I nadszedł ten cykliczny dzień. Wigilia wigilii. W końcu dzień będzie dłuższy. Bardzo się cieszę, że znowu mogłem doczekać tej chwili i jestem wdzięczny za wszystkie możliwości dalszego rozwoju…. Jedynym problemem (znaczy się wyzwaniem 🙂 ) jest oczywiście chroniczny brak czasu na realizację wszystkich planów. Mój mankament (i pewnie nie tylko mój) to bardzo duże chęci, które nie są później poparte możliwościami realizacji może nie marzeń, a raczej zachcianek….. Brak skupienia na jednym czy dwóch tematach powoduje często, że ciężko zauważyć duży progres we wszystkich aspektach, nad którymi chciałbym pracować. Mam w planach zawsze dużo więcej niż później realizuję, wynika to z różnych aspektów, ale myślę, że jednym z nich jest też założenie, że nie wszystko da się zrealizować niestety.
Z drugiej strony lepiej mieć w zanadrzu projekty, po które sięgnąć kiedy te z wyższymi priorytetami pójdą łatwiej niż nam się zdawało.
Teraz jest taki czas, że wszyscy zwalniają, starają się odpocząć, ja planuję ten czas wykorzystać w przerwach między odpoczynkiem, na podgonienie właśnie takich rzeczy, na które nigdy nie starcza czasu, sił i chęci.
Powodzenia i miłego leniuchowania.
