Odgrzewany kotlet zdarza się każdemu. Zarówno profesjonalistom, amatorom, laikom, pijakom i innym. Wszystkim. Grunt, jak ze wszystkim, żeby mieć świadomość, że kotlet który zdarza się zbyt często, przestaje być atrakcyjny. Trzeba szukać i poszerzać swój repertuar i nie tkwić we własnym miękkim i cieplutkim sosiku. Czasem odgrzewanie kotleta jest też zamierzone, gdy chcesz np. zbić troszkę kasy na tym samym lub podobnym produkcie, tylko wtedy, żeby uniknąć niezadowolenia swoich klientów musisz albo trafić do nowej grupy, która nie wie, że kotlet jest odgrzewany, albo mieć pewność, że takie jest oczekiwanie twoich odbiorców, którzy być może boją się wielkich nowości i odgrzewany kotlet jest akurat w sam raz.
Np. małe dzieci (w sumie to nie tylko one) uwielbiają oglądać i słuchać te same historie, w kółko i w kółko, gdyż czują się bezpieczniej, kiedy wiedzą jak wszystko się potoczy, a przy okazji mogą zwrócić baczniejszą uwagę na to co się dzieje, dostrzec nowe szczegóły, zrozumieć motywy i przyczynki postępowań.
Zatem jeśli już zdecydujesz się na podanie odgrzanego kotleta – zastanów się co tak na prawdę chcesz osiągnąć i nie ściemniaj, że kotlet to nie kotlet. I w dodatku odgrzewany. I popracuj nad dodatkami i surówką….
