Czytaj dalej „#273 – korba”
