Pora na porządki. Rzecz w tym, żeby nie porządkować wszystkiego jak leci i odkładać na jakieś miejsce, ale także żeby zredukować liczbę rzeczy, które są do uporządkowania. Redukcja i optymalizacja. Pogrupowanie na typy, ciągła aktualizacja i wiedza co gdzie jest.
Porządkowanie i sprzątanie, to wcale nie taka łatwa sprawa. Problem polega na tym, że wszystko się zmienia, a porządek nie jest czymś stałym. Uporządkowanie czegoś i zaprzestanie działań, nie wiąże się z tym, że to już koniec pracy. To jest dopiero początek. Osiągnięcie punktu wyjściowego. Tak więc nie możesz spocząć na laurach. Tutaj przygoda się dopiero zaczyna. Dopiero zaczyna się syzyfowa i nieskończona praca. Kaizen. Możesz oczywiście dążyć by dalej tę pracę redukować, ale nie możesz jej zaniechać w ogóle, jeśli chcesz utrzymać porządek.
