Kolejna zima nadciąga. Parę kilogramów człowiek złapał i próbuje to zgonić na różne rzeczy i okoliczności. A to święta, a to wiek, a to że to coś tam, nerwy, stres, rzucenie palenia, picia….. Pełno możliwości do szukania wymówek. Pora się w porę opamiętać i wziąć za siebie ot tak normalnie, powolutku – bo zbyt wiele zmian się na raz nie uda. I trzeba wiele cierpliwości do siebie. Tego czasem brak. Cierpliwości, sumienności i twardszej ręki. Nie możesz sobie pobłażać. Nie możesz dać sobie wejść sobie na głowę. Zrób plan i zacznij go realizować. To nic, że inni mają gorzej, że i tak jesteś lepszy czy gorszy. Że mas z łatwiej czy trudniej, że geny i wychowanie.
Nie porównuj się z innymi. Porównaj się ze sobą. Masz być najlepszą możliwą wersją siebie. To wystarczy.
