Miałeś czasem głupie pomysły? I je realizowałeś z premedytacją? No to ok. Znaczy się, ze rozważyłeś wszystkie za i przeciw, konsekwencje, zyski, zagrożenia, możliwe straty (nie tylko materialne, ale i wizerunkowe oraz moralne również). Zrobiłeś co chciałeś. Możesz ponieść za to konsekwencje (albo i nie).
Najgorsze jest to, jeśli narobisz głupot podświadomie, albo później zmienią się okoliczności i okaże się, że to co robiłeś jest już teraz niepoprawnie politycznie, religijnie lub moralnie, w szczególności na stanowisku, które np. chciałbyś objąć. Albo ktoś wyciągnie jak z rękawa przykłady twoich działań…..No cóż, takie jest życie, trzeba wziąć na klatę bagaż swoich doświadczeń! Dlatego nikt cię nie zwolni od myślenia i dbania o swoje własne sprawy. Cokolwiek byś nie robił, myślał i miał wielu doradców i kolegów, w chwili potknięcia możesz zostać sam. Jak palec. Jak samotny Gżdacz.
